Abel Tesfaye oficjalnie zmienił zdanie w sprawie zakończenia działalności pod pseudonimem The Weeknd. Wokalista potwierdził, że nie zamierza rezygnować ze swojej dotychczasowej nazwy scenicznej, pod którą zyskał globalną popularność.
W najnowszym wywiadzie dla magazynu GQ Hong Kong twórca przyznał, że ostatni rok spędzony w trasie koncertowej dostarczył mu ogromnej inspiracji i uświadomił, jak bardzo ceni swoją pozycję i karierę.
Jeszcze do niedawna artysta publicznie rozważał zamknięcie tego etapu. Punktem zwrotnym był dla niego koncert w Los Angeles w 2022 roku, podczas którego stracił głos. Sytuacja ta doprowadziła go do kryzysu psychicznego i zmusiła do zatrzymania się oraz przewartościowania życia. Zmagania te stały się głównym motywem wydanego w 2025 roku albumu Hurry Up Tomorrow. Tesfaye tłumaczył wcześniej, że czuł się przytłoczony presją nieustannego wyścigu za sukcesami i uważał, że formuła projektu The Weeknd została już w pełni wyczerpana.
Obecnie wokalista kontynuuje stadionową trasę After Hours Til Dawn Tour, stanowiącą podsumowanie trylogii obejmującej płyty After Hours, Dawn FM oraz Hurry Up Tomorrow. Po zakończeniu letniej części koncertów w Europie artysta przeniósł się do Azji, gdzie zaplanowano występy m.in. w Japonii, Korei Południowej i Tajlandii. Finał całej trasy zaplanowano na listopad.

