Mimo, że dzisiaj mamy czwartek, to przypomnimy sobie pewien ‘maniakalny’ poniedziałek. Także opowiemy o triumfie albumu, divy muzyki pop i dowiemy się o ogromnym kontrakcie koncertowym.
1986
Zacznijmy dzisiaj od popularnej grupy The Bangles i jednego z ich hitów Manic Monday. Zespół zawędrował z tym utworem na 2 miejsce w notowaniach zarówno w Anglii, jak i w USA. W Stanach Manic Monday wyprzedzało Kiss Prince’a. Czemu o tym wspominam? Bo tak naprawdę i jedna, i druga piosenka wyszły z pod tego samego ‘pióra’. Tylko, że ten pierwszy numer, artysta napisał pod innym pseudonimem – Christopher. Natomiast Kiss ukazało się pod ‘królewskim’ imieniem. Co nie zmienia faktu, że obie piosenki są świetne. Słychać w nich Prince’owe zacięcie i charakterystyczny styl muzyka. Ja polecam odświeżyć sobie utwór, który dokładnie 32 lata temu zajmował 2 miejsce po obu stronach oceanu, czyli zachęcam do przesłuchania Manic Monday.
1986
Zostajemy jeszcze przy dacie 15 marca 1986 roku, ponieważ tego dnia miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenie. Whitney Houston ze swoim debiutanckim albumem już 2 tydzień zajmowała miejsce pierwsze na listach sprzedaży. Krążek zatytułowany imieniem i nazwiskiem piosenkarki, spędził już wtedy 51 tygodni przewijając się przez różne pozycje w notowaniach. Dla Whitney te 51 tygodni to był dopiero początek … Debiut artystki odniósł ogromny sukces, o czym świadczy chociażby ilość sprzedanych egzemplarzy (ponad 25 mln.). Proponuje przypomnieć sobie jeden z singli promujących, ten jeden z najlepiej sprzedających się albumów (nie tylko w samych Stanach, ale też na całym świecie).
1989
Przeskakujemy o 3 lata, żeby dowiedzieć się, kto z kim podpisał największy kontrakt w danym okresie historii rocka. Oczywiście chodzi tu o grupę The Rolling Stones. Zespół 15 marca 1989 roku na Barbadosie podpisał kontrakt z pochodzącym z Toronto promotorem i dyrektorem Concert Productions International, czyli z Michael’em Cohl’em. Pierwotnie dużo wskazywało na to, że kultowe formacja zwiąże się z Bill’em Graham, będącym wówczas jednym z topowych promotorów, ale po raz kolejny widzimy, jak przewrotna bywa historia. Przewrotność akurat tego zdarzenia, opiera się na pieniądzach, a konkretnie na różnicach w proponowanych przez interesantów kwotach. Cohl przedstawił Stones’om swój ‘mega’ plan, który oscylował na 70 mln dolarów zarobku dla zespołu za całą trasę (50 koncertów w Stanach i Kanadzie). Swoją wizją (m.in. zorganizowania kilkudziesięciu koncertów, oficjalnych artykułów promocyjnych, nadzorowania całego sponsoringu) przebił ofertę Graham’a, który nie miał szans ze swoim konkurentem. Ciekawostka: The Rolling Stones podpisali dokument na Barbadosie, gdzie byli w trakcie tworzenia nowego albumu (Steel Wheels). Na wyspie muzycy, (w składzie: Mick Jagger, Keith Richards, Ronnie Wood, Bil Wyman i Charlie Watts), w kilka tygodni napisali ponad 12 piosenek, zanim przenieśli się do Air Studios w Montserrat, ostatecznego miejsca nagrania krążka.


