15 utworów z 2020 roku, które prawdopodobnie przegapiłeś

Jesteście pewni, że nie przeoczyliście żadnej piosenki, która miała szansę stać się hitem na ubiegłorocznych listach przebojów? W artykule przedstawimy wam 15 utworów z 2020 roku, które prawdopodobnie przegapiliście.

Rok 2020 pod wieloma względami był wyjątkowy dla rynku muzycznego. Z jednej strony musieliśmy się pogodzić z odwołanymi koncertami, z drugiej zaś wielu artystów i artystek spędziło lockdown pracując nad muzyką, co zaowocowało bardzo dużą ilością wydanych w tym czasie płyt oraz pojedynczych singli.

 Na światowych listach przebojów królowali Dua Lipa, Cardi B, Megan Thee Stallion, Bad Bunny, The Weeknd, Harry Styles czy Roddy Rich. Polski rynek muzyczny podbili zaś sanah, Krzysztof Zalewski, Taco Hemingway czy Quebonafide. Każdy z pewnością jest w stanie podać tytuły ich największych zeszłorocznych hitów. My natomiast, w poniższym zestawieniu, chcieliśmy wskazać 15 utworów z 2020 roku, które prawdopodobnie (jakimś cudem), w całym tym natłoku ubiegłorocznych singli, udało się przegapić, a które zdecydowanie zasługują na większą uwagę.

Taylor Swift – mad woman

Według samej Taylor Swift, jest to pierwszy kawałek w jej dyskografii,w którym pojawia się słowo na F. Piosenka zyskała ogromną sympatię fanów artystki, którzy w warstwie tekstowej doszukiwali się odniesień do losów Daenerys Targaryen, które przedstawione zostały w finałowym sezonie Gry o Tron. Mimo wszystko kompozycja zniknęła gdzieś pośród zachwytów nad cardigan, exile, betty oraz the last great american dynasty.

sanah – To ja a nie inna

Gotowy materiał na radiowy hit, ogromna szkoda, że numer nie został oficjalnym singlem z albumu Królowa Dram. Piosenka To ja a nie inna jest najlepszym dowodem na to, że to właśnie sanah zasługiwała na Nagrodę za słowa do piosenki (ZAiKS) na ubiegłorocznym Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu.

Hurts – Darkest Hour

Kompozycja zamykająca ostatni album studyjny zespołu zdecydowanie zasługuje na dużo więcej uwagi, niż zyskała. Utwór w warstwie tekstowej zwraca się do osób, które zmagają się w swojej codzienności z trudnościami i stawiają czoła osobistym demonom. Pozytywny charakter melodii utworu pokazuje jednak, iż zawsze trzeba mieć nadzieję na lepsze jutro.

Swiernalis – Pluszak

Na początku września ubiegłego roku Swiernalis wydał swój drugi album studyjny zatytułowany Psychiczny Fitness. Piątym utworem na trackliście jest kawałek Pluszak. Ta balladowa, nastrojowa kompozycja ma w sobie jednak duży charakter, a jej tekst, to prawdziwy psychiczny fitness. Utwór wciąga za każdym kolejnym przesłuchaniem – jeśli ktoś pominął Pluszaka, to koniecznie trzeba do niego powrócić.

Shawn Mendes – Piece of You

Kawałek zdecydowanie wyróżnia się na tle innych z albumu Wonder. Słychać tu wyraźną inspirację muzyką elektroniczną. Efekt? Jedna z najciekawszych kompozycji z tego krążka, moim zdaniem idealny materiał na singiel z jakimś przebojowym klipem. Głos Shawna bardzo fajnie odnajduje się w emocjonalnym i szczerym tekście (można wyczuć piękny ukłon w stronę partnerki muzyka, czyli Camili Cabello).

Karaś/Rogucki – Świecę we wszystkich kierunkach

Ostatni Bastion Romantyzmu to jeden z najciekawszych albumów, jakie pojawiły się na polskim rynku muzycznym w ubiegłym roku. Choć nie da się ukryć, że na kawałki promujące wydawnictwo wybrane zostały te najbardziej przebojowe, to warto zwrócić uwagę chociażby właśnie na Świecę we wszystkich kierunkach. W kompozycji nadal czujemy inspirację muzyką lat ‘80, jest to jednak jedna z bardziej refleksyjnych pozycji, które znalazły się na płycie.

Aidan Martin – Hurting You

Hurting You to pierwszy singiel zapowiadający debiutancki album Aidana Martina – zwycięzcy brytyjskiej edycji X-Factor w 2017 roku. Choć początkowo mówiono, że krążek ukaże się w 2020 roku, tak się nie stało. Tym bardziej warto więc wrócić do tej nastrojowej kompozycji, by umieścić w swojej świadomości tego muzyka na dłużej i być gotowym na premierę jego debiutu.

