Site icon All About Music

Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 60)

Kilka dni temu świętowaliśmy rozpoczęcie nowego roku, więc dzisiaj prezentujemy pierwszą tegoroczną dawkę Tego Słuchamy. Oczywiście jest to również debiut dla naszych nowych redaktorek – Marty, Dominiki i Doroty. Zobaczcie, co według nich jest godne polecenia.

Marta Muśko

Europe – Days Of Rock’n’Roll

Z kim najlepiej wspominać dni rock & rolla? Oczywiście ze szwedzką grupą Europe! 3 listopada 2015 roku legendarny zespół zawitał do stolicy Polski z trasą War Of Kings. Od czasu koncertu minęły dwa miesiące, a ja wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem niesamowitej energii i tak doskonałej formy jaką panowie zaprezentowali na scenie warszawskiego klubu. Teledysk jest idealnym odzwierciedleniem tego, co czeka widza na ich koncercie. Warto jest osobiście to przeżyć! Riff do Days Of Rock’n’Roll powstał w 1988 roku i miał być następcą The Final Countdown, jednak ostateczne brzmienie utworu zostało sfinalizowane rok temu przez wokalistę i autora kompozycji, Joeya Tempesta.

Thalia feat. Becky G – Como Tú No Hay Dos

Thalia, niekwestionowana królowa latynoamerykańskiego rynku muzycznego przez ponad dwie dekady uplasowała imponującą ilość hitów w swojej dyskografii. Najnowszy z nich, Como Tú No Hay Dos wykonała w duecie z amerykańską raperką Becky G. Przyjemna melodia w stylu pop połączona z rytmami latino oraz dwujęzyczny tekst sprawiają, że utwór błyskawicznie zapada w pamięć.

Guns N’ Roses – Patience

Buszując w starych, aczkolwiek do dziś niezawodnych kasetach magnetofonowych można wydobyć prawdziwe muzyczne skarby. Jednym z nich okazał się drugi studyjny album Guns N’ Roses. GN’R Lies z 1988 roku jest kontynuacją debiutanckiej płyty zespołu pod tytułem Appetite for Destruction. Obie stanowią kwintesencję rocka na najwyższym poziomie. Ballada Patience ukazuje tę łagodniejszą, wrażliwą stronę muzyków. Trzy akustyczne gitary w harmonii ze spokojnym, lecz stopniowo narastającym tembrem głosu Axl’a Rose, zagwarantowały dożywotne miejsce na liście moich ulubionych utworów.

FALCO feat. NAZAR – Zwischen Zeit & Raum

Tłumacząc na język polski, między czasem i miejscem – należy do cyklu pośmiertnych duetów. Ponad rok temu niemiecki raper NAZAR zdecydował się na odważny krok biorąc na warsztat utwór artysty pochodzącego z Austrii, Johanna Hölzela o artystycznym pseudonimie Falco. W Zwischen Zeit & Raum wykorzystano zwrotkę i refren z pierwotnie wykonywanej, skomponowanej i napisanej przez Falco w połowie lat 90. piosenki Königin von Eschnapur. Hans nigdy nie zdecydował się na jej wydanie. Ujrzała ona światło dzienne dopiero rok po tragicznej śmierci artysty, na wydanym w 1999 roku przez wytwórnię krążku Verdammt wir leben noch. Dziś odnowiona kompozycja połączona z rapem i melodyjnym głosem Falco uzyskała nowe życie.

INXS – Disappear

W ostatnim czasie nareszcie zapoznałam się z całą dyskografią Australijczyków z rockowej grupy INXS. I powiem Wam, że każdy kolejny przesłuchiwany utwór coraz bardziej mnie zaskakiwał. Disappear jest drugim singlem pochodzącym ze znakomitej płyty zatytułowanej X. 100% oryginalności oraz perfekcji w wykonaniu świetnego wokalisty i frontmana, Michaela Hutchence’a.

Dominika Mrówczyńska

Papa Roach – Scars (Live)

Premiera krążka F.E.A.R. miała miejsce prawie rok temu. Jednak niedawno zespół wydał jego wersję wzbogaconą o 3 utwory w wykonach live. Na dodatek akustycznych! Jednym z nich jest już stosunkowo stary utwór Papa Roach Scars. W oryginale słychać w nim niesamowity chaos.  W tej wersji nabiera harmonii, a wystarczy do tego tylko wokal Jacoby’iego Shaddix’a i gitara. Chociaż może to po prostu moja słabość do akustycznego grania.

Miuosh x Jimek x NOSPR – Nie Mamy Skrzydeł

Przyznam szczerze, że nigdy nie interesowałam się jakimkolwiek artystą związanym z rapem, gdyż ten gatunek zwyczajnie mi nie leży. Jednak projektu Miuosh x Jimek x NOSPR mogę słuchać w nieskończoność. Tragizm oraz pewnego rodzaju psychodeliczność, którą można wyczuć w utworze Nie mamy skrzydeł są intrygujące. Delikatne dźwięki NOSPR, wraz z silnym głosem Miłosza Boryckiego tworzy idealną całość. Utwór od początku do końca skomponowany jest tak, aby budować nastrój – w jednych momentach stawać się cichym i spokojnym, w innych głośnym i dynamicznym. A te momenty trafione są idealnie w punkt.

