Znacie ich z Must Be The Music. Zrobili tam wszystko, co się dało zrobić – wygrali. Jakiś czas temu zaprezentowali debiutancki album, a także wyruszyli w trasę koncertową. Sprawdźcie, co powiedzieli w wywiadzie dla nas.
O zespole
Besides zaczarował nas wszystkich swoją oryginalnością. Podobnie jak folkowy Klezmafour również gra na instrumentach, z wakatem wokalisty. Z tym, że muzyka, z którą obcuje zespół Besides jest mocniejsza. Być może ta wyjątkowość sprawiła, że panowie wygrali 8. edycję talent show Must Be The Music. Ale grupa nie jest nowicjuszem na rynku muzycznym, bowiem swoją działalność rozpoczęła w 2011 roku. Rok później Besides miał swój materiał, który zaczął promować, a w 2013 roku na półki sklepowe trafiło debiutanckie We Were So Wrong.
Zapraszam do lektury.
Wywiad
Beata Prętnicka: Skąd wzięła się nazwa zespołu?
Besides: Podobało nam brzmienie tego słowa, a także znaczenie, to co za nim idzie – coś poza, poza tym, spasowało nam to do naszej muzyki i jej charakteru – stąd zdecydowaliśmy się na taką nazwę.
Beata Prętnicka: Skąd w ogóle wziął się pomysł na udział w MBTM? Co Was skłoniło do takiej decyzji?
Besides: Od początku naszej działalności staraliśmy się grać dużo koncertów – uważamy tą aktywność za najważniejszą w życiu zespołu. Gdy tak graliśmy te pierwsze koncerty, niejednokrotnie w przypadkowych miejscach, zauważyliśmy, że muzyka podoba się bardzo różnym ludziom, w różnym wieku, o różnych zainteresowaniach. To nam dało wiarę w to, że ta muzyka ma w sobie potencjał, by dotrzeć do dużej grupy słuchaczy. A jak to zrobić? Wiadomo, trzeba grać koncerty i starać się promować różnymi kanałami. MBTM jest dla nas jedynym programem typu talent show, który w swej formule jest do zaakceptowania, muzyka jest w nim ważna. Stąd decyzja o tym, by się zdecydować… i udało się:)
Beata Prętnicka: Czy tworząc debiutancki album mieliście jakiś konkretny zamysł, jakąś koncepcję ?
Besides: Koncepcja była taka, żeby muzyka ruszała, wzbudzała emocje :) Żeby podobała się najpierw nam, żeby nie robić nic na siłę. To się udało – a czy rusza i wzbudza emocje? To sprawa indywidualna, ale chyba wygrana w TV show potwierdza to:)
Beata Prętnicka: Skąd czerpiecie inspiracje?
Besides: Z życia, z muzyki którą słuchamy, z otaczającego nas świata, z wyobraźni. Słuchamy bardzo wiele różnej gatunkowo muzyki, staramy się uczestniczyć w życiu kulturalnym, to z pewnością daje wiele bodźców do własnej twórczości.
Beata Prętnicka: Dlaczego zdecydowaliście się grać muzykę bez wokalisty?
Besides: Stwierdziliśmy, że na tym etapie naszej twórczości i życia, to jest dla nas najlepsza forma ekspresji:) Muzyka instrumentalna daje większą wolność interpretacji i tworzenia własnych światów, przeżywania emocji – podoba nam się tak !
Beata Prętnicka: Zakończyliście niedawno trasę „We Were So Wrong”. Jak wrażenia?
Besides: W sumie zagraliśmy 4 sezony z tą płytą, w tym dwa graliśmy support przed Tides From Nebula. Zagraliśmy pewnie około 70 koncertów w sumie , świetna przygoda. Najważniejsza dla nas pod względem spróbowania się jak to jest po wygranej w programie była ta ostatnia, wiosenna jej odsłona. Jesteśmy bardzo zadowoleni – ludzie interesują się tą muzyką, są z nami na koncertach, możemy przeżyć wiele fajnych, inspirujących spotkań i doznać wiele emocji. To jest to!
Beata Prętnicka: Jak myślicie – czy sukces w MBTM wykorzystaliście na 99%?
Besides: Nie mam pojęcia – nie wiem jak można to sprawdzić, zmierzyć, czy to w ogóle możliwe. Staraliśmy się po programie grać jak najwięcej, pokazać się w wielu miejscach na żywo, bo to jest najlepszy sposób obcowania z muzyką. Zaprzyjaźniliśmy się też z wytwórnią, która pomaga nam w dystrybucji płyty wydanej własnymi siłami. Pewnie można by to zrobić inaczej, lepiej, ale my chcieliśmy zachować to, co dla nas ważne, autentyczność, stąd nie wszystko co dobre dla innych, może być dobre dla nas.
Beata Prętnicka: Jaki przekaz macie dla swoich fanów?
Besides: hmm, pytanie na które nie potrafię chyba odpowiedzieć. Wydaję się, że nie mamy konkretnego przekazu, konkretnej narracji dla ludzi – po prostu posłuchajcie, otwórzcie się na to co w Was samych!
Beata Prętnicka: Czym dla Was jest muzyka?
Besides: Dla mnie muzyka jest codziennością – dużo słucham, gram, czasem bez sprzętu i konkretnych nagrań w mojej głowie ona rozbrzmiewa. To po prostu ważny element życia.
Beata Prętnicka: Wasza debiutancka płyta zaraz po MBTM rozeszła się jak ciepłe bułeczki. Jakieś plany wydawnicze na przyszłość?
Besides: Chcemy na jesień w tym roku wydać drugą płytę. To chyba najtrudniejszy okres w naszym zespołowym życiu:) Zrobić to po swojemu, zrobić dobrze i przeżyć test drugiej płyty:) Materiał tworzymy na bieżąco, teraz po trasie jest więcej czasu na to, mamy nadzieje, że się uda!
Beata Prętnicka: Czy możecie coś więcej powiedzieć na temat tego, co teraz tworzycie? Macie już jakąś koncepcję, jak to mniej więcej będzie wyglądało czy idziecie na spontan?
Besides: Idziemy na razie na spontan, aranżujemy luźne pomysły, zobaczymy co się z tego wykluje:)
Beata Prętnicka: Co robicie besides graniem w Besides?
Besides: Spędzamy czas z rodziną, wychowujemy dzieci, czasem realizujemy jakieś inne projekty zawodowe, na pewno teraz mniej jest czasu na wszystko, więc z pewnych mniej priorytetowych rzeczy po prostu trzeba zrezygnować.
Beata Prętnicka: W jakim przedziale gatunkowym się odnajdujecie, na jakiej gatunkowo półce postawilibyście swój album?
Besides: Na pewno szeroko pojęty rock instrumentalny, przestrzenny, dla tego typu muzyki stosuje się określenie post – rock, niemniej jest ono bardzo pojemne i można spotkać wiele różnych dźwięków w tej szufladce.
Beata Prętnicka: Bardzo dziękuję za rozmowę.
Besides: Dziękuję i pozdrawiam!




