Site icon All About Music

Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 327)

Niech końcówkę majówki umilą Wam utwory wybrane przez Kacpra, Darka i Miłosza.

Kacper Pelo

Doja Cat – Kiss Me More (ft. SZA)

Rok temu viralowym hitem stało się Say So, teraz przyszła pora na Kiss Me More. Naprawdę nie wiem, co sprawia, że ten kawałek jest tak hipnotyzujący. O ile na samym początku nie byłem nim szczególnie zachwycony, po kilku przesłuchaniach nie mogłem myśleć o niczym innym. Takim sposobem siedzi w mojej głowie już od dłuższego czasu i nie chce wyjść. Doja i SZA odwaliły kawał dobrej roboty!

ROLE MODEL – blind

Ostatnie słoneczne dni sprawiły, że zacząłem słuchać trochę lżejszych, spokojnych utworów. Zrobiłem sobie nawet specjalną playlistę, która kojarzy mi się z zapachem świeżego, wiosennego powietrza oraz widokiem Słońca o poranku. Króluje na niej piosenka blind. Przyjemna, relaksująca… Idealna na długie spacery!

Simone – everything/nothing

Już od dłuższego czasu śledzę rozwój Simone. To młodziutka, niezależna artystka z Nowego Jorku, która zdecydowanie zasługuje na szersze uznanie. Stawia dopiero pierwsze kroki w przemyśle muzycznym, lecz jej piosenki stoją na bardzo wysokim poziomie. Ostatnio wydała nowy singiel everything/nothing. Najlepiej opisze go po prostu słowo uzależniający. Zapewniam wszystkich, że jeszcze kiedyś o niej usłyszymy.

Pavement – Harness Your Hopes

Wstyd się przyznawać, ale dopiero kilka dni temu usłyszałem ten utwór po raz pierwszy. I to za sprawą TikToka, który swoją drogą jest świetnym źródłem odkrywania nowej muzyki. Właśnie na tej aplikacji Harness Your Hopes przeżywa swoją drugą młodość, bo jest to już kultowy kawałek z lat 90. Jeśli jeszcze nie znacie – koniecznie nadróbcie! A jeśli znacie – warto przypomnieć sobie, jak dobrą muzykę tworzył Pavement.

Plain White T’s – Hey There Delilah

Na zakończenie, raz jeszcze powrót do przeszłości, lecz nie tak odległej. Plain White T’s swój okres świetności mieli na początku lat 2000. i z tego czasu pochodzi również ich najpopularniejszy kawałek Hey There Delilah. Oszczędny w środkach, ale jaki nastrojowy! Nie ma słów, które opisałyby piękno tej piosenki. Nawet gdybym bardzo próbował, nie potrafiłbym oddać jej cudowności.

Dariusz Kozera

Brave Girl – Rollin’

Ta piosenka to idealnie przykład tego, jak wiele potrafią zdziałać fani. Po jednym filmiku, który rozprzestrzenił się błyskawicznie, Brave Girls podbiły całą Koreę. Jak widać, nigdy nie jest za późno na hit, nawet jeżeli od wydania danego utworu minęły 4 lata.

Purple Kiss – Ponzona

Bez wątpienia Purple Kiss są na ten moment moim ulubiony rookie zespołem w kpopie. Już dawno żaden debiut tak szybko nie zawładną moim sercem. Oby ta passa trwała jeszcze bardzo długo.

Wheein – Water Color

Wheein z Mamamoo w końcu wydała swój solo mini album. Jej singiel Water Color to piosenka, która w 200% spełniła wszelkie moje oczekiwania. Dostałem utwór dokładnie taki, jakiego podświadomie chciałem. Już czekam nie więcej solo twórczości w wykonaniu Wheein.

Chungha feat. Guaynaa – Demente

Chungha to jedna z tych wokalistek, które nigdy mnie nie zawodzą. Jej pierwszy studyjny album to dawka solidnej i bardzo zróżnicowanej muzyki. Wśród kawałków, które trafiły na album, znalazło się między innymi Demente, które później wydano w pełni w wersji hiszpańskiej. Jestem pewien, że gdyby nie był to kpop, to piosenka byłaby grana w radiach na całym świecie.

