„Marzyłam o Eurowizji, odkąd dowiedziałam się o tym konkursie” Wywiad z Marien
Julia Maciąg
Maria Nieszpaur, znana szerszemu gronu jako Marien, jest debiutującą wokalistką na polskim rynku muzycznym. 14 lutego razem ze swoim utworem Can’t Hide weźmie udział w polskich preselekcjach do Konkursu Piosenki Eurowizji w Szwajcarii. Rozmawialiśmy z wokalistką o jej początkach kariery, o jej przygotowaniach do preselekcji, a także o dalszych planach zawodowych.
Julia Maciąg: Jak zaczęła się Twoja muzyczna przygoda?
Marien: Moja przygoda z muzyką rozpoczęła się w wieku 8 lat, kiedy to po operacji usunięcia migdałków, mogłam w końcu zacząć śpiewać. Rozpoczęłam wtedy lekcje wokalne i od razu wiedziałam, że to jest to, co chcę robić. Uczęszczałam do szkoły muzycznej, gdzie uczyłam się grać na skrzypcach, na pianinie, ale zawsze ten wokal był na pierwszym miejscu. Później, jak miałam 13 lat, poznałam Romualda Lipko, który skomponował dla mnie pierwszy utwór i wprowadził w świat muzyki.
JM: Jakie były najważniejsze momenty w Twojej dotychczasowej karierze?
Marien: Myślę, że było ich wiele. Dopiero debiutuję na polskiej scenie muzycznej, a preselekcje do Eurowizji to dla mnie wspaniała trampolina do dalszego rozwoju. Na pewno myślę, że moja współpraca z Netflixem, gdzie wykonałam dwie piosenki do filmu „365 dni” Blanki Lipińskiej, czy wydanie mojego singla „Sama”, który był bardzo wysoko notowany w stacjach radiowych. To był mój pierwszy utwór po polsku, który odniósł taki sukces. Jestem teraz artystką w Warnerze i to, że dostałam taką szansę jako młoda wokalistka, aby rozwijać się wraz z tym wspaniałym teamem, to jest dla mnie ogromne osiągnięcie.
JM: A dlaczego Eurowizja? Co Cię skłoniło, żeby wziąć udział w tym konkursie?
Marien: Marzyłam o Eurowizji, odkąd dowiedziałam się o tym konkursie. Zawsze chciałam wystąpić na tej scenie. W moim domu oglądanie Eurowizji było tradycją, co roku w maju siadaliśmy i oglądaliśmy ten konkurs. Ja też zawsze chciałam wiedzieć, kto wygrał, kto, z jakimi piosenkami startuje. Sama też wykonywałam wiele piosenek eurowizyjnych. Fani eurowizyjni i cała ta otoczka jest dla mnie czymś naprawdę fascynującym. Nie miałam pojęcia jaka to jest społeczność, dopóki nie dostałam się do preselekcji. Oni są oddani tym artystom i są wspierający. Cieszę się, że mogę się rozwijać i mieć taką możliwość.
JM: Masz takie swoje ulubione występy eurowizyjne? Niekoniecznie z Polski, mogą to być te zagraniczne, ale polskie też.
Marien: Jeśli chodzi o występy zagraniczne, to ten, który zapadł mi w pamięci i do którego często wracam myślami, to występ zespołu Måneskin z Włoch. Bardzo mi się podobał. Dalej mamy Loreen, która dwukrotnie wygrała i naprawdę uważam ją za wspaniałą artystkę o niesamowitym wokalu. Z polskich artystów zdecydowanie Edyta Górniak z utworem „To nie ja”, która zajęła dla nas najwyższe miejsce. Uwielbiam śpiewać ten utwór, więc myślę, że to też sentyment.
JM: Startujesz na preselekcje z utworem Can’t Hide. Co cię zainspirowało do stworzenia akurat tej piosenki i jakie ona niesie przesłanie?
