Wczoraj byłem na koncercie Darii Zawiałow w gdańskim klubie B90. Oto moje 10 wniosków.

1.
Bo Daria Zawiałow i jej znakomity zespół na żywo to zawsze dobry pomysł.
2.
Bo Miłostki zostały zmiksowane z muzyką ze Stranger Things i brzmią niesamowicie.
3.
Daria Zawiałow wokalnie zawsze wymiatała, ale nie wiem co się stało, ale na tej trasie brzmi f e n o m e n a l n i e. Lepiej niż kiedykolwiek, nie wiem, czy to taki dobór piosenek czy co, ale duet Nie wiem gdzie jestem i Niemoc to wokalna miazga.
4.
Bo Malinowny Chruśniak i Nie dobije się do Ciebie zaraz po sobie to coś, czego musicie doświadczyć.
5.
Bo to wyjątkowa szansa (i pewnie jedyna), by usłyszeć na żywo nowy utwór Laura, który będzie promował reedycję albumu Wojny i noce.
6.
Bo to również prawdopodobnie jedyna szansa, by usłyszeć jak Daria Zawiałow coveruje [sic!] zespołu Hey.
7.
Bo wykonanie Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości z Rubensem rozwali Was na łopatki.
8.
Bo to również jedna z nielicznych szans na posłuchanie na żywo, jak brzmi Rubens. Rubens, który już za tydzień wydaje debiutancki album. Panie Rubensie, może jakaś solowa trasa na styczeń/luty?

9.
Bo wyjście na koncert to zawsze dobry pomysł, a trasa dopiero wystartowała, więc na liście macie jeszcze (włączając w to dzisiejszy Olsztyn) 17 koncertów w 16 miastach.

10.
Bo potem Daria Zawiałow zaszyje się w domowym poletku i będzie nagrywać nowy album. Nie wiadomo jak długa będzie przerwa, ale to ostatnia trasa na jakiś czas także korzystajcie!
