Site icon All About Music

„Wiem jak oddzielić swoją prywatność, co zostawić dla siebie, a czym mogę się podzielić. […] Teraz jest mi łatwiej wszystko podzielić i odróżnić…” Wywiad z Magdą Beredą

Niedawno ukazała się kolejna autorska propozycja Magdy Beredy. W związku z premierą miałyśmy okazję porozmawiać nie tylko o piosence nie powinnam była, ale także o działalności Magdy w social mediach, jak się w niej odnajduje o tym z czym takie zajęcie się się wiąże, czy o planach na przyszłość

Adrianna Małolepszy: Serdecznie gratuluję! Dużo się dzieję!
Zacznijmy może od Twojej najnowszej  piosenki Nie Powinnam Była. Opowiesz mi jak powstawała i skąd się wziął na nią pomysł?

Napisałam go kiedyś trochę przypadkiem, grając na pianinie. Jest to zmyślona historia, która ma w sobie ziarno prawdy. Piosenka jest mi bardzo bliska i osobista. Na tyle, że nie widziałam nawet do końca jak zabrać się za teledysk. Cały powstał bardzo spontanicznie. Postawiliśmy na coś bardzo minimalistycznego. Chcieliśmy pokazać szczerość.

AM: Efekt końcowy wyszedł bardzo estetycznie. Jestem ciekawa gdzie go nagrywaliście.

Jest takie jeziorko pod Krakowem. Miejscowość nazywa się chyba Kryspinów.

AM: Wspomniałaś o tym, że w utworze jest ziarno prawdy. Zaczęłaś publikować w social mediach już ponad 10 lat temu, jako bardzo młoda osoba. Jaki masz sposób na to by wiedzieć ile z siebie pokazać online, a co trzeba zachować dla siebie?

Na początku bardzo chętnie dzieliłam się prywatnością. Teraz wiem, że nie zawsze show biznes jest tak kolorowy i piękny jak wygląda w internecie i telewizji. Mam do niego duży dystans. Wiem jak oddzielić swoją prywatność, co zostawić dla siebie, a czym mogę się podzielić. Wydaje mi się, że minęło mi takie zachłyśnięcie się tym co mnie spotkało. Teraz jest mi łatwiej wszystko podzielić i odróżnić, choć wciąż oczywiście jestem mega wdzięczna za wszystko.

AM: A co Twoim zdaniem jest najtrudniejsze w takiej pracy jak Twoja?

Chyba presja tego, żeby cały czas być i dawać z siebie nawet więcej niż 100 procent. 

Ważne jest to, żeby kiedy jest czas na odpoczynek to naprawdę odłożyć telefon i korzystać z życia codziennego i nie zmuszać się za bardzo do niczego. To jest tego rodzaju zajęcie, w którym ogromnie ważne jest by czerpać  z niego przyjemność.

AM: Twoja działalność w social mediach zaprowadziła Cię też do bardziej tradycyjnych form dzielenia się muzyką. Jakie są Twoim zdaniem różnice między nagrywaniem piosenek na Youtube, a pracą w studio?

To na pewno ogromna różnica. Nagrywając na social media siedzę we własnych czterech ścianach, z moim pianinem. Płyta jest czymś ostatecznym. Ma dużo większe znaczenie. Trzeba mieć pewność, że każdy jej element jest dokładnie taki jak chcę, przy pracy nad płytą trzeba dopiąć wszystko na ostatni guzik.
Wrzucanie coveru do internetu jest bardziej impulsywne. Jest to chwila, w której daje upust emocjom.

AM: Czyli chciałabyś iść dalej w stronę kolejnych płyt.

Oczywiście. Powoli zbieram już materiał na następną.

AM: Fantastycznie! Jak wygląda u ciebie proces wybierania piosenek, które coverujesz?

Bardzo różnie. Czasami po prostu utwór mi się podoba i chciałabym go zrobić po swojemu, a czasami muszę przetrawić jakiś utwór, zastanowić się o czym jest i czy ma coś wspólnego ze mną. Często tak jest z tymi starszymi piosenkami. One wpadają w ucho i bardzo mi się podobają, po czym podczas nagrywania niekiedy czuję, że coś jest nie tak i muszę odczekać chwilę. Czasem nawet porzucam utwór, który mi do końca nie gra.
Często zmieniam aranżację. Przerobiłam kiedyś numer “Przez Twe Oczy Zielone” na balladę i dzięki temu wielu ludzi zwróciło uwagę na tekst, który wcale nie jest tak nieistotny, jak mogłoby się wydawać. To był naprawdę fajny moment.

AM: A co na chwilę obecną przychodzi Ci łatwiej, tworzenie coveru, czy własnych utworów?

W tej chwili wolę  pisać swoje piosenki.
Ostatnio wrzucam krótkie filmiki gdzie ludzie piszą mi jakieś trzy przypadkowe słowa i z nich muszę stworzyć jakąś piosenkę, która ma sens.

AM: Widziałam. Czasem bywa ciężko, prawda?

Tak. Ale wychodzi to czasem nawet bardziej naturalnie niż tworzenie coveru. Czuję, że mnie to rozwija. Jestem dzięki temu lepsza w pisaniu piosenek i staje się to dla mnie codziennością.

AM: A propos’ rozwoju. Jest jeszcze coś czego chciałabyś spróbować, a nie miałaś dotąd okazji?

Chciałabym kiedyś spróbować zagrać w filmie. Miałam już kiedyś przyjemność brać udział w filmie historycznym i bardzo podobało mi się to doświadczenie. Ekipa wiedziała, że to mój pierwszy raz i byli przemili. Bardzo dobrze się czułam i mimo tego, że rola nie była łatwa, to udało mi się ją zagrać. Bardzo lubię nowe wyzwania i mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja.

AM: Ja również! Trzymam za to kciuki.
Co jest dla Ciebie teraz priorytetem zawodowym?

Na pewno muzyka. Cały czas pracuję, by docierać do coraz większej grupy odbiorców i tworzyć rzeczy, z których ja będę dumna, a oni zadowoleni.

AM: Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki za Twój rozwój.

Wielkie dzięki.

Exit mobile version