Koniec tygodnia to zwykle czas podsumowań. Ostatnie dni zaowocowały w różnorodne, dość zaskakujące i elektryzujące premiery muzyczne. Poniżej lista top 10 nowych kawałków, które warto poznać!

Viki Gabor – Could Be Mad
Ta młoda polska artystka zaskakuje z każdym utworem. To pewnego rodzaju fenomen, że tak będąc stosunkowo krótko na polskiej scenie muzycznej, Viki Gabor ma swój niepowtarzalny, typowy dla siebie klimat. W tym utworze, mimo, że zupełnie świeżym i innym niż poprzednie, da się wyczuć to jej brzmienie, które trudno pomylić z jakimkolwiek innym. Przyjemna, krótka i energetyczna piosenka, zdecydowanie wpada w ucho i równie zdecydowanie w nim zostaje. Dodatkowy plus dla Viki za świetny warsztat językowy. Być może to stwierdzenie zbyt odważne, ale ma zadatki na najlepiej śpiewającą po angielsku polską młodą artystkę. Dodajmy do tego dobrze zrobiony teledysk i otrzymujemy coś, do czego warto wracać!
Lady Gaga – Hold My Hand
Lady Gaga prezentuje ostatnio coraz więcej twarzy. Ta kobieta-kameleon tym razem podejmuje się próby – wydawać by się mogło – karkołomnej, bo rzeczony utwór ma być kawałkiem promującym nową (po 30 latach!) odsłonę kultowego Top Gun: Maverick. Gaga staje więc w obliczu konfrontacji z legendą grupy Berlin – Take My Breath Away, który to utwór promował oryginalny film. Opinie internautów w sprawie Hold My Hand są podzielone, niektórzy sugerują, że to piosenka tandenta i zdecydowanie niedorastająca do trzydziestoletniego „poprzednika”. Dla mnie ten utwór natomiast brzmi tak, jak powinien brzmieć kawałek promujący nowy Top Gun. Potężna dawka emocji, od melancholii po poczucie siły, cudowna muzyka i sama Gaga, która ponownie pokazuje, że ma niesamowity kawał głosu i nawet dając jej jedynie pianino, potrafi zawładnąć sercami słuchaczy. Maverick byłby dumny z siły tego utworu, a Lady Gaga przechadzająca się po pasie startowym myśliwca to najlepsze, co dziś zobaczycie.
Dermot Kennedy – Something To Someone
Nowy kawałek Irlandczyka zdecydowanie nie zawodzi. Something To Someone jest pełną refleksji piosenką o uczuciu, które przeminęło, Dermot mówi w niej o smutku i tym, co stracił. Jego głos jest przejęty, lecz dla mnie brzmi kojąco. Umiejętnie łączony jest tu trudny temat straty z zaskakująco chwytliwą i energiczną brzmiącą muzyką, do której – przyznaję – mogłabym śmiało uprawiać jogging. Dość nietypowe, ale zdecydowanie udane połączenie tych dwóch odległych światów emocjonalnych dają nam ciekawe połączenie, do jakiego warto wracać w całym spektrum nastrojów – czy to w momencie, gdy jest nam źle i chcemy wiedzieć, że ktoś czuje tak samo, czy to kiedy mamy ochotę na coś brzmiącego po prostu żywo.
Alicja Szemplińska – IDK
Alicja zdaje się wraz ze zmianą wytwórni wnosić do głównego nurtu polskiej muzyki świeży powiew i nową jakość. Utwór w klimacie R’N’B, zaśpiewany po polsku? Proszę bardzo! Ten kawałek to zdecydowanie coś innego na tle pozostałych nowości. Zupełnie inne brzmienie, wykonane przez jeden z ciekawszych głosów, jakie ostatnio pojawiły się na polskiej scenie muzycznej. Gdyby Alicja Szemplińska postanowiła nadal tworzyć w takim stylu, zdecydowanie zainteresowałaby sobą szerokie grono odbiorców. Utwór przyjemny i z pewnością do posłuchania wieczorami, kiedy klimat staje się cięższy i bardziej zachęcający do podróży w mocniejsze muzycznie rejony.
Carly Rae Jepsen – Western Wind
Znana szerszemu gronu z, według mnie, dziecięcego i nie mogącego być branym na poważnie Call Me Maybe, Carly Rae Jepsen powraca z nowym singlem! To zupełnie inna jakość w porównaniu z tym, co zaprezentowała nam w przeszłości. Utwór lekki, zwiewny i ciepły jak letni wiatr brzmi dla mnie jak hit na wakacyjne, leniwe wieczory spędzane na plaży. Przyjemna muzyka zapada w pamięć, a połączenie jej z kojącym tym razem głosem Carly Rae zwiastuje przebój. I nawet dziwne uczucie, że gdzieś już to słyszałam, nie niszczy dla mnie przyjemności, jaką odczuwam przy eterycznym Western Wind.
