
Od 25 lutego do 30 marca 2002 roku Myslovitz przebywali w studiu Radia Katowice, gdzie rejestrowali materiał na kolejną płytę. Dwa pierwsze tygodnie spędzili wspólnie z producentem, Tomaszem Bonarowskim, zaś resztę czasu przeznaczyli na nagranie psychodelicznych improwizacji, które miały się znaleźć na płycie Skalary, mieczyki, neonki.
Album nie sprzedał się w większej liczbie egzemplarzy niż jego poprzednik, za to szybciej zdobył status platyny – obecnie podwójnej. Jesienią 2009 roku, po wygaśnięciu praw pierwotnej wytwórni fonograficznej płyty, którą jest Sony Music, wydano jej dwupłytową edycję od EMI Music Poland.
Wracając do brzmienia, na płycie przeważa melancholijny nastrój, a przyczyną ciężkiego charakteru płyty była prawdopodobnie ówczesna sytuacja w Polsce, co potwierdza gitarzysta zespołu, Przemysław Myszor dla zagranicznego magazynu Mirror.
For us, the Korova Milky Bar is a place where something different may happen to your mind. It’s a place like today’s Poland. You know, Poland is a place where very strange things happen to your mind. It’s a country full of crisis and everything around you is very sad, very dark, very fucked. There is an economic crisis here. People don’t have money, politics are fucked. The lyrics on our record are sad because of this. We sing a lot about being in a strange state of mind.

