Site icon All About Music

„Mam nadzieję, że rozwinęłam się pod względem pisania piosenek. Mam [teraz] większą świadomość tego co brzmi dobrze, a co nie” Wywiad z Louise Golbey

Niedawno swoją premierę miał najnowszy album Louise Golbey zatytułowany Renaissance. Ta utrzymana w klimatach soulu i r’n’b płyta pełna jest osobistych uczuć i przemyśleń, ale nie zabrakło też zabawy i pozytywnej energii. By się o tym przekonać wystarczy posłuchać choćby tytułowego singla.
W związku z premierą albumu artystka opowiedziała mi między innymi o tym jak powstawał, jak i z czyją pomocą poszczególne utwory nabrały kształtu, czy jak porównałaby nową płytę do swojego debiutu.
Przeczytajcie zapis wywiadu.

Adrianna Małolepszy: Serdecznie gratuluję! Jest już nowy album, singiel i teledysk! 

Dziękuję bardzo!

Adrianna Małolepszy: Czy to co widzimy w klipie do Renaissance to Twoja wizja idealnego wieczoru ze znajomymi?

Dołożyłabym tam jeszcze trochę tańca i chyba byłoby blisko! Naprawdę świetnie się bawiliśmy kręcąc ten teledysk, a po zdjęciach powtórzyliśmy to naprawdę z kilkoma drinkami!

AM: Jak zmieniło się Twoje podejście do muzyki od czasu wydania pierwszego albumu? Ten bardzo się od niego różni.

Na swój pierwszy album patrzę niemal jak na swego rodzaju Best of. Składał się z nowych wersji wydanych już wcześniej singli. Tworzyłam go prawie w całości z jednym producentem, choć był też utwór z Omarem.
Przy Renaissance pracowało kilku producentów i jest na nim więcej kolaboracji. Mam też nadzieję, że rozwinęłam się pod względem pisania piosenek. Mam większą świadomość tego co brzmi dobrze, a co nie jeśli chodzi o teksty i same piosenki.

AM: Mam też wrażenie, że naprawdę odnalazłaś swój styl. Czy to co słyszymy na tej płycie to kierunek w jakim chcesz iść dalej czy wciąż chcesz szukać i próbować nowych rzeczy?

Dziękuję! Wydaje mi się jednak, że cały czas idę w podobnym kierunku. Być może ten album jest trochę bardziej komercyjny niż to, co robiłam wcześniej.
Często też współpracuję z różnymi artystami przy ich piosenkach, więc może kiedyś wydarzy się coś w zupełnie innym stylu. Zobaczymy.

AM: Jednym z moich ulubionych utworów na płycie jest Apollo. Opowiesz mi o nim troszkę więcej?

Napisałam go wspólnie ze wspaniałym producentem, Eamesem, z którym współpracuję od lat. Zaczęliśmy od zapętlenia kilku dźwięków na keybordzie i dodania do tego beatu. Nazwaliśmy ten instrumental Apollo i dlatego pisząc tekst poszłam w te kosmiczne klimaty. Uwielbiam to co Eames z nią zrobił przy produkcji. Zresztą, odpowiada też w tym względzie za Pure Love i Stay Or Go.

AM: A jak powstawała melodia i beat do Time You Realise? Są świetne!

Dzięki! To chyba najbardziej radosna piosenka na płycie. Współpracowałam przy niej z francuskim producentem DJ’em Wallace, którego poznałam kilka lat temu na konferencji muzycznej w Cannes.
Wysłał mi beat, bardzo mi się spodobał, więc napisałam do niego melodię i tekst. Kiedy już podjęłam decyzję, że chcę mieć ten numer na płycie wspaniały Gareth Ashton, który odpowiada za miks całego albumu dodał do niego trochę żywej perkusji. Uwielbiam grać tę piosenkę na żywo!

AM: Poruszasz na płycie również temat pandemii i jej efektów. Jak spędzałaś ten czas? Był on dla Ciebie kreatywny?

Wszystkim było ciężko. Poczucie nieznanego, strach, utrata pracy, koncertów…
Miałam wielkie szczęście, że mam w domu sprzęt do produkcji i pianino. Dzięki temu mogłam dalej tworzyć. Dużo pisałam i udało nam się zrobić kilka spotkań online z producentami i innymi twórcami. Ten czas na pewno przyczynił się do powstania specyficznych tekstów.

AM: Dlaczego zdecydowałaś się umieścić na płycie cover i dlaczego akurat Angie Stone? Czy ta piosenka jest dla Ciebie w jakiś sposób wyjątkowa?

Kiedyś już nagłam wersję tej piosenki. Było to jakieś 10 lat temu z Eamesem i Tomem T Mango na projekt z muzyką dance, który nigdy się nie ukazał. Zawsze chciałam móc zrobić coś jeszcze raz z tym numerem, więc zmieniliśmy produkcję na wersji T Mango. Tym razem zajął się tym Linden Grand, który gra na keybordzie w moim zespole i produkował piosenki Renaissance i Animal. Jego pianino naprawdę dodało wiele do tej wersji i dopasowało ją do reszty płyty. Jestem bardzo zadowolona z tego jak to wyszło.

AM: Gdybyśmy weszli do twojej kuchni podczas śniadania, co leciałoby z głośników?

Rano zwykle słucham w tle radia. Lubię wiedzieć co aktualnie jest na listach przebojów, ale gdy się relaksuję słucham Neo Soulu, starego r’n’b i hip hopu.

AM: Masz zaplanowane jakieś koncerty?

Niedawno zagraliśmy duży koncert w Londynie z pełnym zespołem i gośćmi specjalnymi by uczcić premierę albumu, ale zbliża się też kilka mniejszych, akustycznych koncertów. Bardzo chciałabym wystąpić w Europie. Marzy mi się powrót do Francji i Niemiec. No i oczywiście bardzo chciałabym zagrać w Polsce.

AM: Album już jest, jeszcze raz ogromnie gratuluję. Wiesz już co dalej? Na czy się teraz skupiasz?

Jeszcze raz bardzo dziękuję, jestem z niego bardzo dumna. Teraz głównie chcę go promować, wypuścić jeszcze kilka teledysków…
Piszę już też na kolejne projekty dla innych artystów i promuję The Songwriters Podcast, którym się zajmuję.

Exit mobile version