Kolejnym uczestnikiem, który nico nam o sobie opowiedział jest Kamil Bijoś. Przeczytajcie wywiad z Kamilem i poznajcie go trochę bliżej.
Wywiad
Marta Mrowiec: Kim jest Kamil Bijoś?
Kamil Bijoś: Stara się być dobrym człowiekiem… To jest najważniejsze ;)
Marta Mrowiec: Kiedy byłem małym chłopcem marzyłem o…
Kamil Bijoś: Marzyłem o locie w kosmos. Mówiłem sobie, że będę „kosmonautą” ;) No cóż… Chyba nie wyszło ;) Na razie wędruję sobie po przestrzeni muzycznej, a nie kosmicznej… (czasami mają ze sobą trochę wspólnego ;))
Marta Mrowiec: Gdyby nie muzyka to…
Kamil Bijoś:Tak jak można było usłyszeć w programie, nie mam planu B. W tej chwili to jest najważniejsze i głęboko wierzę w to, że zawsze będzie ;)
Marta Mrowiec: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z muzyką?
Kamil Bijoś: Dziwnie ;) Na obozie survivalowym. Pojechałem w wieku ok. 12 czy 13 lat na wakacyjny obóz z kolegami. Jak to zwykle na takich wyjazdach bywa – ognisko, gitara, wszyscy śpiewają, śpiewałem i ja ;) Pani, która się nami opiekowała stwierdziła, że muszę coś zrobić ze swoim głosem. Poprosiła mojego przyjaciela, żeby się mną zaopiekował jak wrócimy do domu. No i się zaopiekował ;) Sam grał na gitarze, stwierdził, że zakłada zespół, szuka wokalu i tak się zaczęło ;)
Marta Mrowiec: Gdybyś miał wymienić 3 swoich idoli muzycznych, kto by to był?
Kamil Bijoś: Uwielbiam męskie wokale. Kurt Elling, Gregory Porter (domyślam się, że większości osób te nazwiska nie mówią zbyt wiele. Tak na marginesie – takim mini sukcesem byłoby dla mnie gdyby ktoś powiedział „Elling… Nooo znam… Bijoś mi go podrzucił” ;)
Ale może nazwisko wokalnego wirtuoza powie troszke więcej – Bobby McFerrin
Dorzucę jeszcze czwartego ;)
Facet który bawi się podobnymi „zabawkami muzycznymi” jak ja – Jarle Bernhoft
Polecam wszystkich ;)
Marta Mrowiec: Jaki jest Twój wymarzony duet? Z kim chciałbyś zaśpiewać?
Kamil Bijoś: Może nie odpowiem dokładnie na to pytanie, bo to nie byłby duet. Razem ze mną śpiewałoby jeszcze 5 osób. Zespół „Pentatonix”. Niesamowici ludzie robiący niesamowite rzeczy ;)
Po za tym oczywiście wymienione wcześniej osoby… Byłoby pięknie ;)
Marta Mrowiec: Jaki gatunek muzyczny jest Ci najbliższy, w jakich klimatach czujesz się najlepiej?
Kamil Bijoś: Soul, Jazz, R&B
Marta Mrowiec: Jesteś członkiem zespołu Trioaleta, macie na swoim koncie jakieś sukcesy?
Kamil Bijoś: Sukcesem jest to, że od ponad 3 lat ze sobą gramy i wciąż dobrze się przy tym bawimy ;)
Marta Mrowiec: Jaką muzykę wykonujecie?
Kamil Bijoś: Głownie przerabiamy znane kawałki na swój sposób i na nasze okrojone instrumentarium. Lekko „ujazzowiamy” utwory… Dużo improwizujemy ;) Chyba zawsze gramy w troszkę inny sposób ;)
Marta Mrowiec: Masz swoje motto życiowe, którym się kierujesz?
Kamil Bijoś: Troszkę przykre ale myślę, że niestety prawdziwe: „umiesz liczyć – licz na siebie”
Jeśli sami się o coś nie postaramy – to nie przyjdzie ;)
Marta Mrowiec: Co lubisz robić w wolnych chwilach, masz jakieś hobby? (poza muzyką oczywiście:))
Kamil Bijoś: Słabo z tymi wolnymi chwilami ostatnio ;)Troszkę to zaniedbałem, ale ogółem rzecz biorąc – sport. Jeżdżę na rolkach, rowerze, gram w tenisa, w piłkę, w zimie narty, snowboard. No i jak większość obijam się czasami przed komputerem ;)
Marta Mrowiec: Dlaczego w ogóle zdecydowałeś się na udział w programie The Voice of Poland?
Kamil Bijoś: Poznałem parę osób, które można było już zobaczyć w tym programie… Wszyscy jednogłośnie mówili o tym, że to wspaniała przygoda, no i mnie przekonali ;)
Marta Mrowiec: Trudniej było wystąpić podczas Przesłuchania w ciemno czy podczas bitwy?
Kamil Bijoś: Oj było różnie… Zdradzę Wam „w tajemnicy” ;), że na przesłuchaniu w ciemno byłem na początku kolejki… ;) Wszedłem na scenę jako pierwszy, w pierwszy dzień nagrań i to dodatkowo mnie męczyło… Że będę takim testerem ;) Na moim występie stwierdzą czy wszystko działa, co z dźwiękiem, co z mikrofonem, co z odsłuchem ;) Dlatego miałem chyba większego „stresa” ;)
Marta Mrowiec: Załóżmy, że wygrasz The Voice of Poland, co zmieni się w Twoim życiu?
Kamil Bijoś: Myślę, że niedużo ;) Trzeba w życiu próbować różnych rzeczy… Ten program to po prostu jakiś tam kolejny przystanek na mojej muzycznej ścieżce… Nieważne czy wygram, czy nie… Nie zatrzymam się na nim tylko pojadę dalej ;)


