Ten rok zaczął się bardzo intensywnie dla Patricka the Pana, którego singiel można już teraz przesłuchać na YouTube oraz na platformach streamingowych. Trochę Mniej zapowiada jego czwarty album, który jest bardzo wyczekiwany przez fanów artysty.
Patrick the Pan, czyli Piotr Madej, to muzyk wielu talentów. Od lat tworzy pod tym pseudonimem swoją muzykę, jest producentem muzycznym i jest muzykiem w zespole Dawida Podsiadły. Przed premierą Trochę Mniej mieliśmy okazję zapytać go o nowy album, który będzie miał premierę w lecie, o emocje związane z singlem oraz co się zmieniło od jego ostatniej płyty.
Nikola Nina Skopowska: Już za chwilę wychodzi singiel zapowiadający twój czwarty album, jakie emocje ci towarzyszą w związku z tym?
Patrick the Pan: Chyba powinienem się tym bardziej przejmować, jednak aktualnie czuję całkowity luz z tym związany. Chyba jestem już zmęczony tą całą procedurą. Od zawsze to jest gonienie króliczka: gdy napiszesz fajną piosenkę, nie możesz się doczekać, aż ludzie ją usłyszą. Jednak cały ten proces i czas od napisania do wypuszczenia jest tak długi i często męczący, że w dniu premiery już masz trochę dość tej piosenki. Przez wszystkie obowiązki zapominam o wszystkich emocjach, które powinny być w tym wszystkim ważne. Chyba dopiero poczuję je po premierze.
NNS: W refrenie wspominasz, że chętnie byś niektóre sytuacje przespał. Które z sytuacji w 2020 roku byś najchętniej przespał?
Patrick the Pan: Ten rok nie był dla mnie zły. Chciałbym przespać to, co się działo w polskiej polityce. Pandemia mnie tak bardzo nie dotknęła emocjonalnie, jak sytuacja w naszym kraju. Na pewno to wzbudziło we mnie dużo negatywnych emocji i powróciło to, co czułem pisząc 5 lat temu Imiona Tajfunów.
NNS: Twój czwarty album ma mieć premierę w lecie. Jak wygląda proces jego tworzenia? Na jakim etapie jesteś?
Patrick the Pan: Nawet w momencie, w którym rozmawiamy, jestem w studiu i nad nim pracuję. Jestem w momencie, w którym mam już dużo, ale też dużo pracy przede mną. Jestem w trakcie umawiania gości i instrumentalistów, niestety nie mogę jeszcze zdradzić jakich. Na pewno jestem już za połową i jest więcej, niż mniej gotowe. Niestety mam dość niechlujny tryb pracy, przez co mam dużo zaczęte, a mało skończone.
NNS: Od trzy.zero minęły dwa lata, co się w Tobie od tego czasu zmieniło i jak zmieniło się Twoje podejście do tworzenia muzyki?
Patrick the Pan: Jako człowiek jestem w zupełnie innym miejscu niż podczas pisania ostatniej płyty. Jestem bardzo szczęśliwy, zakochany i zadowolony z życia. Zmienił się również mój sposób tworzenia. Wydaje mi się, że z wiekiem trochę odpuściłem i przestałem się przejmować wieloma rzeczami. Kiedyś bardzo lubiłem kombinować, co słychać szczególnie na trzy.zero, jednak teraz mi to przeszło. W prostocie siła.
NNS: Mówisz o tym, że jesteś teraz w innym miejscu i jesteś bardziej szczęśliwy. W jednym wywiadzie przy okazji wydania poprzedniego albumu mówiłeś, że nie potrafisz pisać wesołych piosenek. Czy to się od tego czasu zmieniło?
Patrick the Pan: Jeśli ktoś uważa, że singiel, który się pojawi, jest bardziej wesoły, to tak. Zdecydowanie będzie to najweselsza moja płyta, jednak pamiętajmy, że Patrick to projekt mający melancholię w fundamentach. Robię wszystko, by to nie były podręcznikowo smutne piosenki, jednak mam też blokadę przed stworzeniem muzyki trywialnie wesołej.
