Site icon All About Music

Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 413)

Rozpoczynamy drugi tydzień 2023 roku. Szok, co nie?

Marcin Jaguś

niXes Summer Waves

niXes zespół odkryłem na początku grudnia i do teraz mam go na zapętleniu. Grupa założona przez Anię Rusowicz i jej męża, w swojej twórczości sięga do lekkiego rocka połączonego z elektroniką, a to wszystko podsycone jest jeszcze stylem neo hippie. Wszystkie te cechy słychać w tym jednym utworze, gdzie Ania delikatnie płynie ze swoim głosem przez pierwsze trzy minuty, żeby później ustąpić spontanicznym, elektronicznym brzmieniom.

Natalia Szroeder Osiedle

Od premiery Suplementu, czyli EP-ki stanowiącej rozszerzenie drugiego albumu Natalii Szroeder minęło parę miesięcy, jednak dopiero teraz odnalazłem swoje dźwięki w tym minialbumie. Osiedle chwyta mnie już od pierwszych brzmień, które szybko wpadają w ucho, genialnie uzupełnia je Natalia swoim delikatnym głosem. Jak dla mnie ten utwór jest jedną z najlepszych pozycji w całej twórczości Natalii Szroeder.

Syndrom Paryski Slam

Ten zespół to nowa fala współczesnego punku zmieszanego z popem i pewnego rodzaju eksperyment. Na swoim koncie mają debiutancki album studyjny, Małe Pokoje W Dużym Mieście, parę remiksów i masę doświadczeń koncertowych. Eksperyment, bo Slam jest singlem pożegnalnym, zespół po 4 latach schodzi ze sceny polskiego punku, jednak żaden z członków grupy nie ma zamiaru kończyć swojej przygody z muzyką. Sami zapewniają, że dalej będziemy mogli ich widzieć i słyszeć w różnych projektach.

Kaśka SochackaSukienka (Live)

Kaśka Sochacka to muzyczne odkrycie dekady, dziewczyna świetnie bawi się melancholijnymi brzmieniami, zestawia je z lekką elektroniką i czaruje głosem. Artystka stale rozpieszcza swoich fanów dzieląc się poszczególnymi wykonami ze swojej letniej trasy 2022 roku. Sukienka o tyle jest ciekawa, że jej wersja live została rozwinięta o dodatkowy segment, gdzie, przez ostatnie 3 minuty utworu, na pierwszy plan wychodzą skrzypce i gitara.

Daria Zawiałow demo song

Wersje deluxe albumów Darii Zawiałow, będące podsumowaniem każdej jej ery stały się już tradycją w twórczości tej artystki. Póki co każde z trzech wydawnictw dostało swoją rozszerzoną wersję. Na wersji delxue albumu Wojny i Noce, poza świetną Laurą, znalazł się też ten kawałek. Nazwany jest dosyć enigmatycznie, bo tytuł sugeruje nam, że jest to odrzut z płyty, mimo to jest to naprawdę świetna pozycja w twórczości Darii. Cieszę się, że demo song utraciło status dema.

Sebastian Dziuba

System Of A Down – Aerials

Ponadczasowy utwór, który mam wrażenie, że wcale się nie starzeje. Kawałek pochodzi z kultowego już dla alternatywnego metalu albumu Toxicity z 2001 roku. Utwór odniósł duży sukces na amerykańskich listach przebojów i do dziś pozostaje jedną z najpopularniejszych kompozycji grupy System Of A Down.

Gorillaz – New Gold ft. Tame Impala & Bootie Brown

Gorillaz i Tame Impala w jednym utworze to połączenie, o które nie prosiłem, ale którego potrzebowałem. Nie od dziś wiadomo, że czegokolwiek dotknie się Kevin Parker, to zamienia się w złoto i jak sam tytuł wskazuje, nie inaczej jest w tym przypadku. Kawałek ten jest kolejnym singlem promującym nadchodzący album brytyjskiego projektu, dowodzonego przez Damona Albarna. Nazwa krążka to Cracker Island, a jego premiera zaplanowana jest na 24 lutego bieżącego roku.

