4 listopada, coraz szybciej robi się ciemno, temperatura coraz niższa, aż marzy się owinąć kocem i pochłonąć jakiś serial, prawda? Świetnie się składa! Dzisiaj mija osiemnasta rocznica premiery pierwszego odcinka M jak Miłość – prawie półtora tysiąca odcinków starczy na dłużej. Zanim jednak weźmiecie się za oglądanie, przypomnijmy sobie kilka wydarzeń ze świata muzyki, które miały miejsce tego dnia.
1963

Prestiżowa gala Royal Variety Performance, Królowa Matka oraz Księżniczka Małgorzata na widowni, na scenie The Beatles w szczytowym momencie popularności. Czy coś może pójść nie tak?
W latach 60-tych Beatlesi byli uwielbiani przez rzecze fanów i, zwłaszcza, fanek, pomimo szaleństwa na ich punkcie uchodzili jednak za kwartet grzecznych, ułożonych chłopców. Nie brakowało im jednak temperamentu. Tuż przed wykonaniem ostatniej piosenki, Twist and Shout, John Lennon poprosił przez mikrofon, aby „wszyscy posiadacze tańszych biletów klaskali razem z zespołem, a cała reszta grzechotała biżuterią”. Wypowiedź zakończył perlistym, rozczulającym uśmiechem.
Na obecne standardy nie robi to absolutnie żadnego wrażenia, ale przypomnę, że miało to miejsce 55 lat temu w obecności Rodziny Królewskiej, która, bez wątpienia, do biednych nie należy. Cicha woda brzegi rwie!
1971
Swoje 47 urodziny obchodzi Gregory Porter – amerykański muzyk jazzowy, dwukrotny laureat nagrody Grammy w kategorii Best Jazz Vocal Album. Aż trudno uwierzyć, że swoją karierę rozpoczął dopiero przed czterdziestką – ale za to w jakim stylu!
Jego dwa pierwsze albumy, Water (2010) oraz Be Good (2012) nie zyskały może szerokiego rozgłosu, ale wśród miłośników gatunku zostały uznane za bardzo dobre, a samego Portera – za bardzo obiecujący, nowy głos na jazzowej scenie. Dopiero trzeci album, Liquid Spirit przyniósł artyście zasłużoną sławę, docierając do drugiego miejsca listy US Top Jazz Albums magazynu Billboard oraz sprzedając się w samej Wielkiej Brytanii w nakładzie ponad 300 tyś. egzemplarzy, co w przypadku jazzu można uznać na prawdziwy sukces. Kolejny album, Take Me to the Alley również spotkał się z bardzo dobrą recepcją.
Niech nie zwiedzie Was aparycja Gregory’ego Portera – w ciele futbolisty (którym, ze względu na doznaną kontuzje, artysta nie mógł zostać) kryje się niezwykle ciepły głos, porównywany do takich legend jak Nat King Cole. Życzymy wszystkiego najlepszego!
1996

Kto by pomyślał, że to już tyle lat? Tego dnia w 1996 roku swoją brytyjską premierę miała jedna z najważniejszych płyt w historii muzyki pop – Spice legendarnego girsbandu Spice Girls. Głoszący ideę „girl power” krążek dotarł na szczyt list sprzedaży w ponad 17 krajach, a w ponad czterdziestu (!!!) pokrył się platyną. Łączna liczba sprzedanych egzemplarzy wynosi ponad 23 miliony (w Polsce ponad 200 tyś., w epoce szalejącego piractwa), a takie przeboje jak Wannabe, Mama czy Who Do You Think You Are są do dzisiaj chętnie słuchane.
Szaleństwo na punkcie grupy zostało porównane z beatlemanią w latach 60-tych, a Geri Halliwell, Mel C, Mel B, Emma Bunton oraz Victoria Beckham zyskały rozgłos i popularność, które utrzymują się do dziś.
