To czego dziś słuchamy? My tego, a wy?
Nikola Nina Skopowska
Tom Rosenthal – Don’t Die Curious
O twórczości Toma usłyszałam dopiero niedawno i bardzo żałuje. Szczególnie urzekła mnie ta piosenka. Niezwykle urzekło mnie jej przesłanie, a Lyric Video, które powstało do niego, całkowicie skradło mi serce. Już od pierwszego przesłuchania, piosenka nie wychodzi mi z głowy!
Harry Styles – Treat People With Kindness
Harry Styles zaskoczył wszystkich swoim teledyskiem, który pojawił się w Internecie 1 stycznia i zachwycił fanów muzyka. To idealny sposób, by wkroczyć w nowy (oby lepszy) rok i oby coraz więcej osób stosowało się do hasła Treat People With Kindness.
Patrick the Pan – Trochę Mniej
Początek roku był również pracowity dla Patricka the Pana, który wydał singiel zapowiadający jego czwarty album. Przy okazji jego premiery, miałam okazję porozmawiać z muzykiem o tym jak zmieniło się jego życie od poprzedniej płyty. Po tej piosence nie potrafię się doczekać, co jeszcze pokaże w tym roku Patrick.
Conan Gray – Heather
Zeszły rok był wielkim przełomem w karierze Conana Graya. W krótkim czasie muzyk zyskał wielu fanów i zdecydowanie na to zasługuje. Heather to piękna ballada do której powstał jeszcze piękniejszy teledysk. W ostatnim czasie ta piosenka towarzyszy mi cały czas.
Brodka feat. Scottibrains – Wrong Party
4 lata po premierze Clashes, Brodka wraca z nową muzyką i to w wyjątkowym, zagranicznym towarzystwie. Wiele osób czekało na tę piosenkę z ciekawością w jakiej odsłonie pojawi się tym razem. Mnie ta odsłona bardzo zaciekawiła i jestem ciekawa co przyniosą kolejne wydania artystki.
Julia Klimiuk
Lindsey Stirling – Lose You Now
Lose You Now to najnowszy singiel niesamowicie uzdolnionej skrzypaczki Lindsey Stirling. Utwór urzekł mnie już od pierwszych sekund – być może dlatego, że to jeden z najszczerszych numerów w jej dorobku artystycznym. Lose You Now to w istocie hołd złożony zmarłemu ojcowi Lindsey, którego artystka określała także jako swojego najlepszego przyjaciela.
Zayn – Vibez
Choć Zayn swój najnowszy album o intrygującej nazwie Nobody Is Listening, wydał przeszło tydzień temu, to nadal zdarza mi się wracać do pozycji, które zaserwował nam na tym krążku. Moim ulubieńcem i faworytem do dzisiaj pozostaje kawałek Vibez, który ze swoją zmysłową atmosferą wpasowuje się w kategorię „R&B, którego chciałam i potrzebowałam”.
Marta Bijan – DISNEYEND
Czas na dawkę polskiego akcentu. Uważam, że Marta Bijan jest obecnie jedną z najbardziej obiecujących polskich wokalistek. Dlatego też sumiennie staram się śledzić jej poczynania. Jej najnowszy kawałek DISNEYEND szczególnie przypadł mi do gustu. Ta oniryczna ballada, ociekająca dobrymi brzmieniami gitar, to coś, czego oczekiwałam od Marty.
Selena Gomez – De Una Vez
Selena Gomez i latynoskie klimaty – według mnie połączenie idealne. De Una Vez nie jest kawałkiem, który byłby puszczany na imprezach, jednak ani trochę nie umniejsza to jego potencjału. W utworze Selena poprowadziła nas przez swoją historię, pokazała swój rozwój oraz wzmocnienie i siłę.
Olivia Rodrigo – drivers license
Olivia to „córka” Taylor Swift oraz ogromne odkrycie 2021 roku. Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o kawałku drivers licence, który zawędrował aż na szczyt Hot 100! Ten utwór jest niesamowicie emocjonalny i dojrzały, momentami chwyta za serce, a przejmujący wokal Olivii sprawia, że drivers license odtwarzam wielokrotnie w ciągu dnia, bez krzty znudzenia.
Arek Zroślak
Billie Eilish, ROSALÍA – Lo Vas A Olvidar
Zarówno twórczość Amerykanki, jak i Hiszpanki mocno sobie cenię. Dlatego też z dużą dawką zniecierpliwienia czekałem na wspólną propozycję wokalistek. Przy pierwszym przesłuchaniu Lo Vas A Olvidar jednak nie do końca mnie przekonało. Na szczęście dałem piosence drugą szansę i zagłębiłem się w ty nieco niepokojącym klimacie bez reszty.
Years & Years – It’s a Sin
Pozostajemy w tematach kinematograficznych. Poprzednia propozycja powstała na potrzeby serialu Euforia, natomiast It’s A Sin to poboczna serialu o tym samy tytule, w którym wokalista Y&Y występuje. Cover klasyka Pet Shop Boys z lat ’80 ujął mnie prostotą instrumentalna, dzięki któremu można w pełni skupić się na tekście.
Heleza – 6
Połączenie francuskiego i estońskiego nigdy nie brzmiało lepiej. I chociaż zdaję sobie sprawę, że Heleza raczej nie będzie miała szansy na występ na Eurowizji 2021 to jednak cenię sobie ten czas od grudnia do marca, kiedy to co roku poznaję preselekcyjne perełki z różnych zakątków Europy (i nie tylko, widzę Cię Australio).
The Roop – Discoteque
Pozostajemy nad Bałtykiem. O ile aż tak wielki szał na On Fire z zeszłego roku był na mnie w pewien sposób niezrozumiały, tak tegoroczna propozycja The Roop wciągnęła mnie od pierwszego przesłuchania. Intrygująco, z pomysłem, a przy tym charakterystycznie – czyli tak, jak lubię najbardziej. Wygranie finału narodowego dla Litwinów nie powinno być żadnym wyznaniem, a później… pozostaje walka o najwyższe lokaty w Rotterdamie. A szanse są na to niemałe, bowiem teledysk wykręcił ponad milion odsłon w przeciągu dwóch dni, a liczba ta cały czas rośnie.
A, no i tekst „It is okay to dance alone” nigdy nie był bardziej aktualny.
Daria Zawiałow – Kaonashi
Powiem krótko – Daria jak zawsze nie zawodzi, oczekuję na całą płytę z niecierpliwością.

