
Trio Pop It Up dotarło w czwartej edycji programu X Factor do etapu domów jurorskich. W wywiadzie dla nas opowiedzieli nam o muzyce, o początkach oraz o tym dlaczego odnawiają stare piosenki.
Łukasz Jaćkiewicz: Kim jest trio Pop It Up? Opowiedzcie o sobie
POP IT UP: Pewnego pięknego dnia Szymon zadzwonił do Ireny i oznajmił, że chce częściej słuchać jej potwornie pięknego głosu. W tym samym czasie Irena nieśmiało uderzyła do Krzyśka z propozycją współpracy. Tym samym ubiegła jego postanowienie, by zrobić coś z Ireną. Nie było wyjścia. Musieliśmy spotkać się we trójkę i powyciągać te wszystkie asy z rękawa. Zaczęła się przygoda z grzebaniem w bezdennej przeszłości wzruszeń celem pośmiania się przez łzy.
Łukasz Jaćkiewicz: Gdyby nie muzyka to…
POP IT UP: Gdyby nie muzyka, to biorąc pod uwagę nasze pochodzenie i wykształcenie, z pewnością zajęlibyśmy się teatrem lub rolą. ;)
Łukasz Jaćkiewicz: W jakich okolicznościach się spotkaliście i powstał Wasz zespół?
POP IT UP: Spotkaliśmy się w niezwykłych zupełnie okolicznościach przyrody. Pływamy w jednym jeziorze lata całe. Prędzej czy później musieliśmy na siebie wpaść.
Łukasz Jaćkiewicz: Skąd wziął się pomysł na nazwę Waszego projektu?
POP IT UP: Postanowiliśmy wziąć na warsztat szlagworty popowej nuty, lekko je tylko przyozdabiając naszą wrażliwością i beztroską. Podnieśliśmy POP lekko do góry.
Łukasz Jaćkiewicz: Zawsze się dogadujecie czy może często macie różne wizje Waszej przyszłości?
POP IT UP: Nie przytrafiło się nam jeszcze sprzeczać na jakikolwiek temat.
Łukasz Jaćkiewicz: Gdybyście mieli wymienić 3 swoich idoli muzycznych, kto by to był?
POP IT UP: Byłoby ich zbyt wielu, żeby wymieniać. Każde z nas słucha dużo muzyki. Od lat. Niezależnie. Jako POP IT UP przyświeca nam kumulowanie HITów sprzed lat. Najchętniej takich, które wszyscy znają, i które posiadają interesującą melodię. Melodia to dla POP IT UP podstawa.
Łukasz Jaćkiewicz: Jaki jest Wasz wymarzony duet? Z kim chcielibyście zagrać i zaśpiewać?
POP IT UP: W ogóle nie myśleliśmy o tym. Jeśli się coś takiego nadarzy będziemy wniebowzięci… Chyba.
Łukasz Jaćkiewicz: Czemu zdecydowaliście się na udział w programie X Factor?
POP IT UP: Wydaje się, że bez menadżera – a wszyscy wiemy jaki w tej branży deficyt – trudno w inny sposób się zaprezentować. POP IT UP to świetny koncept. Komercyjny, ale z artystycznym pazurem. Profesjonalnie przygotowany i zagrany. Sympatyczny, zabawny i wzruszający zarazem. A na dodatek zgrabny, w każdym możliwym aspekcie. Nic tylko zapakować PIU w auto i jeździć na koncerty!
Łukasz Jaćkiewicz: Który z etapów był dla Was najtrudniejszy? Która z piosenek dotychczas przez Was przygotowanych była największym wyzwaniem?
POP IT UP: Każdy z etapów był dla nas wyzwaniem. Wszystkiego co nas tu spotkało, z tej strony „barykady”, próbowaliśmy pierwszy raz. Największym chyba zaskoczeniem było wielogodzinne wyczekiwanie na wyjście na scenę. No i reakcje publiczności. Pierwszy raz taka masa ludzi reagowała na nasze dźwięki. A reagowała spastycznie, toteż radość nasza była ogromna.
Łukasz Jaćkiewicz: To co dotychczas zaprezentowaliście na scenie jest wyznacznikiem Waszego stylu czy może jesteście otwarci także na inne style?
POP IT UP: Jesteśmy otwarci jak wrota niebios. Jesteśmy muzykami, zajmujemy się tym od lat. Jesteśmy też fanami muzyki. I jak każdy inny fan słuchamy dużo, nasiąkamy tym czego słuchamy, a później przekuwamy to co w nas siedzi w jakąś nową wartość, w coś niepowtarzalnego, odrębnego, w coś naszego. I zapraszamy odbiorców do naszego świata. Do świata POP IT UP. :)
Łukasz Jaćkiewicz: Nie myśleliście nigdy nad poszerzeniem składu zespołu o nowego instrumentalistę?
POP IT UP: Nie. Ale nie zamykamy się. Póki co POP IT UP to Irena, Szymon i Krzysiek, ale przyjaźnimy się z muzykami, grywamy w innych konstelacjach i gdy nadarzy się okazja, z talentu, radości z grania naszych przyjaciół z pewnością skorzystamy. Bez wątpienia.
Łukasz Jaćkiewicz: Tworzycie własne kompozycje czy póki co chcecie skupić się na coverach?
POP IT UP: Genezą POP IT UP są stare hity. Tworzymy nowe kreacje na bazie znanych z odległej przeszłości piosenek. Lubimy określenie „autorskie czytanie kowerów”. I tak do tego podchodzimy. Nie gramy coverów 1:1. Budzimy nowe wartości w starym, skostniałym podejściu do tematów.
Łukasz Jaćkiewicz: Czego oczekujecie po udziale w tym programie?
POP IT UP: Mamy nadzieję zagęścić joba – grać więcej koncertów. Dotrzeć do większej grupy odbiorców. Znaleźć menadżera.
Łukasz Jaćkiewicz: Jakim mentorem był Kuba Wojewódzki?
POP IT UP: Dziwnym. Oprócz fikuśnych pochwał, bardzo przyjemnych, niewiele nam przekazał.
