Site icon All About Music

Voo Voo – Za Niebawem (2019), recenzja Nikoli Niny Skopowskiej

Mieszanka wybuchowa brzmień, którą raczy słuchaczy zespół Voo Voo od wielu lat powraca w nowym materiale, który brzmieniem odbiega o tego, co zaprezentowali nam na ostatnim albumie.

Jeśli ktoś przyzwyczaił się do klimatu „7”, to zapewne poczuje pewne zaskoczenie nowym tworem zespołu. Mimo że pozostają oni w podobnej stylistyce, to tym razem kompozycje stają się bardziej jazzowe, rytmiczne i bardziej porywcze, a zaczyna się Niespiesznie.

Banalne tytuły wręcz przesadnie nawiązujące do tego, co zawierają w sobie utwory, kryją za sobą głębokie teksty, ciekawe i niełatwe instrumentalne, które w takim połączeniu kontrastują, wywołując szok słuchacza. Kto by pomyślał, że Takie Tam 1, Przybysze, czy Noca tak naprawdę komentują mentalność współczesnych ludzi, czy szerzą ważne wartości.

W tekstach można usłyszeć o braku dobroci do drugiego człowieka, czci urządzeń elektrycznych, czy o pośpiechu. Pada także pytanie co się dziś z hipisami stało? Sięgają one do przyszłości, przeszłości, ale wciąż bardzo aktualne i prawdziwe, a to wszystko w cudownym akompaniamencie. Bo kompozycji może zespołowi pozazdrościć niejeden zagraniczny muzyk.

Ale na Za Niebawem czekało wielu. Tuż po publikacji pierwszego singla w postaci Się porusza, wybuchła fala sprzecznych emocji, która sprawiła, że jest to krążek wyczekiwany przez wielu. Sam teledysk zebrał wielu entuzjastów. Ciekawe i kontrowersyjne rozwiązania sprawiły, że wiele nowych osób usłyszało o tym projekcie.

Nie sposób nie wspomnieć o gościnnym występie rodziny Przybysz w postaci Natalii, Pauliny oraz ich mamy, które można usłyszeć przewijające się przez utwory. Na płycie pojawia się też zespół Ritmo Bloco, który urozmaica całość. Zorganizowanie współpracy z 27-osobowym zespołem perkusyjnym pokazuje jaki ogrom prac pochłonęła produkcja.

Ilość lat na scenie działa na korzyść zespołu. Można by się nawet pokusić o stwierdzenie, że dzięki doświadczeniu zdobytemu przez ten czas, Voo Voo jeszcze lepiej wie jak uderzyć w gust fanów, jak działać, by było głośno, ale w pozytywny sposób. Choć też nie boją się dość odważnych posunięć, jak ponad 7 minutowe kompozycje, w których przeważa warstwa instrumentalna, jak w przypadku Nieud.

Trzeba przyznać, że o każdym utworze można by pisać elaboraty, ale szczególnie urzekło mnie Takie Tam, gdzie można usłyszeć pewnego rodzaju spowiedź z życia muzyka. Słyszymy tam o miastach, życiu, osobistych przekonaniach twórcy, a też lęk o przyszłość naszego świata, który jest w rękach młodych. Klip został tak skonstruowany, by jednocześnie zwracać uwagę, ale też nie zabierać jej całkowicie od muzyki, ale też by pasować do stylistyki całej płyty. Wszystko to w towarzystwie bardzo chwytliwych dźwięków i chórków trzech niesamowitych kobiet tworzy element, którego nie da się zapomnieć.

Album ten warto słuchać w skupieniu, ze względu na mocną warstwę liryczną, ale nie jest on ciężki, na co mogło by wskazywać długość i intensywność bodźców otrzymywanych podczas słuchania. Jednak całość jest podana w tak smaczny i przystępny sposób, by dotrzeć do jak największej publiczności, ale przy tym nadal nie traci na wartości muzycznej.

Jest wiele aspektów, które pokazują, że warto przesłuchać ten album, a przy tym jest na tyle uniwersalny, że każdy powinien znaleźć w nim cząstkę siebie.

Exit mobile version