Site icon All About Music

Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 76)

Przed Wami kolejny zestaw piosenek na rozpoczynający się właśnie tydzień! Swoje typy prezentują dzisiaj Paweł, Ola oraz Marta.

Paweł Markiewicz

Broods – Free

Prawie dwa lata musiałem czekać na powrót rodzeństwa Nott – ale było warto. Nowy singiel to zupełnie coś innego, świeżego, niekonwencjonalnego i na światowym poziomie. Wokal Georgie nie zawodzi, kunszt produkcyjny Caleba również ma się świetnie. Jedyne co mnie boli, to fakt, że o Broods cały czas jest cicho, zbyt cicho. Nowa płyta już w czerwcu, więc trzymam kciuki za międzynarodowy sukces i większy rozgłos na świecie, jak i w Polsce.

Iggy Azalea – Team

To kolejny powrót na który czekałem z utęsknieniem. Team, to zupełnie inna kategoria muzyczna w porównaniu do materiału na debiutanckim albumie i jego reedycji. Widać ogromny progres Produkcja fenomenalna, umiejętności wokalne Azalei znacznie się poprawiły – podobnie jak występy live. Ktoś chce się do czegoś przyczepić? Nie Tym razem. Raperka jest na dobrej drodze do zamknięcia ust hejterom. Mniej komercji, mniej popu i proszę jakie cudo. Ze zniecierpliwieniem czekam na nowy krążek.

Łona i Webber – Błąd

Na twórczość chłopaków natknąłem się zupełnie przypadkowo, ale na bank zostanę z nimi na dłużej. Rap dla inteligentnych i do którego trzeba podejść z dystansem, żeby go zrozumieć. Super gra słów, a teksty biją na głowę innych pseudoraperów na naszym rynku muzycznym. Warto zapoznać się z twórczością Łony i Webbera, bo warto, bo ciekawie. Ja żałuję, że poznałem ich dopiero tak późno, ale wszystko można nadrobić. Oby więcej takich artystów w Polsce.

Ciemnogrody – Planetarna Moc

Za poznanie tej piosenki muszę podziękować Gazecie Magnetofonowej. Właśnie za to ją lubię, pozwala odkryć to, co często nie jest promowane, ale warte uwagi nawet przeciętnego słuchacza. Planetarna Moc to singiel promujący EPkę o takim samym tytule. Dobra alternatywa i elektronika. Na wokalu urocza aktorka Ada Fijał, której głos jest obłędny. Zakochałem się od pierwszego przesłuchania. Ciemnogrody – chcę więcej takiej muzyki.

M.I.A. – Rewear It

Nie wyobrażam sobie gdyby kampanię o recyklingu miałby promować ktoś inny niż urocza M.I.A.. Wokalistka postanowiła wesprzeć sieciówkę H&M. Z tej okazji powstał jeden z najlepszych utworów jakie usłyszałem w tym roku – Rewear It. Muzyka charakterystyczna dla artystki i nietypowy tekst, za który należą się ogromne brawa. Mam takie małe marzenie, żeby ten utwór znalazł się na nadchodzącej płycie raperki.

Aleksandra Żeleźnik

Kygo feat. Kodaline – Raging

Osobiście sądzę, że to jedna z najlepszych piosenek ostatnich tygodni. Ta kompozycja ma wszystkie predyspozycje, aby stać się hitem: dobry DJ – jest, świetny wokal (w tym wypadku Steve’a Garrigana) – jest, chwytliwa melodia – jest, no i oczywiście wpadający w ucho refren – jest! Teraz tylko czekam na moment, aż ta cudna pieśń trafi do rozgłośni radiowych i z marszu stanie się hitem wakacji. Czy będę narzekać? Ależ skąd!

Tom Odell – Wrong Crowd

To jeden z tych artystów, na którego powrót czeka się z wypiekami na twarzy. Z niecierpliwością wyczekiwałam chwili, gdy Tom Odell postanowi podzielić się z fanami nową muzyką. I oto jest – Wrong Crowd. Przy pierwszym odsłuchu doznałam szoku i zapytawszy monitor od laptopa: Tom czy to ty? Stwierdziłam, że tak – to Tom… trochę inny, odważniejszy, ciekawszy (?). Od tamtej pory z każdym odtworzeniem piosenki Wrong Crowd odkrywam ją na nowo i przyznam szczerze, coraz bardziej mi się podoba. Z jeszcze większym zniecierpliwieniem czekam na cały album.

Royal Blood – Where Are You Now?

