Małgorzata Ostrowska w końcu wywalczyła swoją wolność. Artystka znowu może wykonywać swoje stare utwory.
Może się wydawać, ze skoro artysta jest autorem swojej twórczości, to ma do niej całkowite prawa. Jednak w praktyce, wygląda to trochę inaczej. Ostatnio obserwowaliśmy to za oceanem, patrząc jak Taylor Swift próbuję odzyskać swoją całą twórczość z rąk dawnej wytwórni, by móc wykonywać swoje dawne hity. Nikt by nawet nie pomyślał, że z podobnymi problemami borykają się artyści w naszym kraju. A jednak.
Malgorzata Ostrowska zaczynała swoja przygodę z zespołem Lombard w 1981 roku. Była wokalistką zespołu przez 12 lat i to z nią zespół odnosił największe sukcesy i nagrywał najpopularniejszą muzykę. Drugim liderem zespołu był/jest Grzegorz Stróżniak, który pełni funkcję kompozytora, wokalisty i klawiszowca.
Sprawa Ostrowska vs. Stróżniak ma swoje początki w 2009 roku, kiedy to lider Lombardu zastrzegł w ZAiKSie, że każdy, kto chce wykonywać utwory Lombardu, musi posiadać jego zgodę. Był to początek vendetty patriarchalnego lidera na Ostrowskiej. Co to znaczyło dla samej artystki? Otóż mogła wykonywać utwory zespołu, pod warunkiem, że nie były nagrywane, transmitowane, czy wydawane na jakichkolwiek nośnikach. Sprawa w ostateczności trafiła do sądu. Ciągnęła się całe 10 lat. W lutym tego roku strony wydały oświadczenie, że
Mając na uwadze ogromne znaczenie dorobku artystycznego zespołu Lombard dla polskiej muzyki rozrywkowej, informujemy, że Małgorzata Ostrowska i Grzegorz Stróżniak postanowili metodą małych kroków spróbować umocnić wzajemne zaufanie i ustalić zbiór reguł, którymi będą się kierować w prowadzonych przez siebie odrębnych działalnościach artystycznych. Strony zgodnie akceptują swoje artystyczne drogi i życzą sobie jak najlepiej.
Nic jednak nie wynikło z tego porozumienia, aż do 26 listopada, kiedy to sąd wydał wyrok. Ponieważ Ostrowska jest autorką wszystkich tekstów piosenek Lombardu, według sądu ma ona takie same prawo na wykonywanie ich, jak i Stróżniak.
Widocznie takie sprawy mają happy end. Czy Taylor Swift tez uda się wyzwolić z objęć dawnej wytwórni i odzyskać prawa do swojej twórczości?

