10 artystów, którzy powinni wystąpić na Open’erze w przyszłym roku

Trochę dziwnie jest pisać o przyszłorocznym Open’erze, skoro tegoroczny skończył się niecały miesiąc temu. Ale jednak – w tym roku odwiedzili nas The Black Keys, Faith No More, Jack White czy Foster the People. Same topowe nazwiska. Gdyby tak głębiej się zastanowić, to kogo nie może zabraknąć za rok?

Imagine Dragons

Brak Imagine Dragons w tym roku to działanie karygodne. Nie wiem, czy organizatorzy w ogóle nie brali ich pod uwagę, czy może panowie zażyczyli sobie za dużo pieniążków. Nie mniej jednak za rok będzie już o nich mniej głośno, więc może wtedy sobie będzie można pozwolić na ich koncert? Nie muszą headlinerować, jednak widziałbym ich na dużej scenie. Wyobrażacie sobie nas wszystkich śpiewających Radioavtive? Ja tak.

Lorde

Trochę zawód tak jak z Imagine Dragons. Ona powinna być u nas już w tym roku, jednak obserwując jej poczynania wydaje mi się, że chyba by odmówiła w tym rok. Nie wiem, jak byłoby za rok. Koncertowała jedynie w USA i w rodzinnej Nowej Zelandii. Nie była w Europie, ani nigdzie indziej. Może za rok ogłosi światową trasę i nie zapomni o Polsce? Lorde do namiotu = idealnie.

Capital Cities

W tym roku wystąpiło u nas dużo mniejszych zespołów, dlatego podczas kolejnych ogłoszeń cały czas szukałem Capital Cities. W końcu objechali prawie każdy festiwal w USA i Europie. Jednak na Open’erze ich zabrakło. Być może wydadzą płytę na przełomie nowego roku, może nagrają drugi hit na miarę Safe and Sound… a nawet jeśli nie, to i tak niech przyjadą. Na Here and Now Stage albo do namiotu, czemu nie.

Ed Sheeran

Sukces koncertów Banks i Bena Howarda wskazuje, że i Eda na koncercie u nas nie może zabraknąć. Brytyjska scena muzyczna jest wielka i układając line-up przyszłego roku organizatorzy na pewno będą i tam zaglądać. Moje wskazanie: koniecznie Ed do namiotu, oraz pani, o które piszę poniżej… Kolejne brytyjskie nazwiska, które można by uwzględnić to Sam Smith, John Newman, Ella Henderson, Ella Eyre… Tyle młodych, tyle zdolnych.

Florence and the Machine

Florence przyjeżdża do nas co roku. Koncert podczas Orange Warsaw Festival był największym i najważniejszym koncertem tego wydarzenia. Rok wcześniej – Coke Like Festival – koncert Florence też najważniejszy. Nie może być inaczej, Florence wydaje płytę, Florence powinna być ogłoszona jako jeden z pierwszych headlinerów na Open’erze. Jej po prostu nie może zabraknąć.

Sia

To by było nie lada wydarzenie. Ona prawie w ogóle nie koncertuje, rzadko występuje, a jej występy są fenomenalne. Co by było gdyby przyjechała do nas i wystąpiła np. w namiocie? Wydarzenie roku? Why Not. Na niekorzyść tej pani przemawia fakt, że Open’er co raz rzadziej i nie chętniej flirtuje z muzyką mainstreamową, a Sia zdecydowanie do takiej muzyki należy.

Daft Punk + Pharrell Williams

Festiwal Pozytywne Wibracje zawalił i Pharrell nie przyjechał. Organizatorzy Open’era mają teraz niesamowitą okazję, bo wszyscy, którzy chcieli jechać na Pharrella na pewno nadal chcą. I pewnie wybraliby się na Open’era, gdyby takowy Pharrell tam się pojawił. Pieprzu całej imprezie mógłby dodać fakt, gdyby organizatorzy zaprosili również Daft Punk, który przecież tak często ostatnimi czasy współpracował z Pharrellem. Widziałbym to tak, że najpierw koncert daje Pharrell, ale bez śpiewania Get Lucky, po czym na scenie widzimy Daft Punk, a Pharrell gościnnie pojawia się podczas utworów Lose Yourself to Dance i oczywiście Get Lucky. Byłoby to niesamowite wydarzenie i niesamowity koncert. I przyciągnąłby tłumy. Na korzyść obydwu artystów przemawia fakt, że jeszcze nigdy nie byli w Polsce – a takich artystów lubi zapraszać Alter Art – organizator Open’era.

http://www.youtube.com/watch?v=3FY4MRdQOdE

Röyksopp & Robyn

Bo ich projekt wydaje się niesamowicie ciekawy i w sumie trzymamy kciuki za nagranie całej płyty, nie tylko EPki. Plus trochę utworów Röyksoppu, trochę Robyn też by nie zaszkodziło i wyszedłby ładny koncert.

Coldplay

Kolejny pretendent do bycia headlinerem. Właśnie wydali nową płytę, pewnie ruszą w trasę koncertową. Co prawda w Polsce byli już wiele razy i to całkiem niedawno nawet, jednak Coldplay trochę jak Jessie Ware, Ellie Goulding (no może nie aż tak często) czy Florence – wracają do nas bardzo chętnie. Zatem, zapraszamy.

A gdyby wymieniać tak dalej…

  • Radiohead
  • Foo Fighters
  • Arctic Monkeys (why not!)
  • Lana del Rey
  • The Rolling Stones
  • The Killers
  • Mumford & Sons
  • Muse
  • The Lumineers
  • Of Monsters and Men
  • The xx
  • London Grammar
  • Queen + Adam Lambert
  • Fink
  • Jake Bugg
  • Paloma Faith
  • itd.

A Wy kogo widzielibyście na Openerze?

Czytaj również