Olivia Addams to rumuńska wokalistka i autorka tekstów. W lipcu premierę miał jej singiel Dumb, który rozbrzmiewa na całym Starym Kontynencie. Teraz mamy okazję dowiedzieć się trochę więcej o tym osobistym kawałku, jak i o samej jego wykonawczyni.
J.K.: W rozgłośniach radiowych w całej Europie, ciągle możemy usłyszeć Twój przebój Dumb. Spodziewałaś się, że piosenka odniesie taki sukces?
Olivia Addams: Cóż, szczerze mówiąc, wiedziałam, że piosenka jest dobra, ale nigdy nie spodziewałam się tak dużego wsparcia, płynącego z tak wielu krajów. Jestem za to niezmiernie wdzięczna i chcę dać z siebie tyle miłości i wsparcia, ile codziennie otrzymuję od mojego środowiska i mojego zespołu.
J.K.: Myślę, że za tak ciepłym i pozytywnym odbiorem utworu Dumb bez wątpienia stoi to, że zawarłaś w nim swoją własną, bardzo bolesną historię. Zapewne wymagało to wielkiej odwagi, aby podzielić się tymi wydarzeniami z właściwie całym światem.
Olivia Addams: Nie uważam tego za akt odwagi, ale raczej akt solidarności, jeśli ma to w ogóle sens. Uważam, że ważne jest, aby dzielić się naszymi historiami ze światem, aby w pewnym momencie ktoś, może mała dziewczynka siedząca w swoim pokoju i zalewająca się łzami, usłyszała historię i wiedziała, że nie przechodzi przez to sama. Myślę, że obowiązkiem artysty jest to, aby ludzie czuli się mniej samotni na świecie.
J.K.: Zostając przy temacie tekstów, co lub kto jest dla Ciebie największą inspiracją w pisaniu nowych utworów?
Olivia Addams: Inspiracja przychodzi zewsząd, jeśli tylko jest się uważnym. Inspiracją dla mojego ostatniego singla były dwie chińskie rybki całujące się i zwisające z mojego okna na szczęście. Pomyślałam o nich i w ten sposób powstała piosenka o miłości. Chwytam wszystko, co mnie otacza i inspiruję się każdą chwilą w moim życiu. Czasami czuję, że przyciągam pewne sytuacje, doświadczenia, aby móc lepiej o nich pisać.
J.K.: Zastanawia mnie także teledysk do Dumb. Jak mamy interpretować ukazaną w nim historię?
Olivia Addams: Dla mnie Dumb jest bardzo osobiste. Opowiada moją historię, historię dziewczyny ze złamanym sercem, która miała już dosyć swojego partnera i zdecydowała, że czas zmienić rolę ofiary na rolę gangstera. Chodzi o to, aby znaleźć swoją wewnętrzną kobiecą moc i być wystarczająco silnym, aby porzucić to, co Ci nie służy. Cała koncepcja teledysku zabrała mnie i cały mój zespół w szaloną podróż, ponieważ naprawdę chcieliśmy przekazać w zabawny, ale i potężny sposób przesłanie piosenki. Scena „sprzątania”, w której przynoszę jednorożca, wiele dla mnie znaczy. Jednorożec jest pełen wrednych określeń, takich jak „jesteś brzydki” lub „niegodny, oraz innych słów, które wpływały na mnie z biegiem czasu, kiedy byłam ofiarą zastraszania. Fakt, że moje dziewczyny pomagają mi zmyć te słowa, oznacza, że poszłam dalej i rozkwitłam, więc takie określenia nie mają już na mnie wpływu. Jestem bardziej niż dumna z ostatecznych rezultatów tego teledysku, wyszły tak, jak je sobie wyobrażałam.
J.K.: Pozwól, że nawiążę do Twojej przeszłości. Od zawsze chciałaś zajmować się muzyką?
Olivia Addams: Prawdę mówiąc, to tak. Zawsze wiedziałam, że chce być piosenkarką i całe moje życie było podporządkowane temu celowi. Kiedy miałam trzy lata, dołączyłam do chóru, ale po latach poczułam, że chcę więcej, więc zaczęłam spełniać swoje marzenie. W pewnym momencie poddałam się, nie wiedząc, czy mam to, czego potrzeba, aby stać się artystką. Spotkałam Jessie J. Ona nie wiedząc, że to pytanie błądziło po mojej głowie od dłuższego czasu, powiedziała do wszystkich zebranych „masz to, czego potrzeba, ale zajmie to wszystko, co masz”. Rzuciłam pracę po miesiącu, wróciłam do muzyki. Moja dusza kwitła. Miałam szczęście i spotkałam wspaniały zespół, który pomógł mi się rozwijać jako artystka, a nie tylko piosenkarka. To była i jest wyboista droga, pełna wszelkiego rodzaju emocji, ale teraz wiem, że to jest to, co chcę robić do końca życia, bo to jedyna rzecz, która rozpala moją duszę.
