Tajemnicza BOKKA zagrała koncert w poznańskim klubie Eskulap. Relacja Kacpra Rogalewskiego

Minął tydzień od kiedy miałem niesamowity zaszczyt posłuchać poznańskiego koncertu BOKKI czyli ekstraklasy polskiej elektroniki. Choć emocje zdążyły opaść wciąż jestem zachwycony poziomem występów tego zespołu. Ich koncerty były, jest i będą prawdziwą ucztą dla każdego fana muzyki.

Pisząc o występach BOKKI nie można zapomnieć o charakterystycznym dla nich kamuflażu scenicznym. Można by pomyśleć, że to tylko jakieś  ubarwienie do ich twórczości. Jednak idea nie ujawniania swoich twarzy spełnia swoje zadanie w każdym calu. Będąc na koncercie tego zespołu uświadomiłem sobie, jak bardzo niepotrzebna jest nam wiedza, kto dokładnie tworzy ten projekt. Idąc zgodnie z zamiarem BOKKI uznałem, że muzyka mówi sama za siebie. Nie liczy się kto stoi za tymi instrumentami i mikrofonami. Można by przypuszczać że przez to BOKKA nie jest w stanie zbudować intymnej relacji z publicznością. Bynajmniej. Abstrahując od faktu, iż muzycy nie przemawiają do publiczności mają oni świetny kontakt z fanami. Wszystko dzięki specjalnie przygotowanym komunikatom na telebimie.

Dla wszystkich tych, którzy chcą wybrać się na koncert BOKKI mam pewną radę. Wchodząc do sali koncertowej zapomnijcie o utworach, które wcześniej przesłuchaliście. Świetnie przygotowane aranżacje dodają nowego życia starszym utworom. Mnie najbardziej rozkochała w sobie koncertowa wersja Town of Strangers, która zmieniona diametralnie brzmiała perfekcyjnie. Więcej zdradzać nie będę, bo nie chce psuć radości z odbioru występu.

Na oklaski zasługuje także wizualna strona koncertu tego młodego zespołu. Na przygotowanym telebimie wyświetlano zabierające dech w piersiach wizualizacje. Wszystkie obrazy były szalenie dokładnie skoordynowane z muzyką. Spowodowało to, że koncert nie tylko był przyjemny dla ucha, ale i dla oka. Widać było jak ciężką pracę włożono w każdy ruch na ekranie.

Ucieszył mnie widok tak licznie zgromadzonej publiczności. Cieszę się, że w dzisiejszych czasach tak silnie kibicujemy naszym rodowym muzykom. W pozytywnym sensie, zdziwił mnie rozstrzał wiekowy wśród publiczności. Od silnej reprezentacji młodzieży, po pokaźną grupę osób w kwiecie wieku. Wszyscy bawili się świetnie co przyczyniło się do oszałamiającej atmosfery. Każdy, kto sobotniego wieczoru wpadł do Eskulapu, wspólnie potańczył z zespołem BOKKA.

Kiedy już wychodziłem z poznańskiego klubu pomyślałem o jednym – możemy być dumni. Ten zespół to nasz wymarzony towar eksportowy. Choć nie znamy ich prawdziwych obliczy to wiem, że są to wybitni muzycy. Każde ich wydawnictwo jest inteligentnie dopracowane, a koncerty po prostu porywają tłumy. Wierzę, że poziom, który reprezentuje zespół BOKKA to światowa klasa. Ja jeszcze długo będę wspominać ten jesienny sobotni wieczór w klubie Eskulap.

Czytaj również