Ponad miesiąc minął od premiery drugiego studyjnego krążka Dawida Podsiadło. W zaledwie 26 dni album Annoyance and Disappointment osiągnął statut Złotej Płyty. Z okazji jej wydania 9 grudnia w warszawskim klubie Palladium Dawid Podsiadło debiutował na żywo z nowym materiałem. To było moje pierwsze muzyczne spotkanie z młodym artystą. Oczekiwałem zaskoczenia, ciekawych aranżacji, świetnego wokalu. Czy moje założenia zostały spełnione? Zapraszam do zapoznania się z relacją z tego wydarzenia.
Niezwykle charyzmatyczna postać na polskiej scenie muzycznej. Ma zaledwie 22 lata i dwa krążki w swojej dyskografii. Z okazji premiery albumu Annoyance and Disappointment w warszawskim klubie muzycznym odbył się pierwszy koncert prezentujący nowy materiał. Ogromne zainteresowanie tym wydarzeniem spowodowało, że dostępnych biletów dawno już nie było. Planowo miał to być jedyny koncert w tym roku, jednak z powodu liczby chętnych, 19 grudnia Dawid ponownie zaśpiewa w Palladium. Szczęście mają ci, którzy zdecydowali się kupić bilety, ponieważ wejściówki znów szybko zostały wyprzedane.

Wszystkim, którzy spotkanie z Dawidem mają dopiero przed sobą szczerze zazdroszczę. Koncert wywarł na mnie ogromne wrażenie i z wielką chęcią poszedłbym i posłuchał go jeszcze raz. A było czego posłuchać. Co do wokalu Dawida chyba nikt nie ma wątpliwości, że chłopak dysponuje dojrzałym głosem, który na żywo brzmi świetnie i oddaje jego wrażliwość. Poznałem go tak jak inni, jako chłopaka z X Factora, który był na tyle dobry, że pokonał konkurencję i zwyciężył. Jednak prawdziwą popularność zapewnił mu debiutancki krążek. Na premierowym koncercie nie zabrakło utworów z pierwszej płyty. Były: No, Elephant oraz Powiedz mi, że nie chcesz. Czym byłby koncert bez utworu Trójkąty i kwadraty? Oczywiście znalazł się i on na koncertowej setliście w nieco innej wersji zakończonej świetnym wykonaniem coveru zespołu Daft Punk – Get Lucky.
Głównym bohaterem tego koncertu oprócz Dawida był jego najnowszy album. Z wersji standardowej płyty Annoyance and Disappointment artysta zaśpiewał wszystkie kompozycje. Z edycji deluxe pojawiła się natomiast jedynie piosenka Project 19, znana z drugiej części klipu W Dobrą Stronę. Wraz z premierą krążka zapoznałem się dość dobrze z nowym materiałem. Jednak to, co wczoraj usłyszałem na żywo przeszło moje oczekiwania, powodując, że płytę odkryłem na nowo. Wszystko pod każdym aspektem było przemyślane i przygotowane perfekcyjnie. Z każdą kolejną piosenką był nowy efekt zaskoczenia. Było nie tylko rockowo czy popowo, ale również emocjonalnie. Jednak sukces tego koncertu to nie tylko instrumentarium i otoczka muzyczna. Na sukces złożyły się także doskonale wykorzystane światła oraz wizualizacje, które stworzyły ciekawy klimat dając dobry efekt. Jedynym małym minusem z mojej strony to brak w setliście utworu Nieznajomy, za którym osobiście bardzo przepadam. Gościnnie na scenie pojawili się między innymi brat Dawida, dwie zdolne dziewczyny świetnie grające na skrzypcach oraz producent płyty Bogdan Kondracki.
Tak jak wspomniałem na początku, najnowszy album Dawida Podsiadło w krótkim czasie osiągnął statut Złotej Płyty. Podczas premierowego koncertu zostało wręczone mu to wyróżnienie. Były podziękowania, kilka słów o każdym muzyku oraz wyczekiwane bisy, podczas których zabrzmiały piosenki End, Powiedz mi, że nie chcesz oraz ponownie W Dobrą Stronę.

Premierowy koncert Dawida Podsiadło został przyjęty bardzo dobrze przez zgromadzoną publiczność, która dzięki artyście świetnie się bawiła i myślę wybaczyła mu 20 minutowe opóźnienie rozpoczęcia. Były emocje, wzruszenia, ale przede wszystkim dobra muzyczna zabawa.
Polski rynek muzyczny przyjął Dawida na dobre. Chłopak z X Factora przeszedł długą drogę do miejsca, w którym się teraz znajduję. Z pełną odpowiedzialnością mogę go nazwać świadomym artystą, który muzycznie robi tak dobre rzeczy, że czekam na jego kolejne projekty.
Setlista koncertu:
- Intro
- Forest
- W Dobra Stronę
- Block
- Project 19
- Four Sticks
- Focus
- No
- Cashew/161644
- Bela
- Trojkąty i kwadraty & Get lucky
- Eight
- Elephant
- Pastempomat
- Byrd
- Where Did Your Love Go?
- Son of Analog
- End – bis
- Powiedz mi, że nie chcesz -bis
- W Dobrą Stronę -bis



