Site icon All About Music

Ponad dwie godziny zabawy i szaleństwa z Beatą Kozidrak i zespołem Bajm. Zakończenie jubileuszowej trasy w Gdańsku. Relacja Łukasza Mantiuka

Zespół w perukach, tancerze przebrani za superbohaterów, 30 przebojów, dwuipółgodzinne show, chora Beata, przyjaciółki artystki na scenie i zakończenie wielkiej, jubileuszowej trasy zespołu Bajm i Beaty Kozidrak. Tak, w nich płynie gorąca krew!

Wczoraj w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie pojawiła się Beata Kozidrak i zespół Bajm, a także ich wielki band. Był to dziesiąty i ostatni koncert z jubileuszowej trasy koncertowej świętującej 40-lecie istnienia na scenie. Slogan rzecze – Płynie w nas gorąca krew – i po dwuipółgodzinnym show jasno można stwierdzić: płynie.

Gdański koncert był wyjątkowy i niepowtarzalny. O tym jak wyglądały poprzednie koncerty przeczytacie w relacji Jonatana (Katowice) i Łukasza (Toruń). Natomiast w Gdańsku miało miejsce wiele wydarzeń, których na pewno nie było nigdzie indziej. Po pierwsze, Beata była chora i na antybiotyku, dlatego oglądając poniższe moje filmy miejcie to na uwadze. Beata kilkukrotnie o tym wspominała i przepraszała, ale jednocześnie podkreślała, że nie ma zamiaru ani odwoływać koncertu, ani wspomagać się jakimś sztucznym playbackiem itp. Po drugie – jak sama artystka nazwała – był to zielony koncert, to też działo się dużo totalnie randomowych i spontanicznych rzeczy. Zespół nosił kolorowe peruki przez pół koncertu, w ostatniej piosence tancerze przebrali się za superbohaterów, podczas Bingo na scenie pojawiła się najlepsza przyjaciółka Beaty, a także jej managerka i makijażystka. Podobnie podczas Lola Lola panie wyskoczyły we wszystkich kostiumach Beaty, które mogliśmy podziwiać przez cały koncert.

Jako iż był to ostatni koncert to przed bisami na scenie pojawili się wszyscy, którzy byli odpowiedzialni za trasę, którzy ją tworzyli, grali na niej czy organizowali. Pojawiły się podziękowania, róże, szampan i statuetka od fanów.

Rzeczy, które podobały mi się szczególnie:

Z dwóch minusów, to brakowało mi mojego ulubionego kawałka Bajmu – Wiosny w Paryżu, a także trochę zaskoczył brak Modlitwy o złoty deszcz.

Dodatkowo, na sam koniec dodam, że Beata już teraz zapowiedziała, że rok 2019 będzie równie ciekawy i zaskakujący!

Setlista


Wideo

Exit mobile version