Site icon All About Music

Up To Date Festival 2017, relacja i zdjęcia Doroty Kutnik

<br/><a href="http://oi65.tinypic.com/2ch0zrq.jpg" target="_blank">View Raw Image</a>Unikatowe wydarzenie jakim jest Up To Date Festival przez osiem lat zebrało wierną publiczność, a spontanicznie wymyślone hasło Pozdro Techno przerodziło się w rozpoznawalną markę. Podziemia Stadioniu Miejskiego w Białymstoku na początku września co roku zmieniają się w tętniący życiem i dobrą muzyką festiwal z niepowtarzalnym klimatem. Każdy znajdzie tu coś dla siebie bez względu na wiek i upodobania, a kilka dowodów na to znajdziecie poniżej!


Przez całe lato maluch promujący Up To Date Festival pojawiał się na różnych wydarzeniach m.in. na festiwalu Tauron Nowa Muzyka. W końcu jednak nadszedł czas, by wrócił na swoje miejsce – do Białegostoku. Ubiegły weekend w tym mieście upłynął pod znakiem dobrej muzyki i pozytywnej atmosfery. Na tegorocznej edycji festiwalu artyści zaprezentowali się na pięciu scenach, z czego cztery były umiejscowione pod Stadionem Miejskim. Właśnie tam powstało małe miasteczko festiwalowe, któremu klimatu bez wątpienia dodawała lokalizacja. Nie spodziewałam się, że wydarzenie zorganizowane na parkingu będzie wyglądało tak ciekawie. Po wyczerpujących koncertach można było zrelaksować się w specjalnych strefach, ale oprócz tego była możliwość skorzystania z genialnej akcji Wyślij Pocztówkę do Babci lub zakupu ubrań z limitowanej edycji Pozdro Techno de Luxe.

Jadąc na Up To Date miałam swoich faworytów, jednak byłam przygotowana na nowe muzyczne odkrycia. Obowiązkowym punktem był projekt O.S.T.R. Elektronicznie – czyli znany raper w nowej odsłonie. Na żywo można było usłyszeć utwory z najnowszej płyty Życie po Śmierci i wszystkie popularniejsze piosenki artysty. Ostry nie zawiódł i po raz kolejny udowodnił, że trzyma się świetnie – to był koncert pełen pozytywnej energii i skakania. Nie rozczarowałam się też występem Rosalie., który według mnie był jednym z najlepszych na festiwalu. Świetnie się jej słucha na żywo, a jeszcze lepiej śpiewa się jej piosenki – na razie tylko z EP-ki Enuff, ale longplay jest w drodze!

Czwarta Scena Czwórki okazała się dla mnie miejscem odkryć. Na koncert Adiego Nowaka trafiłam przez przypadek, a zostałam do końca. To był bardzo optymistyczny i przyjemny koncert, na którym uśmiech nie schodził mi z twarzy. Świeżość i kreatywność – tego potrzebujemy w muzyce! Jednak prawdziwa koncertowa bomba trafiła się później. Holak, bo o nim mowa, zyskał po tym występie przynajmniej jedną fankę więcej. Zachwycił mnie piosenkami takimi jak Analogowe Serce, Co To To Nie czy Wszędzie Dobrze – na koncercie sprawdziły się idealnie, co było widać po zadowolonej publice.

Techno, czyli motyw przewodni festiwalu, zagościło m.in. na scenach T-Mobile Electronic Beats i Technosoul. Po dwóch dniach z tą muzyką mogę stwierdzić, że nie jest to na pewno muzyka dla każdego. Ale można się do niej przekonać i jestem tego żywym przykładem! Organizatorzy zapewnili muzyczną różnorodność, co było słychać chodząc od sceny do sceny. Z jednej strony słyszałam bardziej relaksujące dźwięki, z drugiej te bardziej energiczne. Jedni rozkręcali się powoli, by pozwolić wejść słuchaczom w muzyczny trans,  podczas gdy inni od razu zapewniali festiwalowiczom potężną i głośną dawkę elektronicznych brzmień. Z mojej strony polecam Logistics, nthng i Lorenzo Senni – to moi festiwalowi faworyci.

W tym roku muzycznych wrażeń zdecydowanie nie zabrakło, mam nadzieję, że przyszłoroczna edycja będzie równie udana!

Exit mobile version