Site icon All About Music

Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 225)

Po światecznej przerwie wracamy do Was z kolejnym wydaniem Tego słuchamy. Dzisiaj możecie dowiedzieć się czego ostatnimi czasy słuchają Monika, Marta i Łukasz.

Monika Niewiadomska

Lao Che i Dawid Podsiadło – Spółdzielnia

Męskie Granie 2018 już dawno za nami, ale krążka z trasy mogę słuchać non stop. Jedną z piosenek, jaka znalazła się na tej płycie jest Spółdzielnia w wykonaniu Dawida Podsiadło. Oryginalna wersja utworu została nagrana przez Lao Che i pochodzi z albumu Wiedza o Społeczeństwie wydanego w 2018 roku. Według mnie Dawid równie świetnie pasuje do tego kawałka. Śpiewa lekko i beztrosko. Momentami odnoszę wrażenie, że nawet nonszalancko. Ale to właśnie sprawia, że jego cover jest tak dobry.

SOKO – First Love Never Die

Choć ten utwór został nagrany już 7 lat temu, to odkryłam go dopiero niedawno. SOKO kojarzyłam zwykle z We Might Be Dead By Tomorrow, ale właśnie przy First Love Never Die bardziej zainteresowałam się artystką, a przede wszystkim jej twórczością. Piosenka ma niezwykle prosty tekst i przyjemną, spokojną muzykę. Czasem wydaje mi się zbyt radosna, jak na temat, który porusza, ale to absolutnie nie działa na niekorzyść. Po takim tytule oczekiwałoby się zwykle melancholijnej i wręcz pesymistycznej melodii, a tutaj mamy coś zupełnie innego i nieoczywistego.  

Love Kings – Hollywood

Piosenka ma ponad 5 lat, ale wracam do niej raz na jakiś czas. Nowoczesny miks różnych gatunków roots z brzmieniami lat 80. to dla Love Kings typowe zagranie. Nie inaczej jest w przypadku Hollywood. Tym bardziej szkoda, że zespół nie odniósł wielkiego sukcesu i dość szybko został zapomniany.

Tokio Hotel – When It Rains It Pours

Choć zespół znam od samych początków, to z każdą kolejną płytą uczę się ich muzyki na nowo. Tokio Hotel stale zaskakuje mnie swoimi kawałkami. Tym razem chłopaki nagrali piosenkę lekko bluesową, za to mocno tajemniczą i intrygującą. To zupełnie inna muzyka niż ta, z której większość ich kojarzy. When It Rains It Pours to najnowsza kompozycja od Tokio Hotel, której na pewno nie zabraknie na czerwcowym koncercie w Warszawie.

Alt-J – Something Good

Znów wracam do piosenki nie tak nowej, ale za to bardzo przyjemnej. Nie będę ukrywać, że ten kawałek po raz pierwszy usłyszałam rok temu w pewnej reklamie. Trochę szkoda, że tak późno, bo zdążyły mnie już ominąć koncerty Alt-J w Polsce. Something Good to bardzo spokojny i refleksyjny utwór z ciekawym przesłaniem.

Marta Plichta

Billie Eilish – bad guy

Billie Eilish to artystka, której twórczość, jak na razie w ogóle mi się nie nudzi i od tygodni zapętlam EP-kę don’t smile at me na zmianę wraz z jej świeżo wydanym albumem WHEN WE ALL FALL ASLEEP, WHERE DO WE GO?. Długo zastanawiałam, którą piosenkę Billie wybrać do zestawienia, ale koniec końców padło na chwytliwe bad guy. Jest to utwór o niebanalnym tekście, świetnie wyprodukowany oraz składający się z dwóch części – pierwszej, bardziej skocznej i optymistycznej oraz drugiej – mrocznej i niepokojącej. Warto posłuchać i śledzić na bieżąco działalności artystyczną Billie, bo za pewne ta dziewczyna nie raz jeszcze zaskoczy i mam nadzieję, że wkrótce będzie możliwość posłuchania jej na żywo, na jednej z polskich scen.

