Site icon All About Music

Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 234)

Lipiec rozpoczynamy kolejnym wydaniem naszej stałej rubryki. Sprawdźcie, czego ostatnimi czasy słuchają Sylwia, Martyna oraz Dariusz.

Sylwia Krzywonos

BASS ASTRAL X IGO – PLANETS

Ostatnio to mój zdecydowany faworyt. Chłopaki z Bass Astral x Igo skradli moje serce swoimi poprzednimi płytami, każdy ich utwór jest wyjątkowy na swój sposób, a ich wykonania na żywo – cudo. Jeśli ktoś jeszcze nie był na ich koncercie, koniecznie to zróbcie, póki bilety wyprzedają się jeszcze w kilkanaście minut, a nie sekund. Planets, od premiery, jest na zapętleniu w mojej playliście. To kolejna odsłona ogromnego talentu muzycznego Igora i Kuby. Słuchając Planets dosłownie możemy przenieść się w inny wymiar. O ironio, singiel powstał we współpracy z BBC Earth, w celu promocji nowej serii Planety, przedstawiającej losy całego Układu Słonecznego, łącząc naukę, historię i dramat. Jeśli sam opis jeszcze Was nie namówił do obejrzenia, myślę, że po singlu to na pewno się uda.

THOMAS AZIER – GOLD

Na muzykę Thomasa trafiłam kilka lat temu podczas jednej z angielskich audycji radiowych. Thomas Azier jest Holendrem tworzącym niezwykle magiczny electro pop. Gold było pierwszym utworem jaki usłyszałam, był dla mnie powiewem świeżości na europejskim rynku. Bardzo żałuje, że na naszym rynku nie jest jeszcze tak rozpoznawalny jak we Francji lub Holandii, ponieważ chętnie zobaczę jego koncert na polskiej scenie.  Naprawdę warto zapoznać się z jego twórczością. Oprócz pięknego Gold, świetnymi utworami są również Red Eyes, Ghostcity czy Echoes.

HATARI – HATRIÐ MUN SIGRA

Po tegorocznej Eurowizji tego zespołu raczej nie trzeba przedstawiać. Islandia postawiła na odważny i dobry skład. To zdecydowanie jeden z uczestników w historii konkursu, o którym długo nie zapomnimy. Obok ich występu chyba żaden widz nie przeszedł obojętnie, bez różnicy czy pozytywnie, czy jednak negatywnie. Owszem, Hatari szokują, ale w jakim stylu! Ja ich pokochałam, oczarowali mnie od pierwszych sekund na scenie – przede wszystkim bardzo „nieeurowizyjnym” podejściem, a rzadko widujemy klimaty bdsm w takich konkursach. Nie polecam skreślać ich od razu za wizerunek lecz wręcz przeciwnie, wgłębić się w ich twórczość. Hatrið Mun Sigra mówi o rozprzestrzeniającej się nienawiści w Europie, temacie bardzo aktualnym, o którym trzeba rozmawiać i działać. Bardzo żałuje, że nie pojawią się w tym roku w Polsce, więc niecierpliwie czekam na wieści o polskim przystanku w ich trasie koncertowej.

WHITE LIES – FAREWELL TO THE FAIRGROUND

Z wielkim wstydem przyznaję, że po muzykę White Lies sięgnęłam dosyć niedawno. Lecz, lepiej późno niż wcale! Chłopaki są na rynku już 10 lat i mają na koncie 5 płyt, ostatnią promowali wiosenną trasą, odwiedzając również Polskę. Miałam okazję zobaczyć ich w Warszawie i wspominam ten koncert jako jeden z najlepszych w tym roku. Głównym nurtem Brytyjczyków jest Indie rock, jednak możemy usłyszeć u nich także domieszkę New Wave. W niektórych utworach odnoszę wrażenie brzmienia Depeche Mode, co jest ogromnym plusem. To jedna z przyczyn dla których na stałe zagościli na mojej playliście. Wśród ich singli mam wielu ulubieńców, mój wybór padł na Farewell To The Fairground w ramach celebrowania ich jubileuszu. W tym roku mija 10 lat od debiutanckiego albumu grupy To Lose My Life… . White Lies świętują to wydarzenie specjalną, jesienną trasą koncertową. Jeśli wybieracie się w listopadzie do warszawskiej Stodoły – do zobaczenia!

ALEX VARGAS – WHAT YOU WISH FOR

Moja dzisiejsza lista składa się wyłącznie z samych artystów płci męskiej, więc na koniec przybliżę sylwetkę jednego z moich ulubionych wykonawców. Alexa po raz pierwszy usłyszałam kiedy supportował Hurts podczas ich ostatniej trasy promującej album Desire. Pochodzi z Danii, a przygodę z muzyką zaczął już w 2008 roku w zespole Vagabond, od 2010 rozpoczynając karierę solową. What You Wish For pochodzi z jego EPki superEGO – bardzo polecam zapoznanie się również z całym materiałem. Natomiast ostatnia EPka EGOtrip otrzymała swój krótki film dostępny w serwisie YouTube. What You Wish For jest kwintesencją twórczości Alexa, świetnie wprowadza w cały materiał muzyka. Od siebie szczególnie mogę polecić Higher Love z albumu Cohere czy Giving Up The Ghost z EPki o tym samym tytule.