Vito Bambino, Natalia Szroeder – Oddaj

Drugi singiel promujący debiutancki krążek Vito Bambino, nagrany w duecie z utalentowaną Natalią Szroeder. to zderzenie dwóch muzycznych światów. Wydany w lipcu bardzo nastrojowy kawałek, znacznie różni się od pozostałych utworów, które znalazły się na płycie, ale mimo to zasługuje na dużo większą uwagę.

Miley Cyrus – Gimme What I Want

Jeden z najjaśniejszych punktów na Plastic Hearts. Ten popowo-rockowy numer ma w sobie duży potencjał, jego melodia pozostaje w głowie na długo. Moim zdaniem kawałek świetnie sprawdziłby się na imprezie. Okres promocji ostatniego albumu studyjnego Miley Cyrus jeszcze się nie skończył, więc kto wie, może Gimme What I Want zostanie kolejnym singlem z płyty?

Stach Bukowski, Kwiat Jabłoni – Noc

Cóż to jest za połączenie! Gitarowa melodia na początku piosenki, cudownie uzupełniające się głosy Stanisława Bukowskiego, Kasi i Jacka Sienkiewiczów i świetny tekst. Ten kawałek to gotowy materiał na radiowy hit, a dla fanów obu zespołów nadzieja na to, że ta współpraca nie będzie ostatnią. Jeśli ktoś jeszcze nie ma Nocy na swojej playliście, to koniecznie musi nadrobić to przeoczenie!

Yseult – Corps

O samej Yseult powinno być na rynku muzycznym zdecydowanie głośniej. Corps to przepiękna, nastrojowa kompozycja, której głównym tematem jest samoakceptacja. W przejmującym i ciepłym głosie artystki trudno się nie zakochać. Klip do utworu, przedstawiający nogą Yseult, która odważnie pokazuje swoje odbiegające od standardowych obrazów, ciało, został wyświetlony ponad 5 milionów razy. Utwór ten uznaje się za początek kariery francuskiej wokalistki

Lanberry – Pustosłów

Pustosłów to chyba jeden z najbardziej intymnych i emocjonalnych numerów z ostatniego albumu studyjnego Lanberry. Tekst utworu, opowiadający o fałszu i chęci odcięcia się od niego, tak mocno różni się od pozytywnej i skocznej melodii. Uwagę zwraca w tej kompozycji mocny i pewny głos Małgorzaty, który już po zakończeniu piosenki nadal brzmi w głowie.

Sam Smith, Labrinth – Love Goes

Tytułowy utwór z trzeciego albumu studyjnego Sama Smitha wspaniale pokazuje, że obaj muzycy stworzyli duet idealny – głosy obu muzyków pięknie ze sobą współbrzmią. Utwór jest dość zaskakujący w warstwie instrumentalnej – zapowiadający się jako spokojna ballada, niespodziewanie dla słuchacza wprowadza fragment z sekcją dętą i skrzypcami, by pod koniec znów powrócić do balladowego nastroju. Love Goes to mój ulubiony moment z całego albumu. Cieszy to, że rozpoczął współpracę Sama Smitha z Labrinthem.

Luna – Zgaś

Luna to wschodząca gwiazda polskiej sceny muzycznej. Utwór Zgaś ukazał się pod koniec 2020 roku i bardzo mocno sytuuje artystkę na polu muzyki alternatywnej. Luna dała się już poznać jako osoba, która w swojej twórczości odnosi się do osobistych przeżyć i emocji i to właśnie świetnie słychać w tej piosence.

Jack Leopards & The Dolphin Club – Look What You Made Me Do

Na koniec prawdziwa gratka dla fanów Taylor Swift. W maju 2020 roku ukazał się cover jej hitu – kawałka Look What You Made Me Do, wykonywany przez nieznaną nikomu grupę Jack Leopards & The Dolphin Club i nagrany na potrzeby serialu Obsesja Eve. Kultowy już kawałek zyskał zupełnie nową postać akustycznej, nastrojowej ballady, którą chrapliwym głosem śpiewa mężczyzna. Z czasem fani wokalistki poskładali jednak elementy układanki – okazuje się, że producentami nowej wersji piosenki są Jack Antonoff i Nils Sjöberg – obecnie wiemy już, iż jest to pseudonim, pod którym Tay pisała utwory dla innych artystów. Zdjęcie singla przedstawia zaś Austina Swifta, czyli brata artystki. To właśnie ta trójka tworzy nieistniejący tak naprawdę zespół, który stworzył wyjątkowy “cover” numeru artystki.

Autor

Share

Ostatnio opublikowane