Do tych dwóch Panów mam coraz większe pretensje: po pierwsze o to, że nadal nic nie wiadomo, co z drugą płytą. Po drugie, że wypuszczają takie perełki jak Where Are You Now? i dziwią się, że człowiek chce więcej i więcej… Wyżej wspomniana kompozycja została nagrana na potrzeby serialu Vinyl emitowanego przez HBO. Przyznam szczerze, że jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z tym obrazem, ale jeżeli puszczają w nim tak świetną muzykę (Royal Blood rządzi!) to zdecydowanie jest wart uwagi.

Twenty One Pilots – Stressed Out

Usłyszałam w radiu, raz, dwa, pięć, dziesięć razy. Teledysk w telewizji mignął mi trzy, cztery, osiem razy. Myślę sobie: fajne nawet. Tak właśnie zaczął się początek mojego końca, bo od tamtej pory nie mogę się od tej piosenki oderwać. Ciekawa kompozycja, która uświadomiła mi smutną prawdę: jestem zestresowana. Dzięki Panowie!

Adam Lambert – Whataya Want From Me

Kilka słów wyjaśnienia: Warszawa, Torwar, sobota 30 kwietnia 2016, godzina 21:00 – i wszystko jasne. Jedziemy, bawimy się, śpiewamy! A tylko spróbuj Adamie Lambercie nie wykonać swojego pierwszego hitu. Zostałeś ostrzeżony mocą brokatu!

Marta Muśko

Bee Gees – Obsessions

W marcu 1997 roku ukazał się dwudziesty pierwszy, przedostatni album na muzycznej drodze przebytej przez niezwykle uzdolnione braterskie trio – Bee Gees. Z trudem dociera do mojej świadomości fakt, że miało to miejsce blisko dwie dekady temu. Dziś wsłuchując się w Still Waters uświadamiam sobie, jak mistrzowskie i swego czasu niedoceniane było to dzieło. Zarówno Obsessions jak pozostałym kompozycjom towarzyszą spokój i głębia, a na ich tle wyeksponowano niepowtarzalny falset Barry’ego – bez nadużywanych ozdobników, lekki i subtelny.

Guns N’ Roses – Sweet Child O’Mine

Obecny rok w muzyce rockowej rysuje się dość rozbieżnie. Z jednej strony zdążyliśmy pożegnać wielu wspaniałych muzyków, z drugiej – jesteśmy świadkami co raz bardziej zaskakujących powrotów na scenę i w których dojście do skutku fani dawno przestali pokładać nadzieję. Gdy świat obiegła informacja o powrocie Guns N’ Roses do prawie pierwotnego składu, euforii początkowo towarzyszyło niedowierzanie. Slash, Axl Rose i Duff McKagan po raz pierwszy od 23 lat wspólnymi siłami zawładnęli sceną; zademonstrowali wszem i wobec, co w praktyce oznacza rasowy rock’n’roll!

Maraaya – Nothing Left For Me

Eurowizja ma to do siebie, że potrafi odciąć widza od rzeczywistości, przede wszystkim w ten jeden, długo oczekiwany finałowy wieczór. Emocji prawdopodobnie nie zabranie i podczas tegorocznej edycji. Tymczasem małżeński duet Maraaya od zakończenia swojej przygody z konkursem (reprezentowali Słowenię w 2015 roku) zdążył nagrać kilka singli, w tym Nothing Left For Me. Utwór łączy ze sobą charakterystyczny wokal Marjetki z dynamizmem nadanym przez oprawę instrumentalną skomponowaną przez Raaya. Obecnie pełna entuzjazmu wyczekuję ich debiutanckiego wydawnictwa.

Beyoncé feat. Kendrick Lamar – Freedom


Stało się to, na co Beyoncé przygotowywała nas od czasu wydania Formation. Queen B wróciła – nadal zaskakuje, muzycznie ewoluuje i przeżywa chwile wszystkimi zmysłami. Pierwsze spotkanie z wizjonerskim Lemonade mam za sobą i z miejsca wzbogaciło ono moją playlistę o trzy utwory: Don’t Hurt Yourself, Daddy Lessons oraz Freedom z gościnnym udziałem Kendricka Lamara.

Depeche Mode – Strangelove

Ponadczasowy repertuar brytyjskiej grupy jest dostosowany do każdych okoliczności, a Strangelove nadal działa niczym muzyczna używka. Uzależnia od pierwszych dźwięków i nie sposób przez dłuższą chwilę się od nich uwolnić. Tym rześkim akcentem zamykam swoje zestawienie i pozostawiam was z singlem reprezentującym Muzykę dla mass od Depeche Mode.

Exit mobile version