Site icon All About Music

„Myślimy, że miłość do muzyki była w nas od zawsze” Wywiad z Liver

Liver to nowy, polski zespół muzyczny. Właśnie wypuścili debiutancki album o tytule #1 – mieliśmy okazję napisać recenzję. Teraz nadszedł czas na wywiad dla All About Music.

Jagoda Dobrzyńska: Dacie radę siebie krótko opisać? Kim jesteście, jaką muzykę tworzycie?

Liver: Jesteśmy trzyosobowym zespołem z Podkarpacia grającym mieszankę rocka, bluesa, funky i country. W skład zespołu wchodzą Szymon Grela(gitara, wokal), Mirek Grela(bas) i Robert Winczowski(perkusja). Zespół założyliśmy na początku tego roku. 30 października zadebiutowaliśmy rozszerzoną EP-ką pod tytułem #1, na której znajduje się sześć autorskich piosenek.

JD: Dlaczego muzyka, a nie coś innego?

Liver: Myślimy, że miłość do muzyki była w nas od zawsze. Jest to świetny środek przekazu, jak zresztą każda dziedzina sztuki. Dla nas muzyka jest odreagowaniem i odskocznią od codzienności. Pomaga nam poczuć się lepiej. Grając odrywamy się kompletnie od otaczającego świata i przenosimy się w inny wymiar. Muzyka jest jak medytacja. Skupiasz się tylko na graniu, nic innego nie ma znaczenia. Jest to bardzo uzależniające.

JD: Jesteście młodym zespołem, który powstał tuż przed wybuchem pandemii koronawirusa. Radzicie sobie na ten moment?

Liver: Staramy się sobie radzić. Wiadomo, nie jest to idealna sytuacja dla debiutującego zespołu. Nie ma koncertów, więc nie możemy pokazać naszej muzyki publiczności. Staramy się maksymalnie wykorzystać niedogodną sytuację. Robimy próby, komponujemy, poszerzamy repertuar i pracujemy nad brzmieniem. W świecie sprzed pandemii nie mielibyśmy na to aż tyle czasu, więc nawet w sytuacji negatywnej można znaleźć jakieś plusy.

JD: Jak długo powstawała Wasza debiutancka płyta – #1?

Liver: Nagrania trwały cztery dni. Pierwszy dzień przeznaczony był na nagrywanie perkusji, drugi na gitary, trzeci na bas, czwarty to był dzień solówki… oraz organy hammonda i wokale. Poszło więc dosyć sprawnie. Natomiast – jeżeli chodzi o komponowanie – to piosenki z #1 pochodzą z różnych okresów życia Szymka. Najstarszy Ocean Blue napisał mając kilkanaście lat. Najnowszym kawałkiem jest Brainwasher, powstał w grudniu ubiegłego roku.

JD: Dlaczego na krążku możemy usłyszeć tylko sześć utworów?

Liver: Jest to nasze pierwsze wydawnictwo, zespół jest świeży, powstał na początku tego roku i w tamtym momencie mieliśmy dopracowane te piosenki, które znajdują się na krążku #1. Lepiej nagrać sześć kawałków, które są zrobione na 100% niż dwanaście „po łebkach”.

JD: O czym opowiada Wasz pierwszy singiel – Someone?

Liver: Singiel Someone został napisany po rozstaniu Szymka z dziewczyną. Pierwsza zwrotka opowiada o tym jak błąkał się w nocy pustą ulicą z butelką czerwonego wina w ręku. Druga o nadziei. Refren opowiada o jego „umieraniu” z tęsknoty i o tym, że jak całował kogoś innego to najbardziej czuł brak osoby z którą się rozstał. Wszystkie teksty w jego piosenkach są bardzo osobiste. Wymaga to sporej odwagi, aby otworzyć się i upublicznić własne uczucia, zarówno te dobre jaki i te złe.

JD: Czy będzie drugi singiel? Jak tak – jaki?

Liver: Na pewno w niedalekiej przyszłości udostępnimy drugi singiel. Nie zdecydowaliśmy jeszcze która piosenka na nim będzie. Mamy kilka pomysłów, ale musimy jeszcze to przemyśleć.

JD: Jakie są Wasze najbliższe plany?

Liver: Przede wszystkim próby i komponowanie. Chcemy nagrać też teledysk do następnego singla. Aktualności można śledzić na naszym FanPage.

Exit mobile version