Madonna wydała 12 albumów studyjnych, 4 koncertowe, 6 kompilacyjnych, 11 EPek oraz 3 składanki z remiksami. Wszystko to promowane były przez 77 singli. Biorąc pod uwagę fakt, że singli było na ogól 4-5 na płytę, aż trudno zliczyć, ile utworów napisała piosenkarka. Jeszcze trudniej wybrać spośród nich najlepszą dziesiątkę. Po kilku godzinach zastanawiania się, biblijnego oddzielania ziaren od plew, wreszcie mi się udało.
10. Like a Virgin (z albumu Like a Virgin)
Piosenka Like a Virgin znalazła się na liście singli drugiego studyjnego albumu Madonny o tym samym tytule. Utwór uwielbiam za wyjątkowy delikatny, dziewczęcy głos piosenkarki, który świetnie kontrastował z dość kontrowersyjnym i momentami przeerotyzowanym tekstem. Za tę słodycz w wokalu oraz ciekawe brzmienia trafił na dziesiąte miejsce mojego zestawienia.
9. Give Me All Your Luvin’ [feat. M.I.A. & Nicki Minaj] (z albumu MDNA)
Jeden z najnowszych singli w moim rankingu. Spodobał mnie od samego początku, od cheerleaderskich okrzyków, po dynamiczne tempo aż do chwytliwego tekstu i nieco przerobionego głosu Madonny. W nagraniu gościnnie wystąpiły M.I.A. i Nicki Minaj, jednak tylko ta druga wprowadziła do piosenki cząstkę siebie. Niekoniecznie mi się ona spodobała, ale ogólnego wrażenia nie zepsuła aż tak bardzo, dlatego utwór uwzględniłem w swoim zestawieniu najlepszych w dorobku Madonny.
8. La Isla Bonita (z albumu True Blue)
Piękna, klimatyczna La Isla Bonita z płyty True Blue musiała znaleźć się w moim rankingu. Pierwsze dźwięki utworu od razu przeniosły mnie na małą wyspę, o której to śpiewa Madonna. Spodobał mi się zarówno tekst, jak i porywający do salsy rytm oraz pięknie brzmiący wokal piosenkarki, zwłaszcza w zwrotkach oraz w bridge’u.
http://www.youtube.com/watch?v=7YzW1nMB9fk
7. Revolver [feat. Lil Wayne] (z albumu Celebration)
Elektroniczne brzmienia, ciekawie zapowiadający całość początek, wpadający w ucho refren oraz świetny featuring Lil Wayne. Utwór promował album Celebration z 2009 roku. Według mnie to jeden z najlepszych singli w karierze Madonny, a na pewno lepszy od drugiego (Celebration), który także promował trzecią kompilacyjną płytę wokalistki.
6. Give It 2 Me [feat. Pharell Williams] (z albumu Hard Candy)
Zdecydowanie najciekawszy utwór oraz najlepszy singel z jedenastego albumu studyjnego Madonny – Hard Candy. Chociaż lubię go zwłaszcza za to, że został świetnie przearanżowany w jednym z odcinków polskiego Tańca z gwiazdami, to do oryginalnej wersji też często wracam. Backing vocal Pharrella Williamsa dodał piosence cząstki czegoś zupełnie odmiennego od tego, co zaprezentowane zostało w zwrotkach. I to mi się najbardziej spodobało.
5. Frozen (z albumu Ray of Light)
Niezwykle mroczna piosenka, równie intrygujący teledysk (które w dzieciństwie się bałem, przyznaję się bez bicia). Z wiekiem coraz bardziej wczuwałem się w atmosferę, którą w tym utworze stworzyła Madonna. Nucenie, które słuchać w utworze, należy do jednych z moich ulubionych fragmentów nie tylko we Frozen, ale także w całej karierze piosenkarki. Za każdym razem wprowadza mnie w bardzo tajemniczy klimat.
http://www.youtube.com/watch?v=zETVr04XUE4
4. Girl Gone Wild (z albumu MDNA)
Drugi utwór z najnowszego albumu Madonny – MDNA. Singel szybko wpadł mi w ucho, często go podśpiewuję i nie mogę się od niego uwolnić. Chociaż wolę dawniejszy repertuar piosenkarki, Girl Gone Wild znalazł swoje miejsce w moim rankingu, i to całkiem wysoko, bo na wysokim, czwartym miejscu – tuż za podium.
3. Vogue (z albumu I’m Breathless)
A na trzecim stopniu podium jedna z najbardziej klimatycznych piosenek Madonny – Vouge z 1990 roku. Przydługi wstęp świetnie wprowadzający w atmosferę pewnego rodzaju przepychu (znanego z magazynu Vogue), idealnie wpasowujący się w to wokal artystki oraz magiczny refren. Chyba nie trzeba niczego więcej, by wkraść się w moje serce..
2. Die Another Day (z albumu American Life)
Podobnie jak w przypadku Vogue’a, piosenka Die Another Day promująca album o tym samym tytule momentalnie wpasowała się w mój gust muzyczny i stała się jedną z ulubionych w dorobku Madonny. Chociaż teledysk (drugi pod względem najdroższych w historii, tuż za Scream Michaela i Janet Jackson) wywoływał podobne emocje, co klip do Frozen, to sprawiał, że stawałem się coraz większym fanem tej kompozycji. A fakt, że znalazł się na ścieżce dźwiękowej filmu Die Another Day z serii produkcji o Jamesie Bondzie dodał mu jeszcze wyjątkowości.
1. Take a Bow (z albumu Bedtime Stories)
Mój absolutny faworyt, perełka w dyskografii Madonny. Przepiękna ballada Take a Bow z albumu Bedtime Stories nigdy mi się nie znudzi, przede wszystkim dzięki niezwykle ciepłemu głosowi piosenkarki, cudownemu tekstowi oraz subtelnej ścieżce dźwiękowej, a przede wszystkim dzięki wzruszającemu mnie chórkowi słyszalnemu przez cały czas trwania utworu. I właśnie taką Madonnę uwielbiam – spokojną, trochę melancholijną..