Duncan Laurence – Take My Breath Away
Gdzieś to już dziś… Tak! Utwór Duncana to tak naprawdę cover wspominanego wyżej utworu grupy Berlin do pierwszego Top Gun. Internauci, zniesmaczeni produkcją Gagi do nowego filmu, w tym przypadku powinni już przewracać oczami na całej linii, natomiast obiektywnie mówiąc, kawałek ten dzięki nowej wersji, nabrał zupełnie innej jakości. Oryginał, mimo, że piękny i potężny, miał już w sobie ciężkość spowodowaną wiekiem i doniosłością, jaką w niego wciśnięto. Take My Breath Away w wykonaniu Duncana to, ponownie dziś, lekki, refleksyjny kawałek o silnym uczuciu. Pary młode po raz kolejny mogą rozważać kultowy tytuł jako utwór na ich pierwszy taniec, a zakochani będą śmiało spędzać wieczory na chillu w parku do rytmu tej nuty. To nieco elektroniczna, nie zaskakująca z czasem, ale urocza wersja starego przeboju, która według mnie jest odpowiedzią na zapotrzebowanie muzyczne obecnego rynku. Dodatkowo głos Duncana naprawdę potrafi zahipnotyzować.
Gromee – Send Me Your Love
Nowy kawałek polskiego dj’a we współpracy z wokalistką Antonią to kolejny przebojowy utwór w dorobku Gromeego. Przebojowości właśnie nie da mu się zaprzeczyć. To energiczne połączenie znanych już z poprzednich jego utworów brzmień i melodyjnego głosu zaproszonej piosenkarki. Mimo, że dobrze wypracować sobie swój styl, to w moim odczuciu Gromee staje się nieco jednolity. Piosenka jest przyjemna, natomiast nie wyróżnia się na tle swoich poprzedniczek wydanych przez dj’a i to największy minus. Niestety, ale obawiam się, że miał być to hit lata, a może okazać się ginącą w tłumie piosenką o miłości.
Tove Lo – No One Dies From Love
Tove Lo to prawdopodobnie jedna z bardziej niedocenionych artystek na obecnej scenie muzycznej. Nowy utwór potwierdza, że jest w dobrej formie muzycznej, wpadająca w ucho nuta i zaskakujący, przewrotny tekst potwierdzają zdolności, a całość spina świetna produkcja i ciekawy, futurystyczny teledysk. Przyjemny utwór utrzymany w klimacie elektronicznym/pop sprawia, że chce się tańczyć. Słowa – jak wspomniałam przewrotne, są dodatkowym atutem piosenki. Tove Lo, mimo, że na scenie od dawna, wydaje się być wciąż znana zbyt mało, ale ten numer być może zaprowadzi ją do słuchawek wielu odbiorców – zdecydowanie warto.
DNCE – Move
Co tu dużo mówić – ostatnie parę lat przyniosło nam wiele utworów wiosenno-letnich utrzymanych w podobnej stylistyce. Samo Cake By The Ocean od tego samego wykonawcy brzmi siostrzanie podobnie do Move, ale szczerze mówiąc, gdybym zapytała swoich znajomych, z czym kojarzą wakacyjne imprezy, to właśnie na ten typ utworów by wskazali. Takiej lekkości i chwytliwego brzmienia szukamy w ciągu ciepłych miesięcy i takie też brzmienia dostajemy. Czy słusznie? Trudno mi powiedzieć jednoznacznie tak, bo nieco wyżej wyraziłam niezadowolenie z podobnego do poprzednich utworów Gromee, natomiast w tym przypadku nie mogę powiedzieć, żebym była niezadowolona z tej radosnej nuty.
Doja Cat – Vegas
Doja jest dla mnie fenomenalną artystką. Odnajduje się w tak wielu stylach, co więcej – sprytnie je łączy, dzięki czemu powstają utwory takie jak Vegas. To elegancko brzmiący rap, który jest utrzymany całkowicie w klimacie również R’N’B. Z dzisiejszego zestawienia jest prawdopodobnie jednym z moich ulubionych kawałków i jego ZDECYDOWANIE nie możecie przegapić. Vegas brzmi bogactwem, dobrym stylem, którego nie powstydziłby się nawet Gatsby (co ciekawe, utwór został wykorzystany do filmu ELVIS), smakiem połączonym z nutą zadziory. Doja Cat zna się na rzeczy i wie, jak połączyć ze sobą różne brzmienia tak, aby tworzyły zachwycającą, chwytliwą i zapadającą w pamięć całość.
Zestawienie obfituje w interesującą grupę ciekawych, nowych kawałków i wydaje się, że każdy znajdzie w tym tygodniu coś nowego dla siebie. Moim osobistym faworytem jest Doja Cat i Duncan Laurence. A jak u Was? Pochwalcie się swoimi nowymi ulubieńcami!