H.E.R – Hard Place

H.E.R jest wokalistką, która jeszcze nie jest, aż tak popularna w Polsce, dlatego dla tych, którzy mogą nie kojarzyć o kim mowa, koniecznie powinni nadrobić zaległości. Artystka otrzymała w tym oku dwie statuetki Grammy, w tym w kategorii Best R&B Performance oraz Best R&B Album. Hard Place to zdecydowanie mój numer jeden z EP-ki I Used To Know Her Part 2. Kompozycja zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych utworów, chwyta za serducho i nie chce puścić.

Beyonce ft. Kendrick Lamar – Freedom

Na tej liście nie mogło zabraknąć utworu, jednej z moich ulubionych artystek czyli Beyonce. Po obejrzeniu filmu pt. Homecoming, opowiadającego o zeszłorocznym występie Beyonce podczas Coachelli oraz przesłuchaniu soundtracku z tej produkcji, po raz kolejny, przez kilka dobrych dni nie potrafiłam wyjść z podziwu, jak silna i inspirująca jest to postać. Kilka dni później na Spotify w końcu ukazało się genialne Lemonade i od tamtej pory Beyonce nie znika z moich słuchawek, a wybrane przeze mnie Freedom to zdecydowanie jeden z najlepszych utworów na tej płycie.

Joy Crookes – Since I Left You

Ta artystka jest moim niedawnym odkryciem. Joy Crookes jest brytyjską wokalistką, która absolutnie czaruję głosem. Niedawno wydane Since I Left You jest przepięknym, a zarazem smutnym utworem z cudownym tekstem. Uwielbiam cały image Joy, a jej stylistyka idealnie wpasowuje się w moje gusta. Oprócz przepięknej melodii oraz warstwy lirycznej, piosenka posiada magnetyczny teledysk, który musicie obejrzeć.

Jan-rapowanie – Zaczekaj przed drzwiami

Na koniec zostawiłam polski akcent. Muszę przyznać, że jestem osobą, która słucha rapu bardzo sporadycznie, a raperów, których działalność obserwuje mogłaby wymienić na palcach jednej ręki. Janek ma w sobie jednak pewną charyzmę, której nie potrafię się oprzeć. Oprócz ciekawej i świeżej estetyki, to co lubię w Jan Rapowanie to teksty, z którymi potrafię się utożsamić. Zaczekaj przed drzwiami to zdecydowanie jeden z najlepszych utworów z najnowszej płyty artysty i myślę, że może spodobać się nie tylko fanom tego gatunku.

Łukasz Jaćkiewicz

Blauka – Zawzięcie

Swoją piątkę rozpoczynam moim nowym odkryciem wprost ze sceny Spring Break. Blauka to jeden z tych młodych projektów, na który należy zwrócić uwagę, bo na pewno wkrótce zawojują polskie sceny. Włączcie „Zawzięcie” bo to piosenka, która będzie Wam towarzyszyć przez następne dni.

Marysia Starosta – Hiatus

Marysia otworzyła nowy etap w życiu, stawiając na karierę solową. Bez Sokoła również pokazuje, że ma coś do powiedzienia. Hiatus to jedna z namocniejszych pozycji na albumie Ślubu nie będzie.

Orelsan – Basique

Od polskiego The Voice wolę jego francuską edycję. Podczas jednego z przesłuchań w ciemno usłyszałem po raz pierwszy ten utwór i się w nich zakochałem.

Mark Ronson feat. Lykke Li – Late Night Feelings

Mam wielką słabość do Lykke Li, ale byłem pewien obaw tego duetu. Na szczęście okazał się lekki, wakacyjny i czuć w nim wszystko czego oczekiwałem. jest dobrze.

Beyonce – I Care

Niespodziewane wydawnictwo Beyonce przyniosło mi wersję live jednego z moich ulubionych utworów tej wokalistki. Posłuchajcie:

Exit mobile version