Site icon All About Music

Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 350)

Adele

Adele

Łukasz Mantiuk

Adele – Hometown Glory

Już za kilka dni premiera nowego singla Adele, a ja od jakiegoś czasu jestem już w tym „moodzie”, szczególnie chętnie wracam do albumu 19.

Barbara Pravi – Mes maladroits

Ten utwór udowadnia, że Barbara to nie tylko płacząca Francuzka i podróba Edith Piaf, a świetna i uzdolniona piosenkarka. Jej debiutancki album za pewne będzie w moim top5 tego roku, fenomenalny!

Maja Kapłon – Jak lato pragnie zbóż

Znacie Maję? Jak nie, to poznajcie. Jest fenomenalna. A ten utwór jest tak magiczny i mroczny. Chciałbym go na Eurowizji w barwach Polski, ale pewnie to nigdy nie nastąpi. A szkoda.

Zalia – Odpływam

Nie wiem, kim jest Zalia, ale nie mogę się uwolnić od tego kawałka od kilku tygodni.

Ofelia – U stóp szklanych gór (Na żywo, 2020)

Taneczna Ofelia jest fajna, jednak ja zawsze będę większym fanem jęczącej, drącej się Ofelii. Debiut to z ł o t o.

TOMASZ OCHOTA

Maria Peszek – Szambo Wybiło

Utwór pochodzi z najnowszego krążka Marii PeszekAve Maria, który miał swoją premierę 10 września. Zdecydowanie jest to jeden z najbardziej energetycznych kawałków, który tekstowo zahacza o początek wybuchu pandemii. Podmiot liryczny jest obserwatorem zdarzeń w tramwaju numer siedem, w którym dwójka bezdomnych – Witek i Ania przeżywają swoją historię. Pomimo tego, że problem osób nie mających domu jest w naszym kraju za rzadko poruszany, Maria Peszek nie cacka się w tańcu i robi to w swoim niepowtarzalnym stylu. Nie wiem, czy tylko mi fragment ,,Ej szambo, szambo wybiło” przypomina refren utworu Sophia LorenMambo Italiano.

Król & Grzegorz Skawiński – Zbyt Dobrze Ci Idzie

Podstawowa wersja utworu Zbyt Dobrze Ci Idzie pochodzi z albumu Dziękuję. Dzięki gitarze Grzegorza Skawińskiego, lidera grupy Kombii, piosenka zyskała świeżości oraz mocy. To niesamowite, że czasami potrzeba tak niewiele, aby zmienić brzmienie danego kawałka. Gdybym miał ocenić, która wersja bardziej mi się podoba, popadłbym w zakłopotanie. Dodam jeszcze tylko, że album Króla jest godny polecenia, a moim zdaniem, ma wielkie szanse na wysokie miejsce w podsumowaniach rocznych.

Marie – Zero Calorie Cookie

Twórczość Julity Kusy poznałem niedawno i od razu się w niej zakochałem. Lekkość, świeżość oraz bezwstydność w poruszaniu tematów tabu z dodatkiem zabawnych, niecodziennych tekstów oraz dobrych brzmień może wskazywać, że ma do zaoferowania zupełnie co innego, niż typowy artysta z rodzimego podwórka. Marie ma na swoim koncie już sporo osiągnięć, a wśród wszystkich utworów, które wydała w swojej karierze, ciężko wybrać ten jeden, który mógłby być ulubionym. Z wielką przyjemnością będę dalej śledził jej poczynania, bo uroku, talentu oraz pasji jej nie brakuje.

Koniec Świata – Oranżada

Spotify dzięki nowej opcji rozszerzenia playlisty o sugestie serwisu zrobił mi niezłą niespodziankę. Utwór ten kojarzy mi się z czasami licealnymi (ah, kiedy to było): pierwsza miłość, błogość młodości, wakacyjny vibe, a do tego cudowny tekst. Cały utwór jest tak lekki, że mógłbym go słuchać non stop.

Nela – To Nie My

Na sam koniec totalna niespodzianka z mojej strony i kolejne podziękowania dla Spotify i ich nowej opcji. Pomimo tego, że mamy październik, to słońce ostatnimi w tym roku promykami słońca rozgrzewa nasze ciała. Właśnie z tym kojarzy mi się ten utwór – z ostatnimi dniami wakacji, plenerami oraz spotkaniami ze znajomymi na schodkach nad Wisłą. Wielki plus za optymistyczny tekst.

Michał Karasek

LordeTennis Court

Nie tak dawno Pure Heroine, czyli debiutancki album Lorde, obchodził ósmę rocznicę premiery. Krążek zyskał uznanie krytyków muzycznych oraz kilka nagród, w tym Grammy. Tennis Court zaś, został wydany jako drugi singiel z płyty, a utrzymano go w brzmieniach alternatywno-popowych okraszonych elektroniką.

Kaśka SochackaZachody

Zachody Kaśki Sochackiej wybrzmiewają z moich słuchawek dość często już od jakiegoś czasu. Z każdym odsłuchem tej piosenki coraz bardziej doceniam talent wokalny Kaśki oraz jej niezwykłą wrażliwość artystyczną. W październiku mam zamiar wybrać się na koncert wokalistki i mam ogromną nadzieję, że będę miał okazję usłyszeć Zachody na żywo.

Sarsa Przyspieszam

Karierę Sarsy śledzę już od blisko sześciu lat. Artystka do tej pory głównie była znana z dość łatwo wpadających w ucho, typowo mainstreamowych utworów. Jednak, wraz z wydaniem singla Przyspieszam, Sarsa najwyraźniej postanowiła powrócić do swoich alternatywnych korzeni, oddzelić grubą linią to, co było od tego, co będzie. I jak na razie jest bardzo dobrze. Oby tak dalej. Z niecierpliwością czekam na album Runostany.

Celeste – Strange

Zakochałem się w debiutanckim albumie Celeste pt. Not Your Muse. Uważam, że jest to naprawdę jeden z lepszych tegorocznych, zagranicznych krążków. Myślę, że każdy zdołałby znaleźć na tej płycie coś dla siebie, gdyż obfituje ona w zarówno żwawsze numery (Stop This Flame chociażby), jak i te wolniejsze, balladowe. Strange bez wątpienia zalicza się do tej drugiej grupy. Posłuchajcie zresztą sami.

AdeleSet Fire to the Rain

Cały muzyczny świat oczekuje powrotu Adele. Jak wiadomo, singiel rozpoczynający nową erę zostanie wydany już w najbliższy piątek. Czekam z niecierpliwością, a w tym oczekiwaniu wracam do krążka 21, z którego pochodzi singiel Set Fire to the Rain.

Exit mobile version