G-reyish – Blood Night

G-reysih to zespół, który zadebiutował dawno, aczkolwiek dopiero teraz dziewczyny miały możliwość wydać swój pierwszy mini album. Singiel Blood Night dość mocno odbiega od ich dotychczasowej twórczości i jest dla mnie swego rodzaju throwbackiem do brzmienia, jakie miał bardzo często kpop kilka lat temu.

Miłosz Musiał

Waluśkraksakryzys – Uśmiech Chelsea

Waluśkraksakryzys to artysta, który przypomniał mi, że na polskiej scenie jest jeszcze miejsce dla niegrzecznych chłopaków z gitarami. Zadziorny wizerunek młodego artysty dopełnia widoczny talent do opowiadania historii i niesamowite ucho do układania melodii, co czyli go mocnym pretendentem do wejścia w szeroko rozumiany mainstream… I słusznie! Płyta Atak to najlepszy rockowy twór, jaki usłyszycie w tym roku, a singiel Uśmiech Chelsea sprawia, że słuchacz chce go zapętlać w najlepsze!

The Sisters Of Mercy – This Corrosion

Raz na jakiś czas nachodzi mnie dzika ochota ponownego odsłuchu archiwalnych audycji Tomka Beksińskiego, które ten prezentował na antenie Radiowej Trójki na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Tym razem z playlisty mojego ulubionego radiowca wytargałem album Floodland grupy The Sisters Of Mercy, a konkretniej pochodzący z niego singiel This Corrosion. Utwór stał się swoistym hymnem nurtu goth, a także jednym z najbardziej rozpoznawalnych hitów grupy.

Czesław Niemen – Człowiek jam niewdzięczny

W momencie, w którym czytacie ten artykuł, na antenie Radia 357 właśnie emitowany jest Polski Top Wszech Czasów. Jeszcze nie wiem, które miejsce w tym roku zajmie Bema pamięci żałobny rapsod Niemena, ale muszę wam przyzanć, że nigdy nie pałałem miłością do tego utworu, który nieodzownie kojarzy mi się z poprzednimi edycjami topu (tymi z programu Trzeciego). W temacie kolosalnie długich suit Czesława zawsze preferowałem 20-minutową Człowiek jam niewdzięczny, która pierwotnie znalazła się na Czerwonym albumie z 1971 roku. Nie muszę chyba nadmieniać, że jest ona jednym z dziesięciu utworów, na które zagłosowałem w tym roku.

Ten Typ Mes – Only in Warsaw

Stali czytelnicy naszego portalu wiedzą, że lubię w swoich zestawieniach przemycać nowości ze świata polskiego hip hopu. Tym razem przygotowałem dla was najnowszy singiel Tego Typa Mesa zatytułowany Only in Warsaw. Utwór jest pierwszym singlem promującym nadchodzące wydawnictwo warszawskiego rapera, którego szczegóły na obecną chwilę stoją pod znakiem zapytania. Ponadto jest to pierwszy utwór z polskiego mainstreamu wykorzystujący popularną na zachodzie technologię NFT. Token z tym utworem został wylicytowany za 0.38 ETH, co daje około 1,112.13 dolarów.

Kuba Kawalec – Zdechłam feat. Ana Andrzejewska

Na koniec absolutna świeżynka ze stajni Kayaxu. Tydzień temu do sieci trafił utwór Zdechłam będący pierwszą zapowiedzią solowego projektu Kuby Kawalca, którego możecie kojarzyć jako wokalistę formacji Happysad. Do produkcji utworu Kuba zaprosił młodziutką piosenkarkę Anę Andrzejewską. Artystka nadała swoim wokalem osobliwej wrażliwości i wprowadziła do utworu charakterystyczny nastrój niepokoju. Po takiej zapowiedzi czuję się zmuszony oczekiwać kolejnych wieści na temat zbliżającej się płyty.

Exit mobile version