Julia Maciąg
Paramore – This Is Why
Na reaktywację tego zespołu czekałam zbyt długo. Co prawda Hayley Williams dostarczyła w przeciągu dwóch lat dwa solowe albumy, jednak oczekiwanie na nowy materiał Paramore wzrastał. This Is Why jest zapowiedzią szóstego albumu grupy i jest świetnym połączeniem rockowego charakteru zespołu oraz alternatywy zaprezentowanej od wokalistki w przeciągu ostatnich dwóch lat. Jestem zdecydowanie na tak!
tomash – Recepty
Jedną z niespodzianek tego roku, którą katuję non stop jest piosenka Recepty tomasha (Tomka Gregorczyka). Ten utwór jest naprawdę wzruszającą pozycją, która opowiada o atakach paniki młodego wokalisty. Recepty są utworem, z którym może się każdy utożsamić i zinterpretować pod siebie, nadając piosence zupełnie nowe znaczenie. I to jest właśnie najlepsze w muzyce, nieprawdaż?
Taylor Swift – Bigger Than The Whole Sky
Wszyscy wiemy, że Taylor Swift swoim najnowszym albumem rozbiła bank. Na Midnights znajduje się 20 popowych utworów (w wersji rozszerzonej), które zasługują definitywnie na uwagę. Jednak miano mojego faworyta na tym albumie przypisuję Bigger Than The Whole Sky, czyli pięknej balladzie o tęsknocie za ukochanym. Wzruszająca pozycja, z którą utożsamiłam się od razu.
Arctic Monkeys – Perfect Sense
Kolejny zespół, który powrócił z nowym materiałem, a mowa tu o Arctic Monkeys. Na The Car znajduje się m.in. Perfect Sense, czyli najbardziej wyróżniającej się piosence na najnowszym albumie Brytyjczyków. Krótka, choć ciekawa pozycja warta uwagi.
Maggie Lindemann – you’re not special
We wrześniu tego roku swój pierwszy album wydała Maggie Lindemann, znana najbardziej z piosenki Pretty Girl. Co prawda piosenkarka tworzy teraz tworzy punk, ale widać, że czuje się z taką muzyką jak ryba w wodzie. Kto jeszcze nie miał okazji posłuchać piosenek Maggie, niech nadrobi zaległości! A jako polecajkę wybrałam jedną z moich ulubionych piosenek na SUCKERPUNCH, czyli you’re not special.
Zuzanna Gawrońska
Carly Rae Jepsen – Beach House
W dniu wielu premier płytowych 21 października najwięcej szumu zrobiła Taylor Swift i w Polsce Dawid Podsiadło, a Carly Rae Jepsen i jej The Loneliest Time pozostała niejako w cieniu. Uważam, że jest to album warty większego rozgłosu. Artystka nie powinna być kojarzona tylko z nieśmiertelnym Call Me Maybe. Na płycie jest 16 świetnych utworów i nie wiedziałam, na który się zdecydować, ale bardzo urzekł mnie pomysłowy i kolorowy teledysk do Beach House.
Imagine Dragons – It’s OK
W tym jesiennym czasie wyjątkowo trudno jest o dobre samopoczucie. Trzeba sięgać po wspomagacze muzyczne na poprawę humoru. Świetną robotę robią chłopaki z Imagine Dragons i ich piosenka It’s Ok. Lubię do niej wracać. Jest piękna w swojej prostocie. I co najważniejsze ma fantastyczny przekaz. Nie dajmy się zwariować. It’s ok to be not ok.
Jamie Cullum – Don’t Give Up On Me
Jamie Cullum pojawił mi się kiedyś na playliście Odkryj w tym tygodniu na Spotify i tak już został. Jego energia jest nie do podrobienia. Od razu wprawia mnie w dobry nastrój. Na razie słucham cały czas na zapętleniu Don’t Give Up On Me, ale prawdopodobnie już niedługo otworzę bożonarodzeniowy sezon i włączę jego świąteczną płytę.
BYTY – Odchodząc
Uwielbiam głos Kasi Siepki, więc chciałam podzielić się tutaj również piosenką zespołu BYTY. Odchodząc to ich najnowszy singiel, który już po pierwszym przesłuchaniu zapadł mi głęboko w pamięć. Jest to cover piosenki Republiki o tym samym tytule. Jest jednocześnie niepokojący, ale też fascynujący. Uważam, że generalnie BYTY tworzą muzykę oryginalną, posiadają swój unikalny styl. Jak dla mnie to idealna propozycja na jesienne wieczory.
Adam Atre – Decisions
A jako ostatnią pozycję wśród moich wyborów wpisałam muzykę Adama Atre. To niesamowicie uzdolniony pianista i producent, którzy tworzy coś na kształt muzyki filmowej. Piękne instrumentalne brzmienia, które nie wymagają żadnego wokalu. Idealne dźwięki, żeby się wyciszyć i wypić herbatę. Słuchając Decisions czuję się jakbym się przeniosła do innego świata, do jakiejś spokojniejszej krainy.
Patrycja Szydlak
Queen – Face It All Alone
Kocham zespół Queen i uważam, że śmierć Freddiego to jedna z największych strat dla muzyki. Październik przyniósł cudowną premierę. Zachwycam się możliwością usłyszenia czegoś nowego z ich repertuaru, chociaż piosenka nie ma pozytywnego wydźwięku.
Slow’mo – Czort
Trafiłam na nich kiedyś zupełnie przypadkiem. Ich wydana niedawno płyta zatytułowana Wiatr to moim zdaniem jeden z lepszych albumów na polskim rynku w tym roku. Bardzo żałuję, że nie są jakoś bardziej znani.
Passenger – Golden leaves
Z Passengerem mam taką relację love-hate – czasami mega irytuje mnie jego głos, a czasami zapętlam bez opamiętania. Golden Leaves to mój jesienny must have, a w tej wersji z orkiestrą kocham.
Ellie Goulding – Let it die
Bardzo tęskniłam za nowościami od Ellie i zachwycam się premierą Let It Die. Jestem ciekawa co nam jeszcze zaprezentuje w najbliższym czasie.
Kaśka Sochacka – Znów jestem w punkcie, który dawno już minęłam
Kaśka Sochacka to moim zdaniem objawienie i jedna z najbardziej utalentowanych wokalistek ostatnich lat. A ten utwór to mój ulubiony obecnie z albumu Ciche dni. Naprawdę zazdroszczę, że można być tak diabelsko zdolnym jak Kasia.

