Gdy przed koncertem zastanawiałem się ile razy byłem na Mikromusic, doliczyłem do czternastu. Po drodze pewnie zapomniałem o kilku, także śmiało mogę powiedzieć, że koncertowo poznałem ich bardzo dobrze. Słyszałem ich różne odsłony, a to mój drugi koncert z serii Mikromusic Trio.
Mikromusic to zdecydowanie jeden z nielicznych zespołów, który opowiada o życiu każdego z nas. Ich teksty są często proste, nieskomplikowane, opowiadające o najprostszych odczuciach i zmysłach. I choć byłem na ich koncertach już kilkanaście razy, to wciąż wracam i wracam. Ich piosenki mi się nie nudzą i dość żartobliwie powiem, że wylansowali trzy hymny mojego życia: Tak mi się nie chce, Na krzywy ryj oraz Niemiłość 2, choć większość z nas zna to jako W dupie to mam. Cieszę się, że Mikromusic co jakiś czas zmieniają brzmienie swoich utworów, nadając im nowego, innego charakteru. Nie stoją w miejscu, wciąż ciężko pracują, aby zadowolić swoich słuchaczy.
Koncert w Bydgoszczy odbył się w plenerze na scenie Wake Parku. Jak zauważyła wokalistka był to chyba ich pierwszy koncert w tym składzie, występując obok plaży, trampolin i akwenu wodnego. Do tej pory trio zazwyczaj występowało w przytulnych klubach. Nie przeszkodziło to jednak by poczuć magię ich utworów, bo oprócz wcześniej wspomnianych największych przebojów, była okazja do zaprezentowania piosenek z najnowszego albumu, który promocyjnie nie mógł być grany przez pandemię. Nowe utwory takie jak Operacja na otwartym sercu (niestety bez Roguckiego), A ja co? czy To już koniec, uświadomiły tylko słuchaczy, że wciąż są jednym z najchętniej słuchanych zespołów w Polsce. Poza sceną bacznie obserwowała koncert jedna z córek Natalii, która wróciła z kolonii i której wychowawczyni poskarżyła się, że nuci że ma wszystko w dupie. „Ot taki dom”- odpowiedziała ze śmiechem.
Warto wspomnieć również o jubileuszu. Zespół ogłosił, że w przyszłym roku świętować będą dwudziestolecie istnienia i czekają nas z tym związane niespodzianki koncertowe. Jedna z nich odbyć ma się z Bydgoszczy ze specjalnie zaproszonymi goścmi. Pozostaje czekać i powiedzieć do zobaczenia!