Martyna Adamowska

Linia Nocna – Notre Dame

Poczynania Linii Nocnej śledzę od samego początku i mam wrażenie, że nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać. Zawsze ujmuje mnie to ich lekkie brzmienie połączone z niezwykle ciekawym tekstem. Nie inaczej było i tym razem – Notre Dame od razu zagościło na mojej playliście. Warto dodać, że w ostatnim czasie wydali dwa single i mam nadzieję, że kolejny album zbliża się coraz większymi krokami!

Daria Zawiałow feat. schafter & Ralph Kamiński – Czy Ty Słyszysz Mnie?

Czy Ty Słyszysz Mnie? Tak, słyszę ich doskonale i jestem zachwycona! Daria Zawiałow we współpracy z schafterem i Ralphem Kamińskim nagrali piosenkę w ramach projektu PUMA Talents. Jest to już kolejna kampania tej marki z udziałem ciekawych dźwięków – w ubiegłym roku z Pumą współpracowali także The Dumplings i Mary Komasa, czego efektem był remake utworu pt. Jestem Kobietą.

Sanah – Siebie Zapytasz

Ostatnio zupełnym przypadkiem trafiłam na twórczość Sanah. I choć to dopiero początki jej muzycznej drogi jestem przekonana, że zmierza w dobrym kierunku i wkrótce zaoferuje nam bardzo ciekawy debiutancki album. Tymczasem koniecznie zapoznajcie się z tym, co jest już w sieci. Najbardziej polecam niedawno wydany utwór pt. Siebie Zapytasz.

Marcelina – Zwierzęta Origami

Chociaż to dopiero początek wakacji, Marcelina trochę przypomina nam o końcu. Ale nie w tym kontekście, o którym można było pomyśleć – oczywiście miałam na myśli jej album pt. Koniec Wakacji. W ubiegłym tygodniu wybrała kolejny singiel z płyty. Reżyserem klipu jest Kuba Karaś, znany z duetu The Dumplings.

Męskie Granie Orkiestra – Sobie i Wam

Już za kilka chwil rusza dziesiąta edycja jednego z najbardziej prestiżowych polskich wydarzeń muzycznych – Męskiego Grania. W czasie oczekiwania na koncerty, na mojej playliście zagościł tegoroczny hymn przewodni. No i dodatkowo życzę Sobie i Wam udanej zabawy podczas festiwalu.

Dariusz Kozera

Camila Cabello & Shawn Mendes – Senorita

Camila Cabello powoli kończy prace nad drugim studyjnym albumem. Zanim dziewczyna na dobre rozpocznie jego promocje postanowiła przypomnieć światu o sobie z pomocą dobrego przyjaciela, Shawna Mendesa. Trzeba przyznać, że to dwójka brzmi razem doskonale. Ich wokale świetnie się uzupełniają. Czy tylko ja chciałbym, aby nagrali razem całą płytę, a nie tylko pojedyncze utwory?

Zara Larsson – All the Time

Szczerze powiedziawszy to nawet nie wiem kiedy Zara Larsson stała się tak bardzo „ignorowana” i niedoceniana. Żaden z jej ostatnio wydanych singli nie odniósł większego sukcesu, a szkoda ! Osobiście mam nadzieję, że All the Time przełamie tą złą passę, bo z pewnością zasługuje na tytuł hitu lata 2019.

Lindsey Stirling – Underground

Sam nie zdawałem sobie sprawy jak bardzo tęskniłem za Lindsey Stirling dopóki nie usłyszałem po raz pierwszy utworu Underground. Od dnia premiery wracam do tej kompozycji kilka razy w ciągu dnia. Dokładnie takiego klimatu oczekiwałem po powrocie tej niezwykle utalentowanej skrzypaczki. Coś czuję, że wrześniowy koncert przebije moje poprzednie spotkanie z artystką.

Billie Eilish – bad guy

Przyznam się bez bicia, że jakoś wcześniej nie wracałem do tego utworu tak często. To prawda, od pierwszego odsłuchu wiedziałem, że jest to materiał na hit i szybko wpadająca kompozycja, jednak dopiero ostatnia zapętlam ją non stop na swoich słuchawkach. Nie mogę się jednak pozbyć wrażenia, że dobrze znam tą nutę z refrenu. Pytanie tylko skąd…

Chung Ha – Chica

Standardowo na sam koniec prezentuję coś ze świata kpopu. Tym razem padło na młodą wokalistkę, która swoją przygodę rozpoczynała w zespole a teraz podbija scenę solo. Chung Ha ma na swoim koncie 4 mini albumy a umieszczony poniżej utwór jest moją ulubioną piosenką z najnowszej epki. Gorąco polecam zapoznać się z całą dyskografią tej pani.

Exit mobile version