Szybko i na sam szczyt. Tak można określić muzyczną przygodę Ukrainy na Konkursie Piosenki Eurowizji. Tegoroczna nieobecna, 15 lat temu, równo 15 maja 2004 roku dzięki roztańczonej Rusłanie i jej dynamicznemu występowi z piosenką Wild Dances, po raz pierwszy sięgnięto po zasłużone zwycięstwo, a kariera artystki nabrała rozpędu w całej Europie i poza jej granicami.
Choć historia Ukrainy na Konkursie Piosenki Eurowizji trwa dość krótko w porównaniu do innych państw, jest jedną z najbardziej intensywnych. Nie trzeba było długo czekać na zwycięstwo naszych sąsiadów, a nastąpiło to już za drugim podejściem. Od zawsze powtarzam, że wschodnie kraje jak Rosja czy Ukraina są jednymi z najbardziej muzykalnych, o czym świadczą niemal coroczne wysokie wyniki na europejskim konkursie. I jakkolwiek ktoś próbowałby wmawiać, że politycznie są dobrze usytuowani, całkowicie się z tym nie zgodzę. Sąsiadami można ugrać miejsce poza topową piątką, ale w żadnym przypadku nie podium.
15 lat temu Rusłana była już supergwiazdą w swoim kraju, mającą na koncie debiutancki album z 1998 roku oraz wydany aż pięć lat później, ukraińskojęzyczny pierwowzór Wild Dances – Dyki tancy. Jeszcze przed samym udziałem w konkursie, płyta rozeszła się na Ukrainie w ponad 100 tysięcy egzemplarzach nadając jej status platyny, obecnie – pięciokrotnej za sprzedaż pół miliona kopii. Kraj postawił na znaną twarz. Wybrano ją wewnętrznie przez nadawcę, a 12 maja wystąpiła w półfinale i z drugiego miejsca awansowała do finału, zdobywając łącznie 238 punktów. W finale awansowała na pierwsze miejsce po zdobyciu 280 punktów. Po wygranej przekazała wykorzystaną w swoim występie charakterystyczną trombitę na lwowską aukcję charytatywną Lions’ Club.
Sama Rusłana doskonale wykorzystała eurowizyjny sukces, szybko wyruszając w europejską trasę koncertową, co niestety negatywnie odbiło się na jej zdrowiu, a skończyło się na pobycie w szpitalu z powodu przemęczenia. Wokalistka jednak kontynuowała występy, a także zakończyła pracę nad angielskojęzycznym odpowiednikiem bestsellerowego albumu. Wild Dances ukazało się latem 2004 roku, a rok później wyszła reedycja oraz zremiksowany wariant płyty Club’in.
Wild Dances w liczbach to 7x platyna i ponad 700 000 tysięcy egzemplarzy na Ukrainie. Album został również certyfikowany platyną na Słowacji, podczas gdy w Czechach i Rumunii wyróżniono go złotem. Single wielokrotnie można było spotkać na europejskich listach przebojów, a Rusłanę na okładkach gazet (również polskich) oraz na ekranach największych stacji muzycznych. Muzycznie płyta jest osadzona w popowo-folkowych, etnicznych i rockowych motywach. Niewiele osób może zdawać sobie sprawę, że zarówno eurowizyjny utwór jak i cały materiał płyty został skomponowany przez samą wokalistkę i jej męża Ołeksandra Ksenofontowa, którzy byli odpowiedzialni także za realizację nagrań i miksowanie całości. Wraz z Ksenofontowem tekst piosenki napisali Fayney, Jamie Maher i Sherena Dugani, natomiast aranżację współtworzył DJ Nekrasoff. Muzyka rockowa, taneczna i górskie rytmy okazały się energetycznie doskonałym połączeniem, a sam występ z Wild Dances, odnoszę wrażenie, że po przeszło 15 latach wciąż mogłoby wywalczyć serca europejskich widzów. Wydaje mi się, że ostatnio brakuje tej spontaniczności i energii w konkursowych występach.
Trzy pierwsze pozycje są jednocześnie singlami – wcześniej wspomniany tytułowy utwór, popowo-rockowe Dance with the Wolves i The Same Star z ludowymi elementami. Na tle tak mocnych poprzedników, Play, Musican wydaje się bardziej monotonne i traci na jakości w wersji angielskiej, która jest słabsza od ukraińskiej. Like a Hurricane wyróżnia się większą różnorodnością brzmienia, podobnie jak The Tango We Used To Dance. Mocnym punktem promocyjnym całego wydawnictwa i ery są dopracowane remiksy. Te zawarte na anglojęzycznym debiucie, czyli Harem’s club mix oraz Harem’s percussion mix nie odbiegają znacząco od oryginałów, dlatego jeżeli chcielibyście na chwilę odskoczyć od charakterystycznego brzmienia, najmocniej polecam wersje z krążka Club’in – DJ Small & LV Club mix i C.V.T vs DJ Nick 2005 Club, które ukazywały numer z nowej, klubowej strony.
Wulkan energii tytułowego singla został nieco ujarzmiony w jego drugiej części – Wild Dances [part II], które jest połączeniem dynamiki refrenu pierwowzoru ze stonowanymi zwrotkami. Agresywnie jest przy Wild Passion i jego nieoszczędnym, wyrazistym bicie. Gdybyśmy cofnęli się do roku 2004, to właśnie ten kawałek typowałabym na kolejnego singla. Był w nim ogromny, zarówno sceniczny jak i teledyskowy potencjał. Arcan z kolei jest nasycone ludowym motywem, od muzyki po ukraiński tekst, podobnie jak Kolomyika i Hutsu Girl, której jest bliżej do przewodniego, eurowizyjnego motywu.
Wild Dances to płyta bardzo konsekwentna pod względem brzmienia. Jej eurowizyjna stylistyka wychodzi niemal w każdej kompozycji, jeżeli jednak ktoś tak jak ja pokochał taką Rusłanę, nic więcej do szczęścia nie będzie mu potrzebne. Dynamika, łączenie stylów, mocny wokal i zaangażowanie w tworzenie całej koncepcji płyty i wizerunku – to wszystko ze sobą współgrało i zasłużenie wyróżniło ukraińską artystkę na międzynarodowej scenie.

