Jak to się stało, że już upłynął cały tydzień? Czas biegnie w ogromnym tempie, a napływ muzycznych nowości również wcale nie jest mniejszy niż zwykle. Między innymi dlatego przygotowaliśmy kolejną najgorętszą dziesiątkę. Znaleźliście na niej swoje ulubione propozycje z ostatnich siedmiu dni?
Coldplay – Orphans
Kto czekał na nową muzykę od Coldplay? Nie musicie czekać już dłużej! W tym tygodniu grupa zaprezentowała nam aż dwa premierowe utwory.
Jednym z nich jest żywe, chwytliwe Orphans.
Selena Gomez – Lose You to Love Me
Kolejnym bardzo wyczekiwanym powrotem w postaci 2 nowych kawałków jest nowy materiał od Seleny Gomez.
Szczera, emocjonalna ballada Lose You to Love Me została opisana przez samą artystkę jako próba opowiedzenia swojej historii i pozostania prawdziwą dla siebie i swoich fanów.
Zarówno ten utwór jak i wydany dzień później Look At Her Now są zapowiedzią nadchodzącego albumu artystki, nad którym pracowała przez ostatnie 4 lata. Szczegóły wydawnictwa nie są jeszcze znane.
Kesha feat. Big Freedia – Raising Hell
W przeciwieństwie do Seleny, Kesha zdradziła już większość kluczowych informacji na temat swojego nowego wydawnictwa, które promuje kawałkiem Raising Hell.
Nagrany wspólnie z Big Freedia imprezowy numer jest pierwszą zapowiedzią albumu HIGH ROAD, którego premiera odbędzie się 10 stycznia przyszłego roku.
Duncan Laurence – Love Don’t Hate It
Kolejnym świeżym kawałkiem, o którym zdecydowanie warto wspomnieć jest Love Don’t Hate It Duncan Laurance’a.
Ważne, mocne przesłanie podane w świetny, przebojowy sposób. Czysta jakość i potencjał na radiowy hit. Jest bardzo dobrze. Czekamy na więcej!
Mumford & Sons – Blind Leading the Blind
W tym tygodniu premierowy utwór zaprezentował nam też zespół Mumford & Sons.
Jeśli w tym zestawieniu brakowało wam czegoś bardziej rockowego, proszę bardzo. Bębnów i gitar z „kopniakiem” Wam w Blind Leading The Blind nie zabraknie!
Ben Platt – Vienna
W kompletnie inne rewiry przeniósł nas natomiast w tym tygodniu Ben Platt swoją delikatną wersją przeboju Billego Joela.
Oryginalnie pochodzący z 1977 roku utwór, w odświeżonej, choć tylko nieznacznie odbiegającej od pierwowzoru wersji Bena, wykorzystany został w ścieżce dźwiękowej do produkcji Netflix, The Politician.
Lea Michele feat. Jonathan Groff – I’ll Be Home for Christmas
Stwierdziłam, że zagraniczną porcję nowości na ten tydzień miło będzie zakończyć propozycją świąteczną. Pomimo wczesnej jak na to pory, niedawno zaczęły się one pojawiać za sprawą artystów wydających już swoje albumy świąteczne. Wszyscy, którzy mają to w planach muszą przecież zdążyć zakupić je przed grudniem.
Jeden z takich krążków wydała w tym tygodniu Lea Michele. Christmas in The City promuje delikatna, lekko jazzowa wersja przeboju I’ll Be Home for Christmas wykonana w duecie z najlepszym przyjacielem artystki Jonathanem Groff’em.
Muszę przyznać, że może jest troszkę za wcześnie bym słuchając poczuła zapach choinki, ale zrobiło mi się naprawdę miło i ciepło.
Baranovski – Z bliska widać mniej
W Polsce miniony piątek oznaczał co najmniej 3 ważne premiery płytowe. Jedną z nich był Zbiór BARANOVSKIEGO. Świetny krążek, promowany równie dobrym, chwytliwym Z bliska widać mniej.
Natalia Przybysz – Kochamy Się Źle
Dwa dni temu ukazała się też fantastyczna, bardzo wyczekiwana nowa płyta Natalii Przybysz!
Tu nie ma co wiele pisać. Jeśli lubicie dobrą muzykę, nie możecie tego przgapić.
Żebyście nie musieli szukać, wybraliśmy jedną z piosenek. Po prostu kliknijcie obok!
Anita Lipnicka – I Wszystko Się Może Zdarzyć (prod. Michał FOX Król)
A na zakończenie dzisiejszego zestawienia propozycja od Anity Lipnickiej, która za sprawą ledwo wydanej płyty OdNowa, z pomocą całej grupy producentów muzycznych odświeża swoje najbardziej znane utwory, ubierając je w klubowe, nowoczesne brzmienia.
My, z tej dwunastki, wybraliśmy dzisiaj dla Was, znane chyba wszystkim I Wszystko Się Może Zdarzyć.



