Po udanym debiucie z 2019 roku Ten Tonnes powrócił z EP-ką So Long. Co młodszy brat George’a Ezry przygotował dla nas tym razem?
Pierwszy długogrający album Ethana obfitował w przyjemne gitarowe kawałki. Najnowsza EP-ka utrzymana jest w podobnym klimacie i śmiało mogłaby wpasować się między numerami z poprzedniego krążka. To podobieństwo jednak absolutnie nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, spójność twórczości w takim wydaniu wciąż budzi apetyt na więcej i więcej!
EP-kę otwiera energiczne Everything You Got. Fragment: „I know you love to dance, so let’s go dance / Wanna feel something real, well, it’s all in your hands” zapętla się w pamięci przez długi, długi czas po przesłuchaniu kawałka.
Słysząc numer Go od razu czujemy, że stoi za nim wykonawca z Wielkiej Brytanii. Solidna dawka gitarowego brzmienia niezwykle dobrze brzmi we współpracy z mocnym, zdecydowanym głosem Ethana.
Nie zawodzi także przedostatnia pozycja – Forget It. Wolniejsze tempo i delikatniejsze brzmienie stanowią przyjemny kontrast na tle naładowanych energicznymi gitarami pozostałych kompozycji.
EP-kę zamyka singiel Girl Are You Lonely Like Me. Podobnie jak przy dwóch pierwszych piosenkach dostajemy zestaw świetnego głosu, gitar i energii – którą wokalista potrafi przekazywać z niezwykłą łatwością.
Jedynym minusem So Long jest dla mnie to, że tak szybko się kończy. Ten Tonnes zaprezentował nam kolejne przyjemne, pozytywnie nastrajające utwory, które aż proszą się o wysłuchanie na żywo. Miejmy nadzieje, że gdy sytuacja na świecie się ustabilizuje Ethan ponownie zawita w nowym kraju – najlepiej z większą porcją nowego materiału!
