
Początek roku obfituje w dużo premier, w tym kilka naprawdę wyczekiwanych. Wyzwaniem było dla Was wybrać zaledwie 10 najlepszych, ale jak zawsze liczymy, że każdy z Was znajdzie tu coś dla siebie!
Artur Rojek – Sportowe życie
Na początek jeden z tych najbardziej wyczekiwanych powrotów – 6 długich lat oczekiwania! Artur Rojek wraca w wielkim stylu i prezentuje najnowszy singiel, wraz z teledyskiem. Sportowe życie to pierwszy singiel promujący nadchodzący drugi solowy album artysty. Krążek ma się ukazać wiosną, a już w marcu wyrusza w trasę koncertową promującą album. Większość koncertów jest już wyprzedana, więc musicie się spieszyć jeżeli chcecie usłyszeć Rojka na żywo.
Selena Gomez – Rare
Selena już dawno przestała być gwiazdą Disneya, ale nadal niektórzy patrzyli na nią przez pryzmat tej dziewczynki sprzed lat. Teraz powraca z albumem, w którym rozlicza się z przeszłością, dawną miłością i mówi o tym co zmieniło się w niej przez lata. My wybraliśmy dla Was tytułowy Rare, który jest tak przyjemny dla ucha, że nie sposób nie nabrać ochoty na przesłuchanie reszty krążka!
Viki Gabor, Kayah – Ramię w ramię
Międzypokoleniowy duet, który może sprawić spore zamieszanie na listach w najbliższym czasie. Obstawiamy, że całkiem możliwe, że mamy już nawet jeden z największych hitów tego roku. Zaskakująco dobre połączenie, w którym Viki wcale nie odbiega poziomem od gwiazdy pokroju Kayah. Z pięknym przesłaniem sprawiający, że nie sposób przesłuchać go tylko raz. Pamiętajcie, Ramię w ramię z muzyką zawsze raźniej!
Sia – Original
Już w tym miesiącu premierę będzie miała kolejna odsłona słynnego filmu o weterynarzu rozmawiającym ze zwierzętami. Właśnie na potrzeby ścieżki dźwiękowej powstał utwór Original. Pomyśleć by można, że raczej na potrzeby filmu o gadających zwierzętach raczej nie znajdziemy w soundtracku czegoś zaskakującego, a jednak! Uroczo podnoszący na duchu, dający jakąś wewnętrzną nadzieję na coś dobrego. Sprawdźcie!
Ozzy Osbourne feat. Elton John – Ordinary man
Wbrew niektórym doniesieniom, Ozzy żyje i ma się podobno całkiem nieźle. Obecnie skupia się na promowaniu kolejnego wydawnictwa, które ma się ukazać już niedługo. Do tej pory światło dzienne ujrzały trzy single z nadchodzącego krążka i tym trzecim jest właśnie świetny Ordinary man z gościnnym udziałem równie jasno świecącej gwiazdy jaką jest Elton John. Album o tym samym tytule będzie pierwszym longplayem od 10 lat.
Mac Miller – Good news
Według niektórych pośmiertne albumy artystów to tylko zbijanie kasy na śmierci artysty. Oczywiście nie inaczej jest w przypadku Mac Millera. Ale czy to znaczy, że nie możemy się cieszyć z dorobku, który po sobie pozostawił? Refleksyjny numer Maca zapowiada, że na nowym albumie czeka nas wiele emocji. Posłuchajcie tego kawałka, koniecznie z teledyskiem – i spróbujcie się nie wzruszyć.
John Legend – Conversations in the dark
Kolejny pakiet wzruszeń dostarcza nam John Legend – chyba stworzony do tego by chwytać za serce. Jego Conversations in the dark, napisany na potrzeby serialu „Tacy jesteśmy” to z jednej strony typowa ballada o miłości, ale z drugiej – kto by nie chciał usłyszeć tak pięknie składanej obietnicy, że nigdy nie złamie ci serca? Naprawdę można się zakochać.
Tame Impala – Lost in yesterday
Premiera nowego albumu coraz bliżej. Australijski zespół podzielił się kolejnym zwiastunem krążka The Slow Rush, na który czekamy prawie 5 lat. Jednak po wszystkich zaprezentowanych do tej pory singlach jesteśmy pewni, że bardziej niż warto cierpliwie znosić to oczekiwanie!
Alicia Keys – Underdog
Underdog to trzeci singiel zwiastujący najbliższy krążek wokalistki. Powstał we współpracy z Edem Sheeranem i nie można zaprzeczyć, że wpada w ucho. Chociaż samo słowo underdog na pierwszy rzut nacechowane jest dość negatywnie, Alicia poprzez tekst i inspirujący teledysk naprawdę nadaje mu innego znaczenia. Czy Waszym zdaniem ma szansę wrócić na szczyty?
Kodaline – Wherever you are
Bardzo popularni w Polsce panowie z Kodaline zaprezentowali nam kolejny singiel z nadchodzącego krążka. Przyjemny utwór, który opowiada o tych za którymi tęsknimy, bo z różnych powodów nie ma ich teraz z nami. Nie sposób nie zatęsknić…
