Wielkanocny tydzień czas zacząć! Sprawdźcie, czego słuchają nasi redaktorzy.
Magdalena Halik
KAYTRANADA ft. Craig David – GOT IT GOOD
Jeśli miałabym wytypować jedno odkrycie ostatniego miesiąca byłby nim artysta Kaytranada i jego album pod tytułem 99.9%. Płyta pełna różnych ciekawych brzmień, idealna do włączenia sobie w tle podczas wykonywania codziennych obowiązków. Poniżej przedstawiam Wam jedną z moich ulubionych piosenek pochodzących z tego krążka.
Steve Lacy – Dark Red
Jest to piosenka, która od około miesiąca towarzyszy mi każdego dnia. Totalnie przepadłam na jej punkcie i dzięki niej zagłębiłam się w twórczość muzyka jakim jest Steve Lacy. Czy żałuje? Zdecydowanie nie.
Kuban ft. Quebonafide – Same zmartwienia:
Na powrót Kubana czekało wiele słuchaczy polskiego rapu. Teraz można mówić wiele na temat stylu w jakim raper powrócił do gry, ale niezależnie od tego czy jestem usatysfakcjonowana, czy nie to muszę przyznać, że numer z Quebo mnie kupił. Być może brzmi to jak coś idealnego do radia, ale czy jest w tym coś złego?
Miley Cyrus – Malibu
Kiedy wszyscy debiutują na temat najnowszego albumu Miley ja postanowiłam wrócić do nieco starszego numeru jakim jest utwór pod tytułem Malibu. Nie wiem co ten kawałek ma w sobie, ale działa na mnie bardzo uspokajająco.
Miley Cyrus – Jaded
Skoro o nowym albumie Miley mowa to czas na numer pod tytułem Jaded, który od początku przypadł mi do gustu. Polecam nadrobić wszystkim, którzy jeszcze go nie znają.
Marta Muśko
BEAST IN BLACK – Born Again
Nieokiełznana muzyka autorstwa gitarzysty Antona Kabanen i zdumiewający w swej skali wokal Yannisa Papadopoulosa w marcu dotarły do Polski, w tym m.in. do Warszawy. Koncert zespołu Beast In Black, który odbył się w niemal wypełnionym klubie Progresja, porwał publiczność niebywałą energią oraz świeżością power-metalowych utworów z trzech płyt studyjnych, w tym ostatniej Dark Connection na której cześć zatytułowano trasę. Na żywo otrzymałam znacznie więcej, niż oczekiwałam, a dziś to, od czego się zaczęło, czyli Born Again z płyty BERSERKER.
Firewind – Maniac
Supportem przez warszawskim i krakowski koncertem Beast In Black był Firewind – metalowa grupa greckiego gitarzysty Gusa G. Ich rockowy cover przeboju Maniac na żywo chodzi mi nieustannie po głowie.
Depeche Mode – Ghosts Again (GROMEE Remix)
Depesze w moim odczuciu od lat nie nagrali tak wybitnego singla jak Ghosts Again. Niestety jeszcze nie miałam okazji zapoznać się zawartością płyty Memento Mori, ale mam nadzieję, że pozwoli mi ona na nowo zafascynować się muzyką elektroniczną. Dla urozmaicenia polecam klubową wersję, którą przygotował GROMEE.
Ghost ft. Joe Elliott of Def Leppard – Ghost – Spillways
Połączenie, którego prawdopodobnie nikt się nie spodziewał, a wokalnie wyszło piekielnie dobrze. Kontrowersyjny zespół Ghost zaprosił do współpracy wokalistę Def Leppard, dodając jego partie w singlu Spillways sprzed roku.
Lioenel Richie – Angel
Naszła mnie nostalgia to utworów wczesnych lat dwutysięcznych, gdzie przeboje, nawet te radiowe, wydają mi się bardziej wartościowe, a teledyski wyróżniały się większą kreatywnością reżyserów. Jednym z takich przykładów jest piosenka Angel Lionela Richie’ego z płyty Renaissance, która do dziś jest dla mnie jednym z piękniejszych wyznań miłosnych.
Bartek Pindel
Lordofon – Pętla
Łączący w sobie elementy rapu oraz rocka alternatywnego duet powraca na scenę z nowym singlem. Będąc fanem ich twórczości od czasów Plasteliny muszę stwierdzić, że Lordofon rozpoczyna promocje nowego albumu świetnym utworem o rokrocznej rutynie, która zamyka nas w tytułowej pętli. Singiel promuje klimatyczny teledysk w reżyserii Ivana Krupenikova.
Paris Jackson – bandaid
Piosenka, która wyświetliła mi się w Discover Weekly na Spotify i została ze mną na dłużej. Grungowo-popowy charakter który córka Michaela Jacksona kreuje w utworze jest rewelacyjny. Nie ukrywam, że nie śledziłem nigdy kariery Paris, ale z perspektywy czasu widzę że to był błąd. Ma niesamowitą barwę głosu, a co najważniejsze to nie odcina kuponów z kariery ojca.
Solar, Białas, SB Maffija – nigdy więcej 2022
W hip-hopie przecież chodzi o przekaz. I nie pamiętam co ostatnio mnie tak poruszyło na polskiej scenie jak to szczere do bólu pogodzenie się z sytuacją w labelu SBM na tracku. To wywołująca ciary spowiedź założycieli labelu o upadku giganta, który wydawał się być niepodważalnym liderem.
Magda Kluz – Zanim się schowasz
Moje pierwsze spotkanie z muzyką Magdy miało miejsce gdy była częścią duetu Seals. Byłem oczarowany ich piosenkami, pomimo że nigdy nie byłem fanem silnie elektronicznych brzmień. Poźniejsza EPka Akweny to czyste złoto, każda piosenka na niej to arcydzieło. Zanim się schowasz zostało wydane w marcu zeszłego roku, przez to kojarzy mi się z wczesną wiosną i powróciło na moją playlistę.
GREENWAY x ZASH – ONE EAR
W temacie organicznego rapu, wpadł mi w ręce niszowy artysta Nico Greenway. Wraz z Zashem stworzyli świetny gangsta rap gdzie są narkotyki, pieniądze, gangi (albo jakby to Rogal DDL powiedział Dziwki, Dragi, Lasery). I to wszystko po rumuńsku. Świetna pozycja jeśli szuka się czegoś egzotycznego na playliście. Salut bombardieri României!