NNS: Są jakieś utwory, albumy, jacyś muzycy, którzy szczególnie wpłynęli na to, co pojawi się na tej płycie?
Patrick the Pan: Mam całą prywatną playlistę “Nowe inspiracje”, gdzie zapisywałem inspiracje pod tę płytę. Jest na niej bardzo dużo piosenek, nie wystarczyłoby czasu, żeby je wszystkie wymienić. Różni się ona zdecydowanie od utworów na playliście “Stare Inspiracje”, które towarzyszyły mi przy ostatniej płycie,te są bardziej proste i weselsze.
NNS: W piosence Cham mówisz o swoich różnych twarzach. Jaką twarz pokażesz na nowej płycie?
Patrick the Pan: Po prostu jest to twarz szczęśliwego człowieka. Ta płyta będzie miała tytuł Miło Wszystko i to samo w sobie obrazuje, że mimo tego co się dzieje wszędzie, jest to dla mnie naprawdę dobry czas i czuję się dobrze. Pokażę Patricka, który w końcu jest zadowolony, który nie odczuwa podskórnie frustracji i problemów.
NNS: Oprócz tworzenia swojej muzyki, grasz też w zespole Dawida Podsiadły i jesteś producentem muzycznym. Jak jesteś w stanie łączysz to wszystko?
Patrick the Pan: Czasami nie jestem w stanie i moja własna twórczość czasem schodzi na dalszy plan. Przez ostatnie trzy miesiące zeszłego roku nie tworzyłem swojej muzyki, ponieważ musiałem robić rzeczy dla innych. Tych obowiązków jest coraz więcej, a doba wciąż ma tylko 24h. Z muzyką też jest tak, że nie da się nad nią pracować zbyt długo. Po kilku godzinach słuch staje się bardzo nieobiektywny i sprawia, że podejmuje się złe decyzje. Z jednej strony bywa to frustrujące, ponieważ moja Patrickowa muzyka jest dla mnie ponad wszystkim, a z drugiej bardzo cenię sobie te spotkania z innymi artystami jako producent. Przez ostatni rok byłem bardzo zapracowany, ale to super, marzyłem o takim życiu.
NNS: Miałeś okazję grać z Dawidem w wielu miejscach m.in. na Stadionie Narodowym, jakie to doświadczenie? Czujesz różnicę między tym, jak grasz w zespole, a jako Patrick?
Patrick the Pan: Różnica jest ogromna. Kiedy stoisz po środku, to jest twój show i cała odpowiedzialność jest na tobie. Jest to zdecydowanie bardziej stresujące niż granie jako członek zespołu. Liczba widzów nie ma znaczenia. Grając jako muzyk z tyłu czuję się dużo bezpieczniej. Nie czuję tam stresu, ale wciąż czerpię z tego bardzo dużo przyjemności.
NNS: Spotykamy się praktycznie na początku nowy rok, masz jakieś postanowienia z tego powodu?
Patrick the Pan: Nie mam żadnych postanowień. Ilekroć próbowałem coś sobie postanowić, to zawsze mi to nie wychodziło i robiłem to co zawsze. Jestem z siebie w miarę zadowolony jako człowiek, w miarę zdrowo żyje, dużo śpię. Może chciałbym zwiększyć ilość czytanych książek, zaniedbałem tę czynność ostatnio.
NNS: Masz już jakieś plany na promocję czy to zbliżającego się singla, czy płyty? Możesz zdradzić jakieś szczegóły, czego możemy się spodziewać w najbliższym czasie?
Patrick the Pan: Mam już plany, niestety nie wszystkimi mogę się dzielić. Płyta ma wyjść na przełomie maja i czerwca, ale do tego czasu będę robić wszystko, żeby fani mogli usłyszeć jak najwięcej z niej. Zdecydowanie Trochę Mniej nie będzie jedynym singlem. Mam dużo pomysłów, które sam jeszcze nie wiem jak chcę zrealizować, jednak na szczęście mam swój mały team, który mnie wspiera i bardzo mi pomaga.

