Site icon All About Music

Ukeje – Ukeje (2013), recenzja Filipa Wiącka

Damian Ukeje to zwycięzca pierwszej polskiej edycji programu The Voice. Swą karierę rozpoczynał w bluesowej grupie Jerry’s Hole Band. W 2009 wystąpił w programie Szansa na sukces. Dużego sukcesu może wówczas nie osiągnął, ale zainteresował się nim zespół Fat Belly Family. Później był The Voice – i Ukeje otrzymał tytuł „najlepszego głosu w Polsce”.

Nie znam muzyki kapel, w których Damian był wokalistą. Na Ukeje prezentuje jednak mieszankę rocka i muzyki alternatywnej. Mimo tego płyta jest mainstreamowa. Dużo tu spokojnych piosenek, są i melodyjne refreny. Fani metalu oraz cięższych odmian rocka zadowoleni raczej nie będą. A co sądzę ja? Dla mnie ten album wciąż pozostaje niewiadomą.

Ukeje podzielone zostało mniej więcej po równo. Jedną część płyty stanowią rockowe, nieco bardziej energiczne i dynamiczne utwory. Obok nich dostajemy jednak również porcję ballad. Pierwsza myśl: ok, tempo zróżnicowane, nudzić się nie będę. No niestety. O ile te bardziej rockowe kawałki przypadły mi do gustu, o tyle przy prezentowanych przez Ukeje balladach usnąć można.

Zanim jednak przejdę do negatywów, przedstawię zalety debiutu Ukeje. Bardzo podoba mi się otwierająca krążek piosenka Byle na raz. Szczególnie jej zwrotki przypadły mi do gustu. Są nieco tajemnicze, przyciągające. Refren natomiast spokojniejszy i już nie tak zajmujący. W dalszej kolejności otrzymujemy znany nam już singiel Bezkrólewie (całkiem niezły numer; nie podoba mi się jednak jego typowo radiowy refren) oraz A4, w którym Ukeje brzmi nawet lepiej niż w innych piosenkach na płycie. Jednak najbardziej podoba mi się szybsza, bardziej przebojowa Moja mała Ameryka. Uwielbiam fragment pod koniec, w którym wokalista krzyczy. Nie mniej ważna jest sama muzyka, która składa się z mocnych uderzeń perkusji i szarpanej gitary.

Niestety płyta Ukeje ma również swoje słabe strony – spokojne utwory. Nie są złe. Mają potencjał. Ale co z tego skoro został on niewykorzystany? Piosenki te są zbyt długie i jakby wyprane z emocji. Niektóre może i by wzruszały, ale artysta wykonał je tak jak wszystkie inne. Mam też wrażenie, że każdy spokojny kawałek Ukeje jest taki sam. Myślę więc Fotografie, nucę Nie moja krew, a okazuje się, że utwór, który przed chwilą się skończył to Zanim odejdę. Zupełnie nie podoba mi się zbyt ckliwe i nijakie To nie ten świat. Pozytywnie wyróżnić mogę natomiast utwór zamykający Ukeje W kręgu małych rzeczy. Nie jest tak nudny i nijaki jak pozostałe. Ma wyraźnie zarysowany refren, w którym bardzo podobają mi się krzyki Ukeje.

Czy chociaż teksty podratują trochę moją opinię o płycie? Przy słuchaniu albumu żaden nie zwrócił mojej uwagi. Podobnie zresztą przy przeglądaniu ich w internecie. To nie ten świat opowiada o miłości. Podobnie zresztą jak utwory Fotografie czy Zanim odejdę. To wszystko już gdzieś było.

Po przesłuchaniu singla Bezkrólewie i kilku piosenek, które Damian wykonywał w The Voice (w tym świetne Another Way to Die) i myślałem, że pójdzie w nieco innym kierunku. A jednak – wokalista nagrał kilka dobrych piosenek. I całą masę spokojnych zapychaczy. Cóż – mnie ta płyta nie przekonała. Nie skreślam jednak Ukeje, bo wiem, że całego potencjału na tym krążku nie wykorzystał. A wracając jeszcze do płyty, może kiedyś się z nią polubię? Tylko kiedy? Może słowa utworu To nie ten świat okażą się prorocze:

Za rok, za tysiąc lat zobaczysz, ze będzie nam łatwiej

Exit mobile version