Telewizje prześcigują się, żeby zachęcić widzów do spędzania czasu przed teleodbiornikami. The Masked Singer to propozycja od TVN, w której będziemy mieli okazję zobaczyć znanych i lubianych celebrytów… Ale o co w tym wszystkim chodzi?
Śpieszymy z wyjaśnieniami. Format oryginalnie pochodzi z Korei Południowej i zagościł już w 27 krajach. Jednak to amerykańska wersja zyskała światową sławę i od 2019 roku w Stanach powstało aż 6 edycji!
Zasady nie są skomplikowane, jednak mogą zaskoczyć. Mniej lub bardziej znani artyści z różnych dziecin śpiewają przed jury w przebraniu kompletnie uniemożliwiającym ich rozpoznanie. Znani jurorzy (w Stanach wśród nich znaleźli się chociażby Nicole Scherzinger czy Robin Thicke) oceniają występ koleżanki czy też kolegi „po fachu”, nie mając pojęcia kim jest. Osoby, które odpadają na poszczególnych etapach rozgrywki ujawniają swoją tożsamość. Zwycięzca zdejmuje maskę dopiero po wygraniu całego sezonu.
Program wydaje się być całkiem niezłą okazją do przypomnienia sobie o nieco zapomnianych gwiazdach albo możliwością zdobycia lepszej rozpoznawalności dla innych.
Z tego co nam wiadomo, właśnie ruszyły prace nad pierwszą polską edycją The Masked Singer. Co o tym myślicie? Będziecie oglądać?