Marien: Utwór „Can’t Hide” od początku był tworzony z myślą o Eurowizji. Zależało mi na tym, aby utwór miał uniwersalne przesłanie, z którym słuchacze będą mogli się utożsamić. „Can’t Hide” to piosenka o miłości, ale takiej wyjątkowej – o akceptacji i miłości do samego siebie. Wierzę, że to podstawa do tego, aby inni nas kochali i szanowali. To temat, który może poruszyć wielu odbiorców, niezależnie od wieku.
JM: Co według Ciebie posiada „Can’t Hide”, czego nie posiadają na przykład inne preselekcyjne utwory?
Marien: Muszę stwierdzić, że tegoroczne preselekcje są na bardzo wysokim poziomie, a utwory są zróżnicowane, każdy jest w innej stylistyce muzycznej. Moim zdaniem „Can’t Hide”, wyróżnia się tym, że jest szybszą balladą, która potrafi chwycić za serce, a jednocześnie opowiada o ważnym problemie w dzisiejszych czasach. Zawsze marzyłam, że wystąpię na scenie z piosenką, która opowiada historię. Teraz, przygotowując całą koncepcję występu na 14 lutego, skupiam się na tym, by stworzyć na scenie taką właśnie historię.
JM: A jakie są Twoje odczucia związane właśnie z przygotowaniami oraz udziałem do preselekcji?
Marien: Na pewno jest to ogromna ekscytacja i radość. Już nie mogę się doczekać 14 lutego, kiedy będę miała szansę wystąpić. Przede wszystkim teraz skupiam się na przygotowaniach pod względem wokalnym. Niedługo zaczynam też treningi i próby choreograficzne, techniczne, więc myślę, że wspaniały czas przede mną. Jestem bardzo wdzięczna, bo bardzo kształtuje mnie to jako młodego artystę.
JM: Jak wpływa na Ciebie presja społeczeństwa oraz fanów tego całego konkursu na Twoje przygotowania na Eurowizję?
Marien: To bardzo ciekawe pytanie. Presja opinii publicznej to temat, z którym musi się zmierzyć każdy młody artysta. Każdy ma swojego faworyta, a fani Eurowizji są bardzo oddani i walczą o swoje zdanie, co szanuję. Zdaję sobie sprawę, że zdobycie szacunku i uznania publiczności wymaga czasu. Jako najmłodsza uczestniczka preselekcji, nie zawsze jest mi łatwo, ale każda opinia jest dla mnie cenna i każde doświadczenie na pewno kształtuje mnie jako artystę i jako człowieka.
JM: Czego możemy się spodziewać po Twoim występie, który będzie właśnie 14. lutego?
Marien: Wizualizacje będą inspirowane moim teledyskiem, chcę wprowadzić widza w świat „Can’t Hide”. Poza tym będzie też choreografia, o której zawsze marzyłam. Być może będę miała okazję też zatańczyć. Skupiam się jednak na wokalu, bo zależy mi na jak najlepszym występie na żywo. Eurowizja to konkurs piosenki, a nie artysty, więc chcę pokazać potencjał, jaki ma „Can’t Hide”.
JM: Masz jakieś plany dotyczące Twojej kariery po przygotowaniach do preselekcji?
Marien: Wszystko zależy jak się potoczą preselekcje, prawda? (śmiech)
JM: To też prawda. (śmiech)
Marien: Ja nie osiadam na laurach i chcę dalej pracować. Nie mam zamiaru robić sobie żadnej przerwy. Przede wszystkim tworzę dalej. Tworzę materiał, też pod kątem płyty, więc jest to bardzo ekscytujący dla mnie czas na najbliższe miesiące. Chcę wydać kolejny utwór i on będzie w języku polskim.
JM: To jest akurat ciekawa odmiana. To ja życzę Ci powodzenia przede wszystkim w konkursie. Mam nadzieję, że wygrasz albo zajmiesz przynajmniej jakąś wysoką notę. Tym samym dziękuję bardzo za rozmowę .