J.K.: Obecnie tworzysz głównie w klimacie dance/electronic. Chciałabyś w przyszłości spróbować czegoś nowego?
Olivia Addams: Kocham muzykę we wszystkich jej formach. Jako artysta, a także osoba, nieustannie ewoluuję i rozwijam swoją postać. Więc tak, wymyślę się na nowo, jeśli poczuję potrzebę, aby dostarczyć to coś, co trafi do serca słuchaczy.
J.K.: Rozmawiałyśmy o przeszłości i teraźniejszości, teraz zamieńmy kilka słów na temat przyszłości. Gdzie widzisz siebie za 10 lat?
Olivia Addams: W trasie, koncertując po całym świecie, śpiewając z całego serca i spotykając wszystkich. Poza tym chcę wywrzeć pozytywny wpływ na świat i pomóc ludziom stać się milszymi i bardziej kochającymi. Obecnie staram się zwiększyć świadomość nt. konsekwencji nękania w moim kraju. Myślę, że jeśli chcemy żyć w lepszym świecie, to ważne jest, aby ludzie zabierali głos w poważnych sprawach. Ktoś powiedział mi, że niezależnie od moich działań, zastraszanie będzie istnieć, więc moje wysiłki są daremne. Tak, zastraszanie zawsze będzie istnieć, ale przynajmniej ludzie, którzy za mną podążają, moi fani, rozumieją, że jest to nie w porządku i mają inny punkt widzenia. W mojej społeczności naprawdę nie ma nienawiści, wszyscy są życzliwi, kochający. Wspieramy się nawzajem. Czuję, że wywarłam pewien wpływ i będę mówić głośniej, dopóki więcej ludzi mnie nie usłyszy.
J.K.: Udajmy się teraz do krainy marzeń. Pomyśl sobie, że spełniłaś swoje największe marzenie i opowiedz, co sobie wyobraziłaś.
Olivia Addams: Chciałabym zebrać wystarczająco dużo pieniędzy, aby założyć fundację, wspierającą ofiary wykorzystywania.
J.K.: Ciekawi mnie, kto jest Twoim wymarzonym partnerem do kolaboracji. Masz już jakiś typ?
Olivia Addams: Chciałabym współpracować z Jessie J, Samem Smithem, Harry’m Stylesem, Years and Years, o mój Boże, jest ich tak wiele. Bardzo szanuję wszystkich i ich ciężką pracę.
J.K.: Sytuacja ostatnich kilku miesięcy zmusiła wielu do przestawienia nawyków i wdrożenia nowego trybu życia. A Tobie jak mijał czas społecznej izolacji?
Olivia Addams: Mój styl życia nie zmienił się tak bardzo. Improwizowałam, zbudowałam własne domowe studio i bardziej skupiłam się na sobie. Właściwie mogłabym powiedzieć, że był to dla mnie korzystny okres, ponieważ byłam bardziej skupiona na sobie, a rezultaty tego były od razu widoczne.
J.K.: Masz jakieś pasje, zainteresowania poza muzyką? Coś, w czym się prężnie rozwijasz?
Olivia Addams: Kiedy byłam mała, miałam ogromną pasję pisania książek SF. Oczywiście uwielbiałam także takowe czytać. Skończyłam pisać jedną, kiedy byłam mała, a potem zaczęłam kolejną, ale zrezygnowałam, ponieważ wiedziałam, że tworzę je tylko dla siebie i że nikt ich nie opublikuje. Bez względu na to, co robiłam w życiu, zawsze wiązało się to ze sztuką. Obecnie moją pasją są podróże. Poznawanie nowych kultur i ludzi sprawia mi radość, a kiedy jestem daleko od domu, to odczuwam coś interesującego – wszystkie twoje problemy wydają się takie małe i zaczynasz postrzegać rzeczy inaczej, ponieważ trochę się od nich odrywasz. Czy zbieranie kryształów i kamieni to pasja? Powinnaś zobaczyć moje ametysty.
J.K.: Na koniec zostawiłam pytanie, à la wisienka na torcie – kiedy możemy spodziewać się czegoś większego od Ciebie?
Olivia Addams: Szczerze mówiąc, to trudne pytanie. Chciałabym, aby to było jutro, ale… „Dobre rzeczy przychodzą do tych, którzy czekają”.

