Wszystko co dobre, kiedyś musi się skończyć. Podobnie jest z festiwalem Colours of Ostrava 2015, który już powoli przechodzi do historii. Zobaczcie, jakie plany mamy na ostatni dzień imprezy.
Wszystko, co dobre kiedyś musi się skończyć. Nie bez powodu tym zdaniem zaczynam dzisiejszy tekst. Podsumowując ostatnie intensywne trzy dni pod względem muzycznym były dość fajne. Rysą na wczorajszym dniu był fałszywy alarm burzowy, dzięki któremu dalsze występy stanęły pod znakiem zapytania. Dzisiaj jednak prognoza ma nie być aż tak łaskawa, ale miejmy nadzieję, że to nie przeszkodzi nam w tym, by dobrze się bawić.
Zobaczcie dzisiejszy rozkład jazdy:
Na co się wybieramy:
- 17:45 – 18:45 Rodrigo y Gabriela (Ceska Sporitelna stage)
- 18:30 – 19:30 Sly & Robbie(Agrofelt Fresh stage)
- 22:45 – 23:45 MIKA (Ceska Sporitelna stage)
… a miedzy tymi godzinami pójdzie się na spontan i w tej chwili ciężko określić konkretnie, na którą scenę jeszcze się wybiorę, by podziwiać :) .


