„5 mln zł. Tyle brakowało, by FEST się odbył”. Organizator FEST Festivalu wyjaśnia, co się stało w sierpniu

Od 9 do 13 sierpnia w Parku Śląskim w Chorzowie miały się bawić tysiące ludzi na dużej muzycznej imprezie FEST Festiwalu. Jednak na niecały tydzień przed tym terminem organizatorzy ogłosili, że wydarzenie się nie odbędzie z powodu problemów finansowych. Sytuacja wywołała bardzo wiele emocji zarówno wśród osób, które kupiły bilety, jak i podwykonawców i wszystkich podmiotów powiązanych z festiwalem. Wreszcie po prawie trzech miesiącach w wywiadzie dla Onetu zabrał głos Marcin Szymanowski, prezes spółki FEST Festival oraz prezes zarządu agencji Follow The Step.

Organizator FESTa opowiedział dziennikarzowi Bartoszowi Sąderowi jak wyglądała sytuacja z jego strony i jakie błędne decyzje spowodowały, że tegoroczna edycja eventu musiała zostać w ostatniej chwili odwołana. Wyjaśnił też dlaczego oświadczenie na ten temat najpierw pojawiło się w internecie, a następnie zniknęło.

Powiedziałem, że mają skasować oświadczenie, bo prowadzę jeszcze ostatnie rozmowy z potencjalnymi inwestorami, którzy poratowaliby nas brakującą kasą. Negocjacje trwały do 2 w nocy.

Jako jeden z podmiotów winnych zaistniałej sytuacji wskazana jest bileteria Going.

Wstrzymali nam wypłaty z biletów i powiedzieli, że jeżeli nie podpiszemy nowej umowy to przestaną wysyłać przelewy. Byliśmy w ciężkiej sytuacji. Każda opóźniona wpłata powodowała lawinę konsekwencji. (…)

W rozmowach z going wielokrotnie podkreślałem, że w końcu doprowadzą nas do niewypłacalności. I do tej sytuacji doszło cztery dni przed rozpoczęciem fest festivalu. końcu wycofali się z zamrożenia środków i nam je ostatecznie wysłali z dwutygodniowym opóźnieniem. Niestety było już za późno.

Szymanowski wyjaśnił również jak wygląda sytuacja związana ze zwrotem biletów.

Każdy, kto kupił bilet przez Eventim — otrzymał już zwrot. Problemu z odzyskaniem kasy nie mają także ci, którym udało się zakupić bilety przez Going na starej umowie. Kłopoty pojawiają się wśród tych konsumentów, którzy nabyli karnet w trakcie obowiązywania nowego kontraktu, ponieważ roszczenia kierowane są bezpośrednio do nas.

Na ten moment liczba osób, które odezwały się bezpośrednio do nas, przez Krajowy Rejestr Zadłużonych czy nasz formularz zgłoszeniowy, wynosi 3,4 tys. osób. I tym osobom gwarantujemy m.in. udział w następnej edycji festiwalu.

W tym momencie w spółce trwa restrukturyzacja i poszukiwanie nowego właściciela. Organizacja przyszłorocznej edycji festiwalu cały czas jest w planach. Pojawiają się jednak głosy, że tegoroczna wpadka była tak dużą kompromitacją, że ludzie nie będą chcieli drugi raz ryzykować kupowaniem biletów na FESTa.

Będzie trzeba wprowadzić wiele zmian. FEST musi przejść pełny rebranding. Od publikacji line-upu od razu w całości, po zniżki dla poszkodowanych na karnety. Gwarancje pełnego zwrotu kosztów biletów. Nowy właściciel wie o wszystkich przeszkodach, które go czekają, bo nigdy ich nie ukrywałem. To całkowita zmiana PR-u. Obecność partnerów instytucjonalnych, którzy dalej chcą, żeby region śląski rozwijał się i żeby wydarzenie było obecne w parku. Lista pozytywów płynąca z organizacji tego wydarzenia jest spora.

W wywiadzie omówione zostały też zarzuty dotyczące warszawskiego klubu Praga Centrum oraz zdementowane plotki krążące w sieci dotyczące nadużyć wobec pracowników Follow The Step. Całość „spowiedzi” Marcina Szymanowskiego można przeczytać tutaj.

Czytaj również