Elvis Presley & Britney Spears – Toxic Las Vegas (Jamieson Shaw Remix)

Uwielbiam ścieżkę dźwiękową do filmu Elvis w reżyserii Baza Luhrmanna. Przede wszystkim cenię w tym soundtracku niekonwencjonalne podejście do tematu jakim było połączenie klasycznych utworów autorstwa Króla Rock n’Rolla ze współczesnymi brzmieniami stworzonymi przez uznanych producentów we współpracy z najpopularniejszymi artystami obecnych czasów, takich jak Doja Cat, Måneskin, Eminem czy Jack White. Mile się zaskoczyłem, gdy usłyszałem pełną wersję utworu Toxic Las Vegas, który nie został zawarty w podstawowej wersji albumu, a którego 20-sekundowy fragment uwzględniony w filmie chodził mi po głowie przez ostatnie pół roku. Z wypiekami na twarzy czekam, aż światło dzienne ujrzy rozszerzona wersja ścieżki dźwiękowej do Elvisa.

Kasabian – STRICTLY OLD SKOOL

Po początkowej niechęci do tego albumu, ostatecznie zdecydowałem się uplasować go w okolicach podium w moim subiektywnym podsumowaniu najlepszych albumów 2022 roku. Mam tu na myśli krążek The Alchemist’s Euphoria od zespołu Kasabian, z którego to albumu utwór Strictly Old Skool po czasie stał się bezsprzecznie jednym z moich ulubionych kawałków ubiegłego roku w ogóle.

Paktofonika – Priorytety

W momencie, w którym piszę te słowa, z tekstem żadnego innego utworu nie potrafię się tak utożsamić jak z Priorytetami Paktofoniki. Mimo ponad dwudziestu lat na karku, wciąż uważam Kinematografię za najlepszy polski album rapowy, zaś Priorytety to według mnie jeden z najmocniejszych punktów na całym krążku. Co więcej, moja fascynacja tą płytą mocno odżyła po wyjątkowym grudniowym koncercie Paktofoniki w katowickim Spodku.

Arek Zroślak

SZA Kill Bill

Już przy pierwszym przesłuchaniu Kill Bill wywarło na mnie bardzo dobre wrażenie, urzekło swoim klimatem i z marszu trafiło na moją playlistę. Nic dziwnego, że utwór został wybrany na jeden z singli promujący album SOS.

Alice Wonder Yo Quisiera

Początek każdego roku to dla mnie czas, kiedy poznaję nowych artystów z całej Europy, którzy walczą o wyjazd na Eurowizję. Już teraz mogę śmiało powiedzieć, że moim odkryciem tego sezonu jest pochodząca z Hiszpanii Alice Wonder i jej absolutnie magiczne i wciągające Yo Quisera. Będę trzymał mocno kciuki o jej wygraną w preselekcjach a w maju podobny wynik co jej poprzedniczki Chanel.

Tove LoCall on me

Jako że jeszcze jestem w fazie rozliczania poprzedniego roku nie mogło zabraknąć artystki, która zdefiniowała moje ostatnie 12 miesięcy. Tove Lo już od debiutu darzę niebywałą sympatią, a zeszłorocznym albumem tylko te uczucia umocniła. I chociaż mógłbym wrzucić tutaj całą płytę Dirt Femme to postanowiłem przybliżyć mniej znany, lecz równie dobry co How Long czy 2 Die 4 kawałek Call On Me.

Maro – Saudade Saudade

Idąc tropem Eurowizji i podsumować oto mój faworyt Eurowizji 2022. Piękna, subtelna propozycja z Portugalii wprawia mnie w nostalgiczny nastrój za każdym przesłuchaniem. A uwierzcie mi, było ich baaaardzo dużo, szczególnie w ostatnim czasie.

Lana Del Rey Young and Beatiful

Jak już sobie pozwoliłem zrobić kącik wspominkowy to pozwolę sobie nim aktualne Tego Słuchamy zamknąć. Jakkolwiek bym nie przepadał za twórczością Lany Del Rey, którą uważam za wybitnie monotematyczną i wtórną, tak Young And Beatiful ma tak piękny intrumental, że nie mogę się nie rozpływać za każdym przesłuchaniem.

Exit mobile version