Site icon All About Music

Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 343)

Co łączy Sunmi, Duę Lipę i ekipę tegorocznego Męskiego Grania? Otóż wszyscy wymieni znaleźli się w najnowszym wydaniu Tego Słuchamy. Sprawdźcie co jeszcze przygotowali na ten tydzień Darek, Gosia i Arek.

Dariusz Kozera

Hyolyn X Dasom – Summer or Summer

Summer or Summer to mój osobisty hit lata 2021. Wciąż nie mogę uwierzyć, że 2 z 4 członkiń zespołu, od którego zaczęła się moja przygoda z kpopem, połączyły siły i przypomniał fanom jak brzmi letni bop z czasów istnienia Sistar. Piosenka wręcz idealna na trwający obecnie okres. Nawet w pochmurny letni dzień potrafi sprawić, że uśmiech pojawia się na twarzy słuchacza i czuje się on, jakby był na wakacjach nad morzem.

Dreamcatcher – BEcause

Dreamcatcher są zespołem, który nigdy mnie nie zawodzi. Single z ich albumów zawsze mają w sobie ten niezwykły mroczny urok, który wprost uwielbiam. Najnowszy album wydany przez dziewczyny w prawdzie jest nieco wakacyjnym eksperymentem i nie wszystkie utwory na nim szczególnie przypadły mi do gustu, aczkolwiek title song jak zwykle trzyma poziom.

Somi – Dumb Dumb

Fanem Somi nigdy nie byłem, debiut kompletnie do mnie nie trafił. Kolejny singlem spisał się o wiele lepiej, jednak na długo nie zagościł na mojej playliście. Dumb Dumb to jednak zupełnie inna liga. Ciężko mi opisać co dokładnie ma w sobie ten utwór, ale skradł moje serce naprawdę szybko i może nawet zbyt często jest przeze mnie zapętlany.

Sunmi – You can’t Sit With Us

Królowa Sunmi powróciła w pięknym stylu. Piosenka utrzymana jest w klimacie który wręcz idealnie pasuje do barwy głosu Sunmi. Nic więc dziwnego, że trafiła w gust tak wielu osób. Mam nadzieję, że wokalistka nie zmusi nas do zbyt długiego oczekiwania na nową muzykę i powróci w podobnym stylu.

Heize – Happen

Heize z pewnością należy do wokalistek obdarzonych niezwykle wyjątkową barwą głosu. Jej wokal jest na tyle charakterystyczny, że naprawdę ciężko jej nie kojarzyć bądź z kimś pomylić. Z jej piosenkami byłem jako tako obeznany, jednak zazwyczaj wracałem do nich tylko i wyłącznie raz na jakiś czas i nie była to ogromna miłość. Najnowszy album Heize wszystko jednak zmienił, ponieważ mogę śmiało i bez znudzenia słuchać go w całości na zapętleniu.

Gosia Mrowiec

BitaminaNie Wiem Jak

Pomimo tego, że album Kawalerka ma już kilka lat, piosenki z niego są u mnie ciągle w zapętleniu, a Nie Wiem Jak jest jedną z moich ulubionych. To ona wprowadza mnie w lekko melancholijny nastrój i pozwala na kilka przemyśleń o życiu.

Dua LipaLove Again

Love Again jest bezkompromisowo jedną z moich ulubionych piosenek z Future Nostalgia i bardzo się cieszę, że została singlem. Pomimo tego, że album ten wyszedł ponad rok temu, po pierwszych sekundach tego utworu na mojej twarzy wciąż maluje się uśmiech, a nogi same chcą tańczyć. Chociaż co tu dużo mówić. Praktycznie każda piosenka tej brytyjskiej artystki jest dla mnie świetnym kawałkiem.

Skrillex, Justin Bieber, Don ToliverDon’t Go

Nie mogło zabraknąć również tej piosenki w moim zestawieniu będąc fanką Justina. Jest to całkowita nowość od trzech muzyków, która od swojej niedawnej premiery cały czas jest u mnie w zapętleniu. Już po pierwszym przesłuchaniu singla zostałam porwana przez to brzmienie. Zdecydowanie jest to jeden z moich ulubionych utworów wydanych w ostatnim czasie.

SanahBez słów

Dopiero nie tak dawno odkryłam większą część twórczości Sanah i bardzo żałuję, że tak późno. Jej często proste teksty trafiają do mojego serca, a Bez słów jest bezwzględnie tą piosenką, która trafiła troszkę bardziej.

BitaminaNiech no tylko zakwitną jabłonie

Ponowny raz Bitamina, tylko tym razem w coverze utworu Haliny Kunickiej. Ta nowa wersja jakże kultowej piosenki spodobała mi się tak bardzo, że przez całe lato kawałek ten nie żegna się z moimi słuchawkami oraz nieważne co wprowadza mnie w pozytywny nastrój.

Arek Zroślak

Lorde – Solar Power

Muszę przyznać, że przy premierze Solar Power kompletnie mnie nie porwało. Ba, byłem bardzo zawiedziony w jakim stylu Lorde wróciła do muzyki. Jednak jak to bywa – piosenka zaczęła stopniowo wkupywać się w moje łaski, aż w końcu przekonała mnie na dobre. I jak się okazało – stanowi ona idealną wizytówkę wydanego co albumu o tym samym tytule (które swoją droga jest perfekcyjnym soundtrackiem końcówki wakacji).

Silk Sonic – Skate

Pozostając w klimatach letnich hymnów – tworzący kolektyw Silk Sonic Anderson .Paak i Bruno Mars kilka tygodni temu wypuścili swój kolejny wspólny singiel Skate. Tutaj sprawa była o wiele prostsza, bowiem utwór niemal od razu kupił mnie swoim bujającym, bezpretensjonalnym klimatem. Jednak z najprzyjemniejszych tegorocznych wakacji.

Billie Eilish – Oxytocin

Jak na ironię – z krążka Happier Than Ever najbardziej spodobał mi się numer, który najmniej pasuje stylistycznie do reszty wydawnictwa. Mroczny i mroczny elektroniczny bit wciąga od razu i mam cichą nadzieję, że Oxytocin prędzej czy później uzyska status oficjalnego singla.

Finneas – A Concert Six Months From Now

Oprócz Billie z moich słuchawek nie schodzi tez jej brat, FINNEAS. W jego najnowszym singlu ujął mnie klimat propozycji oraz niestandardowa struktura. Patrząc na całokształt twórczości wokalistki album Optimist to jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier tego roku.

Męskie Granie 2021 – I Ciebie Też, Bardzo

Swoją listę kończę propozycją z polskiego podwórka, która od razu wbiła mnie w fotel i nie puściła do tej pory. Tegoroczny hymn Męskiego Grania jest (nie boję się użyć tego sformułowania) najlepszym w historii tej inicjatywy, jak również jedną z najlepszych polskich piosenek, jakie wyszły w tym roku. Magia od pierwszej do ostatniej sekundy.

Exit mobile version