Site icon All About Music

Victoria – A Little Dramatic (2021), recenzja Christiana Cieślaka

Rzadko się tak zdarza, żeby eurowizyjny artysta wzbudził we mnie takie pokłady organicznego zainteresowania, zanim jeszcze realnie wystąpił w ramach tego wyjątkowego wydarzenia. Pochodząca z Bułgarii Victoria tego dokonała, mimo, za osoby odpowiedzialne za jej start, próbują zrobić z niej produkt dla zblazowanych nastolatków. W obliczu zbliżającej się wielki krokami Eurowizji 2021, Victoria oraz ekipa odpowiedzialna z jej start postanowili się nie ograniczać i wydali debiutancką epkę pod tytułem A Little Dramatic.

Na pierwszą wieść o tym, że w ogóle ktoś wpadł na ten jakże prosty pomysł, by reprezentant danego kraju, który nie ma doświadczenia w muzycznym biznesie, wydał swoje niewielkie, ale jednak pełnoprawne dzieło, zareagowałem bardzo entuzjastycznie. Nie ma lepszego sposobu na promowanie danego wokalisty oraz jego piosenki, jeśli nie poprzez realne wydawnictwo, które pokaże jego talent w nieco szerszym kontekście, niżeli tylko jednego konkursowego utworu. Tym samym bułgarska machina pod tytułem Victoria ruszyła, a ja – skromny recenzent znad Noteci, mam w końcu o czym pisać, niżeli tylko ograniczać się do „co to będzie, co to będzie”.

A Little Dramatic to sześć piosenek, które zostały podzielone na dwie sekcje – pierwsza to ta bardziej balladowa, ta druga natomiast opiera się na hybrydzie trapu oraz elektronicznego popu. Zatem nic szczególnie odkrywczego – muzyka na miarę trendów swoich czasów. Nie zmienia to jednak tego, że jest to muzyka dobra – dobrze wyprodukowana, konsekwentna w swoich artystycznych wyborach i po prostu przyjemna dla ucha. Na dodatek, Victoria wydaje się być autentyczna w tym co śpiewa i do jakiej melodii to robi, w końcu według listy płac jest odpowiedzialna za teksty swoich piosenek. I tak jak Tears Getting Sober nie potrzebnie zostało odziane w te ciemne szaty, co swoje odzwierciedlenie znalazło chociażby w teledysku, tak tym razem ten „mrok” zdaje się mieć więcej sensu.

Przechodząc płynnie do oceny każdej z piosenek, zacznę od sekcji ballad, do której zaliczają się Imaginary Friend, Growing Up Is Getting Old oraz Dive Into Unknown. Najgorzej spośród nich wypada Growing Up – zbyt podobny do Imaginary Friend, a jednocześnie nie znalazłem w nim nic, co by go wyróżniało jako utwór w ogóle. Imaginary Friend natomiast to piosenka bardzo przyjemna dla ucha, bo już melomanom dobrze znana – nie określiłbym ją jako wyjątkową, czy charakterystyczną, ale z pewnością ją polubiłem. Jeśli chodzi o Dive Into Unkown, poza tytułem oraz jego monumentalnością, nie za bardzo wiem, co mógłbym jeszcze o niej powiedzieć.

Zdecydowanie ciekawszymi utworami wydają się te, które należą do sekcji brzmień alternatywnych – Phantom Pain, The Funeral Song oraz Ugly Cry. Phantom Pain najbardziej odstaje od pozostałych pięciu piosenek, co jest zaletą, ale jednocześnie jest to utwór zbyt monotonny, co oczywiście jest wadą. Szkoda, że ten smętny i mało porywający refren musiałem usłyszeć tyle razy, tym bardziej w obliczu tak przyjemnego bitu. The Funeral Song natomiast to piosenka bardzo zabawna, tym bardziej w kontekście jej stosunkowo ponurego tytułu – lubię ją i z pewnością będę do niej wracać. Jeśli chodzi natomiast o Ugly Cry, to jest to zdecydowanie najlepsza piosenka na A Little Dramatic – dobry bit, dobry tekst, w dodatku charakterystyczny i pasujący do tego, na kogo kreuje się sama Victoria.

Gdybym miał sugerować utwór, który ekipa z Bułgarii powinna wybrać jako ten reprezentujący ich na Eurowizji to… Poleciłbym albo The Funeral Song, bo takiego czegoś na tym konkursie jeszcze nie było, albo Ugly Cry, bo najlepiej wpisuje się w to kim jest Victoria i zapowiada się na najbardziej spektakularny występ na tle pozostałych utworów. Jaki będzie ostateczny wynik dywagacji bułgarskiej delegacji, czas pokaże, jednak będzie to czas, gdy A Little Dramatic będzie mi go niezwykle umilać.

Exit mobile version