 

Def Leppard – Let’s Go

Panowie z zespołu Def Leppard po 7 latach przerwy wydali nowy album. W całości nie różni się szczególnie od kompozycji wydawanych już przez ponad 30 lat, ale może to jest właśnie jego urok. W utworze Let’s Go, zajmującym nr 1 na krążku, po pierwszych dźwiękach można rozpoznać charakterystyczne dźwięki gitary i wokal Joe Elliott’a. Kompozycja popowo – rockowa, która, jak każdy ich utwór, jest przyjemna dla ucha, poprzez swoją energiczność.

Foo Fighters – Saint Cecilia

Na twórczość Dave’a Grohla wraz z bandem Foo Fighters zawsze wyczekuję z niecierpliwością i właśnie tak oczekiwałam końca odliczania do… no właśnie. Zagadki, która okazała się nową EP’ką Saint Cecilia. Tytułowy utwór, nawiązujący do hotelu o tej samej nazwie, w którym powstawał serial Sonic Highways, jest przepełniony energią. Rozpoczyna się spokojnie, żeby po kilku sekundach stać się rytmicznym i pełnym dynamizmu. Perfekcyjnie nadaje się do koncertowego szaleństwa pod sceną.

Chet Faker – Talk Is Cheap

Są też momenty, w których warto posłuchać czegoś bardziej spokojnego. Utwór Talk Is Cheap, pochodzący z albumu Bulit on Glass, jest jednym z moich faworytów na tej płycie. Dobry beat, utrzymany przez cały utwór w jednym tempie, a do tego nietuzinkowy głos Chet’a. Idealny do odpoczynku po sylwestrowej zabawie.

Dorota Kutnik

Ellie Goulding – Keep On Dancin’

Gdy Ellie Goulding zaprezentowała pierwsze single z Delirium, w ogóle nie byłam przekonana do jej nowej twórczości. Jednak w końcu przesłuchałam wszystkie piosenki z tego krążka i całkowicie zmieniłam zdanie. Znalazłam na nim perełki lepsze od utwórów, które usłyszeliśmy jeszcze przed wydaniem płyty. Jedną z nich na pewno jest taneczny kawałek Keep On Dancin’, który według mnie powinien od początku promować Delirium. Wyróżnia się spośród innych kompozycji i doskonale widać w nim nową Ellie.

Of Monsters and Men – Wolves Without Teeth

Kolejna piosenka, która według mnie powinna zostać singlem. Wolves Without Teeth to utwór, na który warto zwrócić uwagę przesłuchując Beneath The Skin. Drugi studyjny longplay Of Monsters and Men jest nawet lepszy od poprzedniego, czyli My Head Is An Animal, chociaż cały czas piosenkom towarzyszy charakterystyczny klimat kojarzący mi się tylko i wyłącznie z tą grupą. Jest na nim wiele genialnych piosenek, ale na miano mojej ulubionej zasługuje właśnie Wolves Wihout Teeth.

Mumford & Sons – Hopeless Wanderer

Nigdy nie przepadałam szczególnie za muzyką Mumford & Sons, jednak czasami lubię wracać do ich niektórych przebojów. Do utworów, których słucham z chęcią zalicza się przede wszystkim Hopeless Wanderer. Piosenka o zdesperowanym wędrowcu jest mi niezwykle bliska, uwielbiam jej tekst i to jak skonstruowana jest muzycznie. Zarówno wokal, jak i dynamiczna linia melodyczna sprawiają, że piosenka jest też po prostu ciekawa.

Marika feat. Grubson – Niebieski Ptak

Marika przypomniała o sobie niedawno genialną płytą. Marta Kosakowska to album, którego ostatnio słucham bardzo często i naprawdę chciałabym żeby polska muzyka szła w takim kierunku. Cieszę się, że mamy coraz więcej artystów, dla których ważny jest również tekst. A pod tym względem Niebieski Ptak jest niezwykle trafionym utworem. Dobre jest też to, że wokal Mariki z partiami Grubsona idealnie się uzupełniają. Tego utworu, jak i całej płyty, słucha się bardzo przyjemnie.

Zeus – Idealnie Niedoskonały

Nie boję się stwierdzenia, że Zeus jest teraz jednym z najlepszych raperów w Polsce. Krążkiem Jest Super wrócił na szczyt i udowodnił wszystkim, że rap może być pozytywny. Moje ulubione kawałki z tego albumu są motywujące, a jednocześnie mają w sobie nutę krytyki. Czasami są nieco moralizatorskie, ale to też jest dobre. Zawsze broniłam się przed rapem, ale w przypadku Zeusa po prostu się nie da. Idealnie Niedoskonały to piosenka, która jest dla mnie pocieszeniem w trudnych momentach i zawsze poprawia mi humor. Jeśli tak ma wyglądać polski rap to nie mam nic przeciwko temu.

Exit mobile version