Open’er to jeden największych festiwali odbywających się na naszym podwórku. Daje to szansę pokazania się szerokiej gamie młodych polskich artystów jak i wypromowania nowego albumu przez starych wyjadaczy krajowej sceny. Przedstawię, Wam 7 wykonawców z Polski, którymi każdy festiwalowicz powinien się zainteresować.
Natalia Przybysz
Pani Natalia ma już za sobą bogatą karierę muzyczną, a tak na prawdę jeszcze dużo przed nią. Razem z siostrą Pauliną występowała w zespole Sistars, który mimo młodego wieku w Polsce przyniósł im dużą sławę. To wtedy powstały taki utwory jak Sutra, My Music i Na dwa. W 2013 roku wydała solowy krążek Kozmic Blues, na którym znajdziemy między innymi utwory z repertuaru Jannis Joplin. Rok później wyszedł album Prąd, który świetnie spisywał się na Polskim rynku fonograficznym. Podczas gdy na tegorocznym Open’erze wszyscy będą grali swoje klasyczne płyty, Natalia Przybysz wykona w całości najnowszy album, który w sklepach ma się pojawić dopiero we wrześniu tego roku. Każdy kto jest ciekawy najnowszej produkcji powinien pojawić się w środę o 17:45 w Tent Stage.
The Dumplings
Są młodzi, piekielnie zdolni, a ich kariera rozwija się w błyskawicznym tempie. Pierożki wystąpią w piątek o 16:30 na Main Stage rozpoczynając tym samym dzień koncertów na głównej scenie. Będzie to niezwykła okazja by usłyszeć zespół w pełnych instrumentalnych aranżacjach, ponieważ pojawią się razem z orkiestrą. Pierwsze przetarcie w takiej wersji The Dumplings mieli podczas wydarzenia nowOsiecka w katoickim NOSPR-że i przyjęło się to na tyle dobrze, że postanowili powtórzyć koncert na Open’erze.
Brodka
Ostatni raz wystąpiła na Open’erze w 2011 roku, wtedy jednak koncert przerwała ogromna ulewa. Tym razem nie powinno dojść do podobnej sytuacji, ponieważ wystąpi na Tent Stage. W 2016 roku po dłuższej przerwie Brodka wydała album Clashes, który miał przynieść coś więcej niż tylko krajowy rozgłos między innymi dlatego, że nagrała go w zagranicznej wytwórni. Tegoroczny występ powinien przybliżyć ją do realizacji tego planu. Koncert przewidziany jest na 20:45 w piątek.
O.S.T.R.
O.S.T.R. to guru polskiego rapu. Świadczyć o tym może 100,000 sprzedanych egzemplarzy najnowszego albumu zatytułowanego Życie po śmierci. Artysta opowiada w nim historię, która wpłynęła na jego życie i wywróciła je prawie o 180 stopni, jednak w gruncie rzeczy to co najważniejsze dla muzyka nie uległo zmianie. Mowa tutaj o operacji, która uratowała mu życie. Mimo, że nie jestem zagorzałym fanem hip hopu, ta płyta i przedstawione w niej wydarzenia zrobiły na mnie ogromne wrażenie i jestem nawet w stanie poświęcić część koncertu Georga Ezry by pojawić się w sobotę na Tent Stage o 18:45 i wysłuchać po raz kolejny opowieści łódzkiego rapera.
Julia Pietrucha
Julia Pietrucha pojawiła się na Open’erze już w zeszłym roku. Zagrała koncert na Open Stage zbierając tym samym pod sceną blisko tysięczną publiczność. Niesamowita wrażliwość jaką przesyła Julia w stronę publiczności ma swoje korzenie w aksamitnym głosie wokalistki, któremu akompaniamują dźwięki płynące z ukulele. Album Parsley, który artystka wydała samodzielnie, został zainspirowany kilkumiesięczną podróżą po Azji. Krótkie filmy z wyprawy zostały wykorzystane do nakręcenie teledysków między innymi do utworu On My Own. Na ten niezwykle klimatyczny koncert zapraszam do Tent Stage w sobotę o 17.
Flirtini
W tym zestawieniu nie mogło zabraknąć również polskiej elektroniki. Jednymi z lepszych w tym fachu są chłopaki z Flirtini. Zespół w 2012 roku założyli Jan „Jedynak” Porębski i Kamil „Ment” Kraszewski z Rasmentalism. Dwa lata później z pomocą Alfalt Records wydali pierwszy album Heartbreaks & Promises. W ciągu 2 kolejnych lat zdobyli na tyle dużą renomę, że do wspólnej pracy nad najnowszym krążkiem zatytułowanym Heartbreaks & Promises vol. 3 zaprosili takie gwiazdy jak Natalia Nykiel, Julia Wieniawa, Piotr Zioła, Klaudia Szafrańska czy Paulina Przybysz. Zakładam, że pierwszy dzień występów nie zdąży zmęczyć wszystkich festiwalowiczów na tyle, żeby nie pojawili się o północy na Beat Stage na koncercie Flirtini!
Krzysztof Zalewski
Eeee nie pójdę na niego. Jeszcze będę miał okazję bo przecież on gra teraz wszędzie. Tak pewnie pomyśli część z was o koncercie Krzysztofa Zalewskiego na Open’erze. Jednak to, że popularny Zalef gra koncerty w całej Polsce świadczy o tym jak dobrym jest artystą skoro zapraszany jest na tak dużą liczbę eventów. Dodatkowo klimat festiwalowy jest na tyle specyficzny, że nie doświadczycie go w wypchanym po brzegi klubie w centrum Warszawy czy Wrocławia. Kto miał przyjemność być na koncercie Zalewskiego ten wie jak dobry kontakt muzyk ma z publicznością, a to powoduje, że jego utwory odbierane są z jeszcze większym entuzjazmem. Mam nadzieję, że na bis wszyscy będziemy mogli wykrzyczeć razem z Krzyśkiem „jak dobrze mi…” Widzimy się pod główną sceną w sobotę o 16:30.


Znowu będzie, że się czepiam, ale strasznie powierzchowny ranking. Sami znani artyści, jednak nie wszyscy mają do zaoferowania tyle, co młodzi. Moim zdaniem są o wiele ciekawsze rzeczy niż Brodka czy O.S.T.R. – np. Bitamina, Bownik, Last Blush, New People…
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.