Zespół Tune i ich debiutancka płyta – Lucid Moments – chociaż nie są najnowsze, to nadal porywają genialnymi kawałkami. Talent muzyczny wykonawców oraz nieziemski wokal Kuby Krupskiego nie nudzą się nawet po wielokrotnym odsłuchiwaniu.
Niezwykły świat zespołu Tune
Wystarczy założyć słuchawki i odpalić debiutancką płytę Tune, żeby znaleźć się w innym wymiarze. Wita nas w nim fantastyczna muzyka. Najpierw delikatna, coraz bardziej rozchodzi się przepływając przez całe ciało słuchacza, aby wreszcie rozkwitnąć całą gamą emocji.
Już w pierwszym utworze, Dependent, głos fantastycznego wokalisty – Kuby Krupskiego – mówi nam:
Stay with me… or the journey is over
Jest to głos proroczy, bowiem każdy, kto nie dosłucha płyty do końca, pozbawi się możliwości odbycia wyśmienitej muzycznej podróży.
Kuba Krupski to charyzmatyczny facet, którego można było obejrzeć już w 2. edycji programu Must Be the Music, jako wokalistę zespołu Kamień, kamień, kamień, z którym się rozszedł. Z zespołem Tune pojawił się w 4. edycji tegoż programu. Dzięki dzikiej karcie przyznanej na Facebooku dostali się oni do finału. Występy zespołu w MBTM były zachwycające i stały się powodem, dla którego kupiłam płytę – Lucid Moments.
http://www.youtube.com/watch?v=2vh_e2IX9kA
Utwór Masquerade lepiej dla mnie brzmiał w MBTM (pomimo tego, iż perkusiście złamała się pałeczka), niż na samym krążku, wydawał mi się napełniony większymi emocjami, wciąż przechodzą mnie przy nim ciarki. Odsłuchiwany z płyty nadal jednak potrafi oderwać od rzeczywistości i pozostaje moim ulubionym.
Lucid Moments zachwyca nie tylko wykonaniem, ciekawą muzyką, ale również tekstami. Oprócz standardowo wykonywanych „piosenek” na płycie są utwory, w których możemy posłuchać dialogu (Dr Freeman) oraz monologu (Lucid Moments) – interesujące teksty oraz głosy, które udowadniają, że potrafią porywać nie tylko w czasie śpiewania.
Płyta zespołu Tune, chociaż powstała już dawno temu, odsłuchiwana raz po razie nadal napawa świeżością i rozpala wyobraźnię. Fantastyczna muzyka połączona z interesującymi słowami wręcz nakazują refleksję nad tym, co się w nich zawiera.
If you’re the king of your soul
Then where’s your crown?
