Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 262)

Kolejna odsłona Tego Słuchamy przed nami. Piotr, Kamil i Dariusz prezentują które utwory ostatnio skradły ich serca. Tym razem na tapecie znalazły się utwory między innymi Seleny Gomez, Harry’ego Stylesa, Sanah czy Ralpha Kaminskiego.

Piotr Krajewski

Harry Styles – She

Zdecydowanie najmocniejszy punkt drugiej płyty Brytyjczyka. Ponad 6-minutowa zmysłowa i psychodeliczna ballada gitarowa, od której nie możesz się oderwać. Świetnie zbudowany utwór z intrygującą zamykająca solówką. Sensualny wokal Stylesa w tej piosence bez wątpienia zawrócił w głowie niejednemu słuchaczowi. Jeden z najlepszych utworów w karierze 25-latka.

Sanah – Szampan

2020 rok może należeć do niej, a najnowszy singiel Szampan tylko to potwierdza. Prosty i chwytliwy kawałek, który momentalnie wpada w ucho i zostaje w głowie na długo. Sanah po raz kolejny udowadnia, że bardzo zgrabnie potrafi posługiwać się w swoich utworach językiem polskim i tworzy historie, z którymi może utożsamiać się niemal każdy z nas.

Selena Gomez – Ring

Po wielu trudnych latach Amerykanka wróciła z nową płytą. Album Rare ma naprawdę sporo dobrych momentów, ale Ring to zdecydowanie jedno z największych zaskoczeń. Takiego utworu Selena jeszcze nie miała. Niezwykle intrygująca piosenka w stylu vintage, która zgrabnie łączy muzykę pop z nieco latynoskimi klimatami. Świetne!

Ralph Kaminski – Autobusy

Jasny punkt na bardzo melancholijnej płycie. Tym razem Ralph próbuje swoich sił w zgrabnym tanecznym popie i naprawdę świetnie mu to wychodzi. Autobusy to niezwykle ciepła piosenka, która swoim klimatem idealnie pasuje do długich wakacyjnych wieczorów. No cóż, jakoś trzeba sobie radzić w styczniu, więc polecam wszystkim stęsknionym za latem.

Elisa, Calcutta – Se Piovesse Il Tuo Nome

Elisa to obecnie jedna z najpopularniejszych włoskich wokalistek, zaś Calcutta to jeden z najciekawszych przedstawicieli włoskiej alternatywy. Razem stworzyli naprawdę kapitalny utwór, który zachwyca od pierwszych dźwięków. Jest coś magnetycznego w tym kawałku. Bardzo filmowy klimat.

Kamil Kopka

Viki Gabor & Kayah – Ramię w ramię

Kiedy zobaczyłem pierwszą informację o tym duecie, miałem mieszane uczucia, ale już po pierwszym przesłuchaniu okazało się, że były one zupełnie nieuzasadnione. Piosenka jest przede wszystkim chwytliwa, zapada w pamięci. Wokale Viki i Kayah świetnie się przenikają, dzięki czemu utwór jest bardzo spójny.

Harry Styles – Adore You

Nowy album Harry’ego bardzo mi przypadł do gustu, a piosenka Adore You z całą pewnością jest jednym z najlepszych utwór na płycie. Wybranie go na singiel było bardzo dobrym pomysłem.

Pink Floyd – Comfortably Numb

Ostatni czas to dla mnie powrót do klasyków, dlatego intensywnie słuchałem przebojów zespołu Pink Floyd. Comfortably Numb zajmuje w moim sercu bardzo szczególne miejsce i ma dla mnie dużą wartość

Panic! At the Disco – The Greatest Show

Świetna piosenka z soundtracku do filmu The Greatest Showman. Przy partiach chóru zawsze mam ciarki.

The Weeknd – Blinding Lights

Oczekiwanie na nowy krążek Abla bardzo podsyciło wydanie piosenki Blinding Lights, która jest świetną produkcją i jest utrzymana w klimacie lat ’80. Patrząc na nowy wizerunek The Weeknd, odnoszę wrażenie, że cały album będzie utrzymany w tej tematyce i podoba mi się to.

Dariusz Kozera

Selena Gomez – Let Me Get Me

Selena Gomez powróciła w świetnym stylu! Jej najnowszy album zatytułowany Rare z każdym dniem zyskuje w moich oczach. Jednym z moich faworytów z tej płyty jest kawałek Let Me Get Me. Gdyby ktoś mnie spytał w jakiego rodzaju piosenkach widzę najbardziej Selenę, to odpowiedziałbym, ze własnie w takich. Od tego utworu wprost nie idzie się uwolnić.

Hailee Steinfeld – Wrong Direction

Przyznam szczerze, że powoli zapominałem o muzycznej karierze Hailee. Dziewczyna wprawdzie co jakiś czas wydawała nowe utwory na potrzeby filmów czy seriali, jednak żaden z nich nie przykuł mojej uwagi na zbyt długi. Na szczęście Wrong Direction jest zupełnie inne i coś czuję, że na dług nie zniknie z mojej playlisty.

Camila Cabello feat. DaBaby – My Oh My

Musze przyznać, że z początku nie byłem wielkim fanem tej piosenki. Nie wiedziałem też czemu aż tak wiele osób mianowało ją najlepszym utworem na płycie i takie tam. Wprawdzie raczej nigdy nie stanie się moim kawałkiem #1 z Romance, ale muszę przyznać, że po czasie ja również złapałem fazę na tą kompozycje.

Selena Gomez – Ring

Zazwyczaj staram się nie umieszczać w tym zestawieniu dwóch utworów jednego artysty, jednak tym razem musiałem zrobić wyjątek. Najchętniej dodałbym tu jeszcze kilka utworów z albumu Rare, ale bez przesady. Kompozycja Ring jest chyba największym zaskoczeniem ze wszystkich nowych piosenek. To taki utwór, którego w wykonaniu Gomez nie wiedziałem, że potrzebuję, ale gdy go dostałem, to zakochałem się od pierwszego odsłuchu.

Mamamoo – HIP

Standardowo na koniec mam dla was utwór Mamamoo, czyli uwielbianego przeze mnie koreańskiego girlsbandu. HIP ma w sobie dosłownie wszystko. Genialne połączenie różnych od siebie wokali i wplecenie w to wszystko rapu. Jeżeli ten kawałek do Was przemówi, to zachęcam do zapoznania się z całą dyskografią dziewczyn, jest ona pełna genialnych kompozycji.

Czytaj również