23 kwietnia w muzyce. Kalendarium All About Music

W ten słoneczny poniedziałek obchodzimy urodziny Roy’a Orbison’a, wspominamy album, który nadał nowy kierunek punkrockowi, a na koniec rzucimy okiem na listę przebojów z 1983 roku.

1936

Roy Orbison skończyłby dzisiaj 82 lata, niestety 30 lat temu muzyk niespodziewanie opuścił nas wskutek ataku serca. Jego postać, jednak szczególnie zapisała się w historii rock n’ roll’a, stąd warto przybliżyć sobie jego sylwetkę i przypomnieć największe przeboje Amerykanina. Roy Kelton Orbison urodził się w mieście Vernon (w stanie Texas). Swoją przygodę z muzyką rozpoczął w szkole średniej, śpiewając w zespole specjalizującym się w pierwotnym brzmieniu rock n’ roll’a, a także muzyce country. Mając zaledwie 24 lata, związał się z wytwórnią  Monument Records, wraz z którą odniósł największe sukcesy w swojej karierze. W przeciągu 6 lat ponad 20 jego singli weszło do Billboard Top 40, z czego te które weszły do pierwszej dziesiątki były napisane przez niego. Mowa tu m.in. o niezapomnianym Only the Lonely, Crying, czy późniejszym, kultowym Oh, Pretty Woman. Niestety po serii sukcesów, życie Roy’a zostało naznaczone pasmem tragedii. W 1966 roku jego żona, Claudette Orbison, została śmiertelnie potrącona przez ciężarówkę. Dwa lata później dwójka z trzech synów artysty, zginęła w pożarze domu muzyka. Od tego czasu aż niemal do śmierci piosenkarza, nie udało mu się przywrócić swojej kariery, do czasów dawnej świetności. Narodziła się, jednak szansa, która pozwoliła mu na krótko ponownie rozbłysnąć. Współtworząc przez chwilę wyjątkowy projekt Traveling Wilburys (m.in. Bob Dylan, George Harrison), z którym nagrał album, a następnie nagrał swój ostatni solowy krążek Mystery Girl, który został dopracowany miesiąc po śmierci artysty, a pojawił się na rynku kilka miesięcy później.

1976

Przenosimy się dokładnie 40 lat do przodu, żeby uczcić premierę debiutanckiej płyty zespołu The Ramones, która została zatytułowana nazwą grupy. To właśnie styl tej formacji, stał się inspiracją dla wielu późniejszych gigantów gatunku, jak The Sex Pistols, czy The Clash,  a później chociażby Green Day. Mimo, że twórczość zespołu dała początek zupełnie innej estetyce punkrock’a, to sam debiut grupy nie jest zaliczany do udanych. Album nie sprzedawał się dobrze. Płyta została nagrana w tydzień w studiu Plaza na Manhattanie, będąc kompletnym przeciwieństwem produkcji, podejmowanych przez gwiazdy tamtego okresu. Koszt realizacji The Ramones wyniósł niecałe 6,5 tys. dolarów, kiedy realizacja niektórych wydawnictw wynosiła nieraz niemal pół miliona dolarów. Krążek stanowi aż 14 utworów, które razem tworzą niespełna półgodzinną, rozkrzyczaną i rozedrganą podróż.

1983

Na zakończenie dzisiejszego kalendarium, przypomnimy sobie numer jeden notowania Billboard Hot 100 z 23 kwietnia 1983 roku, czyli nieśmiertelne Come On Eileen  autorstwa Dexy’s Midnight Runners. Ta skoczna, taneczna pieśń z celtyckim sznytem, wbrew pozorom traktuje o z goła niepozornym temacie. Cały numer oparty jest na ciągłym nakłanianiu tytułowej Eileen, przez śpiewającego bohatera, do przespania się z nim. Mężczyzna uznał, że tylko w taki sposób są w stanie z Eileen zerwać wszelkie małomiastowe konwenanse i wszystkie krępujące ich łańcuchy narzucone przez ówczesną rzeczywistość. Ciekawostka: był to jedyny singiel grupy, który pokrył się platyną (UK) i przebił się na szczyty list przebojów (Wlk. Brytania, Stany, Irlandia i Australia).

https://www.youtube.com/watch?v=rVxcwe7EcaY

Czytaj również