Hydra długo nie dawała za wygraną – ostatni krążek Within Temptation, holenderskiej legendy metalu symfonicznego, ujrzał światło dzienne z końcem stycznia 2014 roku. W międzyczasie nie można było narzekać na nudę, zespół stale koncertował, w tym kilkukrotnie w Polsce, ale nie podlegało wątpliwości, że fani domagali się już nowego materiału. 1 lutego nasza cierpliwość została wynagrodzona, Resist bowiem to świadectwo doskonałej formy Sharon den Adel i spółki!
Już promujące album single zwiastowały, że tym razem będzie dużo ostrzej, ale był to zaledwie wierzchołek góry lodowej – Resist to jeden z najcięższych, jeżeli w ogóle nie najcięższy album grupy. Dało się to odczuć podczas ostatniej trasy koncertowej, na której prezentowano premierowy materiał, ale nagrania studyjne potrafią z łatwością wbić w fotel monumentalnością swojego brzmienia. Militarno-wolnościowa tematyka krążka musiała znaleźć swoje odbicie w warstwie muzycznej, ale nie musimy się obawiać, że ucierpiała na tym charakterystyczna dla zespołu liryczność i narracyjność – den Adel nadal ma o czym śpiewać, a na dodatek w jakim stylu! Wokalistka jest bez wątpienia w szczytowej formie, demonstrując plastyczność swojego głosu, od operowego wręcz intra w Endless War po balansowanie na granicy rapu w Holy Ground. Sharon den Adel bardziej niż kiedykolwiek gra swoim głosem, prezentują całą emocjonalną rozpiętość zawartych na płycie kompozycji, od rewolucyjnego krzyku, po dramatyczny szept.
Klasycznie dla Within Temptation nie brak również inspiracji innymi gatunkami, chociaż Resist jest dużo bardziej zachowawcze w porównaniu chociażby do wspomnianej Hydry – nie usłyszymy takich eksperymentów jak chociażby And We Run czy uwielbianego przez fanów Paradise (What About Us). Mamy jednak dobre ballady (Mercy Mirror!), utwory taneczne w stylu The Unforgiving (chyba mój ulubiony kawałek z płyty, Mad World) oraz gęstą symfonikę w Raise Your Banner. Zespół po raz kolejny również udowadnia, że metal symfoniczny nie musi być baśniowy i pełen mitologicznych nawiązań – Resist w warstwie wizualnej i muzycznej silnie zainspirowane jest cyberpunkiem i sci-fi, nie brak zatem brzmienia syntezatorów, ocierającego się niemal o dubstep w The Reckoning.
Po usłyszeniu The Reckoning oraz Raise Your Banner myślałem, że najcięższe działa zostały już wytoczone i album nie będzie już w stanie mnie zaskoczyć. Przez cały swój przebieg utrzymał jednak dobry poziom, a utwory takie jak Mad World czy Trophy Hunter towarzyszą mi równie często jak single. Album reprezentuje bez wątpienia metal symfoniczny, ale rozumiany inaczej, niż ma to miejsce na przykład u Nightwisha – symfoniczność oznacza tutaj potęgę brzmienia, jego skomplikowaną strukturę, oszałamiającą i zapierającą dech. Odbiło się to, nad czym wielu pewnie ubolewa, na obecności ballad, które w twórczości grupy zawsze są perłami – tutaj są dwie, ale tylko jedna, wcześniej wspomniana, faktycznie zapada w pamięć.
Resist bez wątpienia jest solidny, spójny i szalenie wyrazisty. To demonstracja twórczej dojrzałości zespołu i nieustającej siły w tworzeniu dobrego, artystycznego metalu. Within Temptation nie silą się na komercyjność, oferując wyjątkowo ostre, monumentalne brzmienie, które zadowoli i fanów zespołu, i fanów gatunku. Grupa nie definiuje siebie na nowo, ale raczej doprawia wypracowaną formułę – a tej, najwyraźniej, wciąż nie brak potencjału.

